Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Krzysztof Lemieszek: Przed nami ogromnie dużo pracy

Krzysztof Lemieszek: Przed nami ogromnie dużo pracy

fot. archiwum

- Widać, że ci ludzie chcą trenować i angażować się w siatkówkę. Na pewno przed nami ogromnie dużo pracy. Najważniejsze jednak, że jest z kim i nad czym pracować - mówi Krzysztof Lemieszek, który na ławce Avii Świdnik zastąpił Macieja Baneckiego.

Wydaje się, że zamieszanie wokół zmian w Avii Świdnik powoli dobiega końca. Wszystko wskazuje na to, że w I lidze poprowadzi ją trener Lemieszek, który od lat związany jest ze świdnicką siatkówką. – Prezes Lis powiedział mi, że zespół został bez trenera w przededniu dwumeczu sparingowego z ukraińskim przeciwnikiem. Dlatego postanowiłem, że poprowadzę go tymczasowo – skomentował Krzysztof Lemieszek. Wiem, że próby szukania nowego szkoleniowca były, ale wszystko się przeciągało, bo w klubie brakowało środków na zatrudnienie trenera przyjezdnego. Trenuję zespół już od trzech tygodni i w najbliższym czasie to się nie zmieni. Zdecydowałem się na prowadzenie Avii, bo byłem związany z tym klubem od początku swojej kariery, a więc od ponad 30 lat. Nie chciałem też, aby w Polskę poszła fama, że w Świdniku jest zespół, ale bez trenera – dodał.

Szkoleniowcem żółto-niebieskich w sezonie 2014/2015 miał być Maciej Banecki. Początkowo prowadził on ich w okresie przygotowawczym, ale tuż przed pierwszymi sparingami Banecki pożegnał się z klubem, a na ławce trenerskiej zastąpił go Lemieszek. Ten jednak nie miał wpływu na budowanie zespołu oraz początkowe przygotowania, więc teraz przed nim spore wyzwanie, by jak najszybciej poznać możliwości poszczególnych graczy. – Czeka mnie duże wyzwanie, bo łatwiej jest prowadzić ukształtowany zespół, w którym są doświadczeni zawodnicy. Wtedy praca trenera polega tylko na tym, aby podtrzymywać odpowiednią formę. Przy prowadzeniu młodego zespołu, trzeba uczyć chłopaków wielu elementów – skomentował szkoleniowiec. – Wdrażam się na razie we wszystko. Jednak nie ukrywam, że jest troszkę chaosu treningowego, bo nie ma jednego elementu, nad którym moglibyśmy pracować. Musimy szlifować wszystkie elementy. Nie da się poukładać wszystkiego w ciągu dwóch tygodni, tym bardziej że nie wiem, jak ten zespół przechodził okres przygotowawczy. Nie ukrywam, że niepokoją mnie dolegliwości niektórych zawodników, szczególnie sprawy pachwinowe. Być może jest to wina braku obozu, ale trener Banecki nie miał na to wpływu – dodał Lemieszek.

Mimo że trener zdaje sobie sprawę, że przed jego podopiecznymi sporo pracy, to jednocześnie widzi w nich spore możliwości rozwojowe. – W tym zespole tkwi spory potencjał. Szkoda tylko, że nie ma w nim jednego czy dwóch bardziej doświadczonych zawodników, bo wtedy byłoby łatwiej osiągnąć dobry wynik. Młodzi zawodnicy mają bardziej gorącą głowę. Ale na treningach ich praca wygląda bardzo dobrze. Widać, że ci ludzie chcą trenować i angażować się w siatkówkę. Podczas meczów dochodzi stres, więc gra jest bardziej szarpana. Na pewno przed nami ogromnie dużo pracy. Najważniejsze jednak, że jest z kim i nad czym pracować – podsumował.



W miniony weekend świdniczanie dwukrotnie zmierzyli się z drugoligowcem z Międzyrzeca Podlaskiego. Pierwszy sparing zakończył się remisem, zaś w drugim świdniczanie okazali się lepsi od podopiecznych trenera Śliwy. Już w najbliższy weekend Avia będzie gospodarzem memoriału, w którym zmierzy się z Zapadnym Bug Brześć, KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS oraz AGH 100RK AZS Kraków.

Avia Świdnik – Huragan Międzyrzec Podlaski 2:2
(25:20, 25:22, 19:25, 19:25)
Avia Świdnik – Huragan Międzyrzec Podlaski 3:1
(23:25, 25:17, 25:19, 25:20)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved