Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Zwycięstwo Polaków, ale to Francuzi najlepsi w grupie

MŚ, gr. E: Zwycięstwo Polaków, ale to Francuzi najlepsi w grupie

fot. Łukasz Krzywański

Biało-czerwoni po pięciu setach okazali się lepsi od Francuzów, ale nie zdołali wyprzedzić naszych dzisiejszych rywali w tabeli grupy E. Oba zespoły już przed tym meczem zapewniły sobie udział w kolejnej fazie turnieju.

Polacy do pojedynku z Francją przystąpili bez Michała Winiarskiego, jego miejsce w dwunastce zajął Andrzej Wrona. W odróżnieniu od pojedynku z Iranem, w składzie biało-czerwonych mecz rozpoczął Fabian Drzyzga. Obie ekipy zaczęły od twardej siatkówki i potężnych uderzeń, a na tablicy wyników głównie widniał remis. Obaj rozgrywający wykorzystywali zarówno skrzydła, jak i środek. Po polskiej stronie atakowali Wlazły, Nowakowski, Kłos, a gdy źle w natarciu spisał się Le Roux, to biało-czerwoni byli na prowadzeniu 7:6. To wzrosło jeszcze po autowym zbiciu Tillie (9:7). Polacy rozkręcali się z akcji na akcję i po dwóch akcjach w bloku i kolejnym błędzie rywali przewodzili już 13:9. Reprezentanci Francji walczyli z całych sił, zwłaszcza w polu obrony, gdzie wyciągali piłki teoretycznie stracone, ale w końcowym rozrachunku to gospodarze zdobywali punkty (17:13, 19:14). Niezawodny był Mariusz Wlazły, a polski blok dobrze czytał grę francuskiego rozgrywającego. Po podwójnym bloku Kłosa i Drzyzgi na Ngapethcie o czas poprosił trener Tillie, Polacy prowadzili wtedy 22:16, a niedługo potem po kontrze Wlazłego mieli pierwszą okazję na zakończenie seta, który chwilę później zakończył się ich wygraną 25:18.

Walka od pierwszego gwizdka sędziego w secie drugim toczyła się przez pewien czas. Mimo że w kilku akcjach Mika blokiem wyprowadził biało-czerwonych na prowadzenie 5:3, to kontra Tui ponownie doprowadziła do wyrównania. Kolejne zagranie byłego gracza PGE Skry wysunęło Francuzów na prowadzenie (6:5). Na przerwie technicznej to rywale przewodzili 8:6 po autowym zbiciu Nowakowskiego, a po powrocie na boisko ich prowadzenie wzrosło do trzech punktów (10:7). O czas poprosił więc Stephane Antiga. Po nim nadal jednak skutecznie uderzali przeciwnicy i utrzymywali dzięki temu prowadzenie (15:10), a nie do zatrzymania był Sidibe (17:12). Po kontrze Konarskiego Polacy zaczęli odrabiać straty, jego kolejna kontra zmniejszyła je do minimum (17:18). Od razu też o chwilę przerwy poprosił szkoleniowiec trójkolorowych. Francuzi wkroczyli jednak w decydującą fazę seta z trzema punktami nadwyżki, po błędzie gospodarzy. Chwilę później kolejne oczko do tego dołożył Sidibe (22:19). To on był kluczowym zawodnikiem w końcówce drugiej partii i jego blok dał Francji pierwszą piłkę setową.

Choć odrobinę lepiej trzecią partię rozpoczęli Francuzi, to szybko ekipa biało-czerwonych złapała z nimi kontakt i po bloku na Tui był remis 4:4, a po kontrze Wlazłego to podopieczni Stephane’a Antigi prowadzili (5:4). Przewaga szybko zmieniła stronę boiska, bowiem niedokładnie w ataku zagrał Michał Kubiak (5:6). Ponownie nie na długo, Polacy na czasie technicznym mieli bowiem dwa oczka zaliczki, m.in. dzięki Kubiakowi. Powrót na boisko okazał się udany dla rywali, bowiem Le Roux zagrywką od razu wyrównał, a chwilę później sprawił, że jego ekipa była o punkt z przodu (10:9). Różnicę zwiększyła kolejna udana zagrywka Francuzów, tym razem jednak w wykonaniu Marechala (12:10). W poczynania biało-czerwonych wdarła się nieskuteczność i gdy w aut uderzył ze środka Nowakowski, o czas poprosił trener Antiga (11:14). Po czasie gospodarze zerwali się do pościgu i po pojedynczym bloku Buszka pozostał im do odrobienia tylko punkt (13:14). Nie udało się im jednak wyrównać stanu seta, w dodatku rywale po drugim regulaminowym czasie uciekli ponownie na trzy punkty, kiedy w kontrze sprytnie zagrał Marechal (18:15). Sygnał do kolejnego pościgu dwoma punktującymi zagrywkami dał Drzyzga i to one dały Polakom remis 18:18. O czas natychmiast poprosił trener Tillie. To nic nie dało, ponieważ gdy w pole zagrywki powędrował Kubiak, również punktował tym elementem. W dodatku Wlazłemu i Kłosowi udało się wreszcie zatrzymać Sidibe. Francuzi dołożyli do tego punkt błędem i to reprezentacja Polski była w lepszej sytuacji w końcówce odsłony (22:19). Wydawało się, że Polacy łatwo zakończą seta, jednak rywale walczyli do końca i jeszcze przerwę na żądanie wykorzystał Antiga (24:23). Po nim Sidibe uderzył zagrywką w aut i partia zakończyła się na korzyść biało-czerwonych.



Początek czwartej odsłony ponownie należał do Francuzów, którzy po kontrze Tui i zagrywce Marechala prowadzili 4:1. O czas od razu poprosił Stephane Antiga, ale ponownie punktowali rywale, punkt dołożył im także autowym atakiem Wlazły (6:1). Skuteczność biało-czerwonych bardzo spadła i na boisku pewnie poczynali sobie przeciwnicy, którzy po bloku na Kubiaku oraz błędzie Nowakowskiego na siatce mieli już siedmiopunktową nadwyżkę (10:3). Przy tym stanie Antiga wykorzystał już drugą przerwę na żądanie. Po nim po raz kolejny Jaumel zatrzymał w natarciu Kubiaka. W jego miejsce na boisku od razu pojawił się Mika. Od razu po wejściu na plac gry skończył atak, a do tego Kłos dołożył pojedynczy blok na środku, ale straty nadal były wysokie. Francuzi zaczęli się jednak mylić i od razu zeszli do ławki rezerwowych na wezwanie trenera (11:7). Choć gra się wyrównała, to jednak nadal wysoką przewagę utrzymywali na koncie trójkolorowi, wszystko za sprawą skutecznego Sidibe. To jego skuteczne zbicia pozwoliły prowadzić rywalom 19:12. Biało-czerwoni próbowali jeszcze nawiązać walkę, ale po kontrze Konarskiego nadal przegrywali pięcioma punktami (20:15). W samej końcówce Polacy zaczęli grać skutecznie na siatce i po bloku Konarskiego na Tui różnica stopniała do dwóch oczek (21:23), ale trójkolorowi dograli partię do końca i wygrali w niej do 22.

Tie-breaka Polska rozpoczęła praktycznie drugim składem – na boisku pojawili się Buszek i Wrona, a chwilę po rozpoczęciu Konarski z Możdżonkiem zatrzymali w ataku Tuię i był remis 2:2, chwilę później powtórzyli to zagranie, także na wagę remisu. Gdy jednak Możdzonek dołączył na lewym skrzydle do Buszka, zatrzymany został Sidibe i biało-czerwoni prowadzili 5:3. Francuzi szybko jednak odrobili straty, a wszystko za sprawą błędów w ataku Polaków (Buszek, Konarski). W dodatku Sidibe skutecznie kontratakował i strony boiska zmieniono przy dwóch punktach na korzyść rywali. Po okresie wymian punkt za punkt Sidibe uderzył w aut, pomagając tym samym Polakom wyrównać. Kolejny błąd, tym razem na siatce, wyprowadził już Polaków na prowadzenie 12:11. Kiedy trzeba było, „odpalił” znowu Możdżonek i jego blok dał naszej reprezentacji piłkę meczową (14:12). Polska ekipa wykorzystała ją już w pierwszej okazji – blokiem Możdżonka i Buszka.

Polska – Francja 3:2
(25:18, 21:25, 25:23, 22:25, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Mika (16), Wlazły (13), Kubiak (10), Kłos (7), Drzyzga (4), Nowakowski (3), Zatorski (libero) oraz Konarski (10), Buszek (6), Możdżonek (3), Wrona (2) i Zagumny (1)
Francja: Le Roux (6), Rouzier (5), Ngapeth (2), Tillie (1), Le Goff (1), Toniutti, Grebennikov (libero) oraz Jaumel (3), Lafitte (6), Tuia (7), Marechal (13) i Sidibe (21)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela grupy E mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved