Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Stefan Hübner: Przyjechaliśmy po medal

Stefan Hübner: Przyjechaliśmy po medal

fot. Jacek Cholewa

- Mecz z Kanadyjczykami był po prostu kolejnym krokiem w naszej drodze do upragnionej strefy medalowej. W zespole nie ma teraz miejsca na wielki szał radości i świętowanie - przyznał były środkowy, a aktualnie drugi trener kadry Niemiec, Stefan Hübner.

Po niezwykle interesującym spotkaniu, w którym Rosjanie zagrali z Brazylijczykami, w katowickim Spodku odbył się mecz pomiędzy kadrą Kanady i Niemiec. O ile mistrzowie olimpijscy i mistrzowie świata mieli już awans zagwarantowany, o tyle siatkarze spod znaku klonowego liścia i nasi zachodni sąsiedzi zagrali w bezpośrednim spotkaniu o awans. To zwiastowało niemałe emocje. – Był to dla nas niezwykle trudny mecz. Wydaje mi się, że wszyscy kibice widzieli napięcie i stres towarzyszący zawodnikom obu ekip – przyznał Stefan Hübner, drugi trener reprezentacji Niemiec. – Mieliśmy trochę szczęścia w końcówce pierwszego seta, wyszło nam kilka trudnych zagrań i ostatecznie znaleźliśmy się w trzeciej rundzie. Teraz musimy przygotowywać się do następnych przeciwników i walczyć z nimi tak samo, jak walczyliśmy z rywalami do tej pory – dodał.

Każdemu z trzech setów niemiecko-kanadyjskiego pojedynku towarzyszyły duże emocje. Najwięcej było ich w premierowej odsłonie, która rozstrzygnęła się dopiero po długiej walce na przewagi. W końcówce seta numer jeden swoje niemałe umiejętności pokazał Denis Kaliberda, który do spółki z Georgiem Grozerem rozmontowali defensywę rywali. – Bardzo dobrze spisał się dzisiaj Denis Kaliberda, który kilkukrotnie w trudnych sytuacjach zdobywał punkty – pochwalił nowy nabytek Jastrzębskiego Węgla Hübner. – Kanadyjczycy są bardzo dobrym zespołem, który ma przed sobą przyszłość. Na boisku widać, że są dobrze zorganizowani. Początkowo mieliśmy duże kłopoty, bo nasi rywale grali lepiej od nas, ale kluczowa okazała się nasza psychika. W głowach dosyć szybko wszystko sobie poukładaliśmy i nie daliśmy się znokautować. W każdej partii nie pozwoliliśmy Kanadyjczykom na wyraźne odskoczenie, byliśmy blisko nich i cały czas nie było dominacji jednej z ekip – uzupełnił.

Niemcom do awansu do trzeciej fazy grupowej wystarczyły jedynie dwa sety. Prowadząc 1:0, ciśnienie lekko z nich zeszło, natomiast podopieczni Glenna Hoaga byli wyraźnie bardziej zestresowani, bo nie mogli sobie pozwolić na jakikolwiek błąd i stratę seta. – Od drugiego seta presja powoli zaczęła z nas schodzić i przeszła na stronę kanadyjską. Myślę, że gracze z Kanady trochę nie dali sobie z tym rady i to było już dla nas małe zwycięstwo. W końcówce mieliśmy niewielką przewagę, ale okazało się, że była ona wystarczająca – opowiedział były środkowy „Die Mannschaft”.



Po wygranej w drugiej odsłonie Niemcy nie ukrywali swojej radości, jednak w ich reakcji nie było widać hurraoptymizmu. Wszystko spowodowane jest tym, iż dla zespołu prowadzonego przez Vitala Heynena wejście do najlepszej szóstki świata było po prostu celem minimum. – Wszystko w tym turnieju układa się dla nas bardzo dobrze. Przyjechaliśmy tutaj z jasnym celem – chcemy zdobyć medal. Nie mamy sprecyzowanego koloru tego medalu, ale chcemy go mieć. Mecz z Kanadyjczykami był po prostu kolejnym krokiem w naszej drodze do upragnionej strefy medalowej. W zespole nie ma teraz miejsca na wielki szał radości, świętowanie czy oblewanie tego sukcesu, bo to tylko pewien etap mistrzostw świata. Nie spełniliśmy jeszcze naszego celu i nie zaspokoiliśmy własnego głodu sukcesów – zakończył Stefan Hübner.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved