Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Francuzi umocnili się na czele tabeli

MŚ, gr. E: Francuzi umocnili się na czele tabeli

fot. FIVB

Francuzi odnieśli kolejne zwycięstwo w grupie E i zapewnili sobie udział w kolejnej rundzie turnieju. Serbowie po dzisiejszej porażce zachowują już jedynie teoretyczne szanse na awans i muszą oglądać się na wyniki w innych spotkaniach.

Serbowie spotkanie z dotychczasowym liderem grupy E rozpoczęli bardzo zdecydowanie, szybko wychodząc na prowadzenie. Przez błędy zarówno w obronie, jak i na siatce podopiecznych trenera Igora Kolakovicia Francuzi zbliżyli się do przeciwników (11:12). Zawodnicy Laurenta Tillie głównie z powodu problemów w przyjęciu trudnej zagrywki Nikoli Kovacevicia ponownie stracili kontakt punktowy z rywalem. Efektowny atak serbskiego przyjmującego z szóstej strefy sprowadził drużyny na drugi regulaminowy czas (16:12). Podobnie jak to miało miejsce w pierwszej części seta, i tym razem Francuzi zniwelowali straty (16:17). Serbowie nie wykorzystywali swoich szans, zaś po drugiej stronie siatki bardzo dobrze prezentował się Kevin Tillie (21:21). Chociaż zawodnicy z Bałkanów mieli kilka szans na zakończenie seta na swoją korzyść, początkowo nie wykorzystali ich (24:22, 24:24). Dopiero po bloku na Tillie zawodnicy Igora Kolakovicia mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Od początku drugiej partii rozgorzała ciekawa i wyrównana walka. Chociaż początkowo to Francuzi prowadzili, dobra taktyczna zagrywka i pewna postawa na siatce pozwoliła Serbom przejąć inicjatywę. Gra obu zespołów nie była jednak pozbawiona błędów. Pomyłka Aleksandara Atanasijevicia w ataku sprowadziła drużyny na drugą przerwę techniczną (15:16). Z czasem akcje były coraz dłuższe i zacięte. W decydującym momencie bardzo dobrze atakował Antonin Rouzier, to głównie dzięki niemu Francuzi zdobyli wysoką przewagę (24:21). Nie obyło się jednak bez nieporozumień. Po decydującej akcji seta sędziowie nie dopuścili do weryfikacji. Pomimo protestów Serbów arbitrzy spotkania nie zmienili swojej decyzji.

W kolejnej odsłonie spotkania również trwała wyrównana walka. Obie drużyny prowadzili ich atakujący, szczególnie wysoką skuteczność miał Atanasijević. W przeciwieństwie do Francuzów, siatkarze reprezentacji Serbii nie mylili się w przyjęciu, przez co Nikola Jovović coraz częściej wystawiał do Srećko Lisinaca (16:14). Chociaż Serbowie mieli przewagę sytuacyjną, głównie przez własne błędy oraz trudności z zatrzymaniem Earvina N’gapetha nie udało im się jej utrzymać (20:20). Po drugiej stronie siatki coraz pewniej punktował Tillie. Seta efektownym atakiem po ciasnym skosie zakończył Earvin N’gapeth.



Chociaż początkowo przy trudnej zagrywce Nikoli Kovacevicia Serbowie zbudowali przewagę, nie zdołali jej utrzymać (5:2, 8:6, 11:12). Francuzi coraz pewniej atakowali, pomimo dużego obciążenia w przyjęciu bardzo skuteczny był N’gapeth. Efektownie bronił ataki rywali Jenia Grebennikov. Po drugiej przerwie technicznej Serbowie starali się zniwelować straty, jednak nie potrafili wyzbyć się prostych technicznych błędów. W końcówce Francuzi utrzymali koncentrację. Pieczętujący zwycięstwo i udział w kolejnej fazie turnieju punkt zdobył atakiem przez środek Nicolas Le Goff.

Serbia – Francja 1:3
(27:25, 23:25, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Serbia: Kovacević N. (14), Jovović (2), Nikić (10), Atanasijević (19), Podrascanin (10), Lisinac (14), Rosić (libero) oraz Petrić, Stanković i Kovacević U.
Francja: Rouzier (22), Toniutti (3), Tillie (13), N’gapeth (18), Le Roux (4), Le Goff (6), Grebennikov (libero) oraz Sidibe (1), Jaumel, Marechal i Lafitte (4)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. E mistrzostw świata siatkarzy


Po meczu powiedzieli:

Dragan Stanković, kapitan reprezentacji Serbii: – Nasza gra była podobna do tej sprzed dwóch dni. Wiedzieliśmy jak zacząć mecz, graliśmy punkt za punkt, skutecznie atakowaliśmy, ale potem powtórzyliśmy te same błędy, które popełniliśmy w spotkaniu z Amerykanami. Słabo serwowaliśmy, graliśmy dobrze w obronie, ale nie mieliśmy zbyt wielu udanych kontrataków i przegraliśmy. Jest mi przykro, że straciliśmy szanse na awans, ale przed nami jeszcze jedno spotkanie i mam nadzieję, że w kolejnym meczu pójdzie nam lepiej i wygramy na zakończenie tego turnieju.

Igor Kolaković, trener reprezentacji Serbii: – Jeśli patrzeć na statystyki, różnica pomiędzy nami a francuską drużyną polegała na punktach zdobytych z ataku po negatywnym przyjęciu. Jednak przede wszystkim zabrakło nam energii w ważnych momentach, również cierpliwości, szczególnie pod koniec setów. Graliśmy punkt za punkt, ale ostatecznie to Francuzi wygrywali. Ta porażka oznacza, że mistrzostwa skończyły się dla nas i dlatego jesteśmy bardzo rozczarowani. Francja zasłużyła na to zwycięstwo, teraz sporna piłka setowa jest nieważna. W naszej opinii Toniutti przełożył wtedy ręce, ale sędzia zdecydował inaczej.

Benjamin Toniutti, kapitan reprezentacji Francji: – Dzisiaj graliśmy pod presją, bo wszystkie pięć drużyn w tej grupie było bardzo blisko siebie w klasyfikacji i walczyło o awans do kolejnej rundy. Nie zaczęliśmy dobrze tego spotkania, wiele osób pewnie myślało, że podobnie będzie w kolejnych setach, ale zaczęliśmy grać lepiej – znaleźliśmy rozwiązania, która pomogły nam pokonać Serbów.

Laurent Tillie, trener reprezentacji Francji: – To był bardzo ważny mecz. Serbia to silny rywal, a my zaczynaliśmy ten turniej jako drużyna znikąd. Jednak z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej. Atanasijević i Lisinac zdobyli wiele punktów, ale skupiliśmy się na swojej grze i graliśmy spokojnie na tym samym poziomie, dzięki czemu udało nam się najpierw wygrać seta, a potem cały mecz. Chciałbym, aby moi zawodnicy dalej tak grali.

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved