Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Cwetan Sokołow: Nie szukamy pretekstów do usprawiedliwiania

Cwetan Sokołow: Nie szukamy pretekstów do usprawiedliwiania

fot. FIVB

Siatkarze reprezentacji Bułgarii porażką z Niemcami zamknęli sobie drogę do kolejnej fazy MŚ. - Najważniejsze jest, żeby zakończyć ten turniej jak najlepiej, żebyśmy zagrali z sercem, wywożąc na koniec dwa zwycięstwa - mówi Cwetan Sokołow.

Spotkanie z Niemcami było dla was meczem ostatniej szansy, o pozostanie w walce o awans do kolejnej fazy. Tylko trzeci set był w waszym wykonaniu taki, jak można by tego oczekiwać. Na jakim etapie załamała się wasza gra?

Cwetan Sokołow: – Nie wiem, najbardziej szkoda tego czwartego seta, rozpoczęliśmy bez koncentracji, podczas gdy rywale wystartowali w tej partii wyjątkowo dobrze, przy pewnej zagrywce, przez co brakowało nam dokładnego przyjęcia, dogrania, co przekładało się też na problemy w ataku. A to właśnie były te najważniejsze punkty. Brakowało nam tej skuteczności w atakach, właśnie w tym elemencie byliśmy zdecydowanie słabsi od rywali, co było kluczowe w tym spotkaniu.

Teraz, kiedy nie macie już nawet matematycznych szans na awans do kolejnej rundy, znajdujecie się w dość niekomfortowej sytuacji, kiedy pozostaje wam jedynie dogranie turnieju do końca…

– Nie, dla nas każdy mecz jest równie ważny. Teraz przed nami spotkania z reprezentacjami Finlandii i Kuby. Nie ma dla nas znaczenia, na jakim etapie jesteśmy i że niezalanie od wyników nie będziemy mieć już szans na awans do kolejnej fazy. Najważniejsze jest, żeby zakończyć ten turniej jak najlepiej, żebyśmy zagrali z sercem, wywożąc na koniec dwa zwycięstwa. Nic innego się dla nas nie liczy.

Od wielu lat czekacie na sukces. Przypisywano wam nawet miano zespołu 4 miejsca, tym razem nie zdołacie utrzymać nawet tej pozycji. Co na tę chwilę dzieje się z waszą reprezentacją, w czym tkwi główny problem?

– Prawdę mówiąc, nie wiem, trudno tak na gorąco powiedzieć. Na pewno nie gramy w tej chwili naszej najlepszej siatkówki. Nie jestem w stanie teraz ocenić, gdzie być może popełniliśmy błąd, w jakim momencie coś powinno potoczyć się inaczej. Jesteśmy zespołem, zgraną grupą, nad wszelkimi niedokładnościami i niedoskonałościami pracowaliśmy na treningach. Wydawało się, że wszystko przebiega właściwie, dlatego też trudno powiedzieć, w jakim punkcie to się załamało. Czas na analizy przyjdzie po turnieju.

Wydawało się, że sporo może zmienić pojawienie się nowego trenera…

– Myślę, że za wcześnie, aby oczekiwać, że ta zmiana przyniesie tak szybkie efekty. Powtórzę, że trudno powiedzieć, co w tej chwili idzie nie tak. Na treningach wszystko układa się bardzo dobrze, jednak kiedy wchodzimy na boisko, coś jest nie tak. I kiedy znów pojawiają się momenty, gdzie wydaje się, że zaczynamy łapać ten właściwy rytm, ponownie jest jakieś załamanie. To jest coś, nad czym z pewnością będziemy jeszcze myśleć i pracować.

A może zabrakło wam czasu na przygotowania? Mieliście jednak niewiele czasu na pracę z nowym szkoleniowcem.

– Rzeczywiście nie mieliśmy zbyt wiele czasu na wspólne przygotowania. Jednak nie traktowałbym tego jako pretekst do usprawiedliwiania siebie i drużyny za to, jak zagraliśmy na turnieju.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved