Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Paweł Zatorski: Walczyliśmy do końca

Paweł Zatorski: Walczyliśmy do końca

fot. Joanna Skólimowska

- To był jeden z najtrudniejszych meczów w naszym życiu - przyznał po sobotnim dreszczowcu Paweł Zatorski, libero reprezentacji Polski. Polacy prowadzili już 2:0 i 13:7 w trzecim secie, by pozwolić rywalowi doprowadzić do tie-breaka.

Sobotni mecz pomiędzy Polską i Iranem obfitował w emocje i zwroty akcji. Po dwóch i pół seta, kiedy to dominowali biało-czerwoni, Irańczycy podjęli walkę i doprowadzili do tie-breaka. Trzeba było blisko trzech godzin walki, by rozstrzygnąć wynik spotkania. – To był jeden z najtrudniejszych meczów w naszym życiu, myślę, że każdy to potwierdzi – powiedział po meczu ogromnie szczęśliwy, ale i ogromnie zmęczony Paweł Zatorski. Cały czas naprawdę wierzyliśmy, nie było momentu, że ktoś z nas zwątpił, cały czas motywowaliśmy się, także szacunek dla chłopaków, którzy u nas grali, szacunek także dla przeciwnika, bo to była świetna robota.

Polacy znakomicie zaczęli mecz i w rezultacie szybko objęli prowadzenie 2:0 w setach. W trzeciej partii grali dobrze do stanu 13:7, a potem coś się w grze podopiecznych Stephane’a Antigi zacięło, a co gorsza, w końcówce seta z powodu kontuzji pleców z boiska musiał zejść Michał Winiarski. Libero polskiej reprezentacji przyznał, że to zdarzenie miało wpływ na przebieg wydarzeń na boisku. – Już przed kontuzją „Winiara” uciekło nam kilka punktów i to było jeszcze większe dopełnienie naszego kryzysu, ale siatkówka jest taką grą, że czasami niedużo brakuje, żeby nagle wszystko się odwróciło i to było widać po tym meczu – powiedział Zatorski i dodał: – Rywale wierzyli do końca i za to naprawdę szacunek dla nich, że podjęli walkę jeszcze w trzecim secie. My straciliśmy kilka punktów i mogliśmy się tylko po drugim secie śmiać do siebie, że tak naprawdę zwycięstwo będzie lepiej smakowało w pięciu setach niż w trzech.

Końcówka tie-breaka była też bardzo nerwowa, bo rywale prowadzili już 11:9, a potem mieli jeszcze piłkę meczową przy stanie 14:13. Libero biało-czerwonych przyznał jednak, że on i koledzy ani przez chwilę nie stracili wiary w zwycięstwo. – Na pewno widzieliśmy, że nie pękają i wiedzieliśmy, że jeśli doprowadzimy do końcówki, to będzie to bardzo trudne. Ani po nas, ani po Irańczykach nie było widać, by ktokolwiek odpuścił mecz. My z nimi walczyliśmy do końca, oni tak samo nie odpuszczali, po prostu tak się ułożyły losy seta, na szczęście dla nas, że szybko odwrócił się ten tie-break i wygraliśmy.



Polacy w niedzielę zagrają z Francuzami i czasu na odpoczynek będzie bardzo mało, a co gorsza, trójkolorowi, którzy skończyli mecz kilka godzin wcześniej, będą mieć więcej czasu na regenerację. Zdaniem libero polskiej drużyny, to jednak nie będzie miało znaczenia. – Myślę, że takie zwycięstwo nas podbuduje i dużo łatwiej będzie jutro wstać i grać kolejny mecz – zakończył swoją wypowiedź Paweł Zatorski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved