Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Bednorz: Mam duży głód siatkówki

Bartosz Bednorz: Mam duży głód siatkówki

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

Bartosz Bednorz, który latem trafił do Indykpolu AZS Olsztyn, na oficjalny debiut w nowej drużynie będzie musiał poczekać dłużej, niż przypuszczano. - Podczas jednego z treningów, kiedy wylądowałem po ataku, poczułem ból w kolanie - mówi siatkarz.

To już drugi raz w przeciągu ostatnich miesięcy, kiedy musi pan zmagać się z kontuzją kolana.

Bartosz Bednorz: – Miałem problemy już w okresie wakacyjnym. Kiedy zakończyłem sezon w Częstochowie, przeszedłem zabiegi ostrzykiwania kolana [podawany kwas hialuronowy działa na stawy jak smar. Wypełnia nierówności i nie dopuszcza do ocierania się o siebie kości stawu – przyp. red.], a następnie okres rehabilitacji. Później wyjechałem na zgrupowanie kadry Polski do lat 23 i po niecałych dwóch tygodniach kontuzja mi się odnowiła. Po kolejnych badaniach dostałem pewne zalecenia i nie mogłem trenować na pełnych obrotach. Kiedy jednak przyjechałem do Olsztyna i wróciłem do zajęć, to czułem się dobrze. Solidnie przepracowałem cały okres przygotowawczy i właśnie wtedy, podczas jednego z treningów, kiedy wylądowałem po ataku, poczułem ból w kolanie. Zrozumiałem, że uraz mi się odnowił.



Czy teraz jest poważniejszy?

– Okazało się, że kontuzja z każdym dniem się pogarszała, ale znów przeszedłem ostrzykiwanie kolana i teraz jestem pod bardzo dobrą opieką specjalistów z klubu. Rehabilitacja przebiega pomyślnie i mam nadzieję, że nie będzie już żadnych nawrotów. Od zabiegu minął tydzień i od razu zabrałem się do pracy.

Jak długo będzie trwała rehabilitacja i kiedy wróci pan na boisko?

– Jeżeli mamy ufać książkom, to leczenie potrwa od sześciu do siedmiu tygodni. Nie chcę podawać dokładnej daty, ponieważ wszystko zależy od tego, jak kolano będzie się goić i jak przeprowadzimy rehabilitację. Trzeba poczekać. Na pewno nie będę brał udziału w pełnych treningach dopóki nie będziemy mieć pewności, że jestem zdrowy. Chcemy wykluczyć kolejne nawroty.

Z grą w nowym klubie z pewnością wiąże pan duże nadzieje. Problemy ze zdrowiem tego nie zmienią?

– Przeszedłem w karierze kilka drobnych urazów i teraz jestem silniejszy. Podchodzę do tego bardzo optymistycznie. Wiem, że trzeba swoje przeczekać. Wychodzę z założenia, że jak coś się dzieje, to nie bez przyczyny. Może gdybym teraz tego nie dopilnował, to kto wie, jak by ta kontuzja dalej się rozwinęła. Dla mnie jako zawodnika jest przykre, że nie mogę trenować. Tym bardziej że jestem osobą, której ciężko jest usiedzieć w domu i nie grać. Mam duży głód siatkówki i postaram się wrócić jak najszybciej.

* Rozmawiał: Bartłomiej Szypowski
* Więcej w Gazecie Wyborczej

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved