Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > David Lee: Mamy wielki potencjał i dobrą „chemię” w zespole

David Lee: Mamy wielki potencjał i dobrą „chemię” w zespole

fot. archiwum

Amerykanie coraz lepiej radzą sobie w mistrzostwach świata. - Potrzebujemy więcej czasu na zgranie się ze sobą, myślę, że w 2016, kiedy rozgrywane będą kolejne igrzyska olimpijskie, będziemy naprawdę groźnym zespołem - powiedział David Lee.

Cezary Makarewicz: Odnieśliście bardzo zdecydowane zwycięstwo nad reprezentacją Australii, który element gry zadecydował o tak pewnej wygranej?

David Lee: Cóż mogę powiedzieć, wydaje mi się, że każdy z nas indywidualnie zagrał na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie widoczne było to w polu serwisowym i przyjęciu zagrywki przeciwnika. Zagrywaliśmy bardzo dobrze, popełnialiśmy mało błędów w tym elemencie gry i wykonaliśmy kilka asów serwisowych. Nasz rozgrywający zagrał dobry mecz, dostawał bardzo dobre piłki ze względu na nasze świetne przyjęcie. Kiedy gra się z takimi atutami, naprawdę ciężko jest przegrać mecz.

Ostatnim spotkaniem tej fazy będzie mecz z Argentyną, która mimo iż nie jest w szczytowej formie na tym turnieju, to jednak jest trudnym przeciwnikiem…



– Tak, to bardzo dobry zespół. Musimy kontynuować swoją dobrą grę, zagrać tak, jak z reprezentacją Australii, wtedy będziemy mieli duże szanse na zwycięstwo. Żeby do tego doprowadzić, wyjdziemy na boisko w pełni skupieni, bo od tego spotkania zależy nasz ewentualny awans do kolejnej fazy turnieju. Musimy wygrać ten mecz i wierzyć w to, że Polacy pokonają Irańczyków (ostatecznie polska reprezentacja wygrała 3:2 – przyp. red.). Jeśli tak się stanie, to być może uda nam się awansować do dalszej fazy z trzeciego miejsca, mam nadzieję, że tak właśnie potoczą się losy ostatniego dnia drugiej fazy grupowej, ponieważ z dnia na dzień nasza drużyna gra coraz lepiej.

Wygraliście tegoroczną edycję Ligi Światowej, teraz bardzo dobrze spisujecie się w mistrzostwach, jak to możliwe, że tak długo utrzymujecie wysoką formę?

– To nie jest proste. Wydaje mi się, że na początku tego turnieju wcale nie byliśmy w tak dobrej formie, zaczęliśmy bardzo nerwowo, przegraliśmy z Francuzami, z Irańczykami. Nie pokazaliśmy się w tych spotkaniach z najlepszej strony, jednak z czasem zaczęliśmy poprawiać swoją grę. Uważam, że jeśli wszyscy pozostaną zdrowi, mamy duże szanse na dobry wynik w tym turnieju, chociaż jesteśmy bardzo młodym zespołem.

Jeśli awansujecie do kolejnej fazy rozgrywek, kto będzie dla was najgroźniejszym przeciwnikiem?

– Rosjanie, Brazylijczycy, Polacy.

Jesteś jedynym zawodnikiem w zespole, który grał w złotej drużynie z 2008 roku. Czy w tym zespole widzisz podobny potencjał i „chemię”?

– Mamy naprawdę wielki potencjał i świetną „chemię” w zespole. Od zespołu z 2008 roku różni nas jednak doświadczenie, większość zawodników musi się jeszcze ograć. Potrzebujemy więcej czasu na zgranie się ze sobą, myślę, że w 2016, kiedy rozgrywane będą kolejne igrzyska olimpijskie, będziemy naprawdę groźnym zespołem.

Co sądzisz o nowym systemie rozgrywek? Faktycznie sprawia, że turniej jest ciekawszy, czy jest tylko niepotrzebnym udziwnieniem?

– Ten system jest po prostu okropny. Przed drugą fazą grupową byliśmy naprawdę w ciężkiej sytuacji, ponieważ w fazie pierwszej mieliśmy bardzo trudnych przeciwników. Rosjanie, Brazylijczycy i Polacy mieli nieco łatwiejsze spotkania na początku i dzięki temu mogli zgromadzić wystarczająco dużo punktów. My wyszliśmy z zaledwie czterema oczkami na koncie i musieliśmy wygrać praktycznie wszystko, aby myśleć o awansie, co wcale nie było proste.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved