Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Benjamin Toniutti: Zbudowaliśmy dużą pewność siebie

Benjamin Toniutti: Zbudowaliśmy dużą pewność siebie

fot. FIVB

Reprezentacja Francji odniosła w mundialu kolejne zwycięstwo. Tym razem w pokonanym polu podopieczni Laurenta Tillie zostawili kadrę Niemiec. - Bardzo dobrze zagrywaliśmy i to nie tylko w pierwszej partii, ale w całym meczu - uznał Benjamin Toniutti.

Co by nie mówić, Francja jest rewelacją i małą niespodzianką tego turnieju. W meczu z Niemcami pokazaliście, że możecie być jeszcze większą niespodzianką i zawędrujecie aż do strefy medalowej. Spodziewaliście się takiego wyniku przed startem mundialu?

Benjamin Toniutti: – Chcieliśmy wypaść jak najlepiej i zagrać jak najlepiej. Kiedy startujesz w pierwszej rundzie, nie masz zbudowanej pewności siebie, ale kiedy wygrywasz spotkanie za spotkaniem, to ona powoli się pojawia i gra się coraz łatwiej. W drugiej rundzie byliśmy już przekonani, że mamy odpowiednią siłę i jakość gry, by zajść wysoko. Wszystkie zespoły coraz bardziej się nas obawiały, a to było dla nas wodą na młyn. Graliśmy bardziej zrelaksowani, bo presja nie ciążyła na nas tylko na przeciwnikach. Jesteśmy szczęśliwi, że wygraliśmy ten mecz i chcemy wygrywać kolejne.



W pierwszej partii praktycznie zmietliście Niemców z parkietu. To chyba nawet dla was było zaskoczeniem?

– Od pierwszej piłki nie wstrzymywaliśmy ręki i mocno nacisnęliśmy naszych rywali. Przede wszystkim bardzo dobrze zagrywaliśmy i to nie tylko w pierwszej partii, ale w całym spotkaniu. Ustawiliśmy sobie grę tym pierwszym setem, ale później wcale nie było łatwo. Według mnie kluczowa okazała się dobra gra w zagrywce, a później niezła współpraca na linii blok – obrona.

W tym spotkaniu dużym zagrożeniem dla was nie był Georg Grozer. Niemiecki atakujący nie miał najlepszego dnia, co też ułatwiło wam zadanie.

– Wiemy, że Grozer to najmocniejszy element w układance trenera Heynena i jeśli uda się go zatrzymać, to dużo łatwiej o zwycięstwo. Po pierwsze nie zagrał on swojego najlepszego spotkania, ale też i my daliśmy sobie z nim radę, ustawiając szczelny blok i udanie podbijając jego ataki. Udało się wypełnić zadanie taktyczne, jakim było wyeliminowanie go z gry i z tego powodu możemy się tylko cieszyć.

Niesamowicie eksploatowanym zawodnikiem w waszej drużynie był Earvin Ngapeth. W pewnym momencie myślałem, że chcecie ustanowić jakiś nowy rekord w ilości wykonanych ataków w meczu…

– (śmiech) Z Earvinem gra się bardzo dobrze, bo on zawsze krzyczy, że chce piłkę. Skoro bardzo ją chce, to nie mam wyboru – wystawiam ją do niego. On chyba nigdy nie jest zmęczony i nigdy nie ma dosyć. Jego atutem jest też to, iż nie boi się bloku, tylko stara się z nim walczyć i jakoś go ominąć. To dla nas jeden z najważniejszych filarów.

W środę macie dzień wolny, ale w czwartek zagracie z Iranem. Ten rywal jest wam znany, bo już się z nim mierzyliście w tym turnieju i wygraliście 3:1. Czujecie się pewnie przed tym meczem?

– Przede wszystkim zanim z nimi zagramy, to czeka nas spotkanie Niemcy – Iran, które będziemy bacznie obserwować. Jeśli Irańczycy wygrają, będziemy mieć kwalifikację do półfinału w kieszeni i wtedy będziemy się zastanawiać, jak zagrać z Irańczykami, by wygrać. Na razie się tym nie zajmujemy, mamy dzień odpoczynku i musimy dobrze z niego skorzystać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved