Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Weijun Zhong: Daliśmy się podporządkować Niemcom

Weijun Zhong: Daliśmy się podporządkować Niemcom

fot. FIVB

- Nerwowość nie pozwoliła nam pokazać wachlarza zalet, którymi cechuje się chińska siatkówka - w ten sposób słaby bój z Niemcami podsumował kapitan chińskiej reprezentacji, Weijun Zhong. Jego ekipa w trzech setach uległa podopiecznym Vitala Heynena.

Wydaje się, że nic dziś nie ułożyło się po waszej myśli. Niemcy, chcący udowodnić, że zasługują na medal, od początku narzucili wam swój styl gry. Z kolei na początku pierwszego seta to wy sprawialiście wrażenie, że nie odczuwacie głodu zwycięstwa.

Weijun Zhong: Głównym powodem takiego obrotu sprawy w meczu z Niemcami był strach przed ekipą Vitala Heynena. Stres był bardzo duży, ponieważ przed pojedynkiem zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że umiejętności przeciwników są o wiele większe niż nasze i że są oni zespołem bardziej „ogranym” na tych mistrzostwach. Nerwowość na początku spotkania nie pozwoliła nam pokazać wachlarza zalet, którymi cechuje się chińska siatkówka. W drugiej i trzeciej partii zagraliśmy tylko niewielki ułamek z tego, co normalnie prezentujemy na parkiecie. Co więcej, od drugiego seta defensywa niemiecka weszła na nieosiągalny dla nas poziom. Nie mogliśmy przez to poradzić sobie z ich tempem, byliśmy zmęczeni ciągłym powtarzaniem akcji i małą efektywnością, która płynęła z naszej gry. Przeciwnicy byli dzisiaj wyjątkowo skutecznymi egzekutorami dla większości niedociągnięć po stronie mojego teamu. Byłem bardzo zaskoczony tym, że europejski zespół potrafi tak dobrze zaprezentować się w obronie.

Który z zawodników dał się wam najbardziej we znaki?



Zdecydowanie Grozer. Atakuje na niesamowitym zasięgu i jak na swoją budowę ciała jest bardzo szybki. Działa nie tylko siłowo.

Drugi set był definitywnie najlepszy w waszym wykonaniu – wzmocniliście serwis, postawiliście na blok, a także graliście szczelniej w przyjęciu. Co przeszkodziło wam w kontynuowaniu tej gry do końca partii?

Myślę, że przede wszystkim zawiniła utrata odpowiedniej koncentracji przez mój zespół – na początku zdarzało się to nam od czasu do czasu, potem już kompletnie daliśmy się podporządkować Niemcom. Rzecz jasna swoje zrobiły także błędy, które stały się motywem przewodnim naszej gry. Dodatkowo rywale wzmocnili blok, a w związku z tym, że są od nas wyżsi, nie byliśmy w stanie się mu przeciwstawić w należyty sposób – ile razy można obijać o niego piłkę i zdobywać w ten sposób punkty? Zaczęli zapisywać na swoim koncie decydujące oczka w secie i to najczęściej te pochodzące z bardzo długich wymian. Niewątpliwie to ich podbudowało, a gwoździem do trumny dla nas, tak jak wspominałem, był brak dostatecznego skupienia od początku meczu do jego końca.

Co po takim meczu będzie kluczem do tego, żeby lepiej zaprezentować się w pojedynku z Brazylią? Mistrzowie świata mają bardzo duży problem w grze z Azjatyckimi zespołami, co było widać po spotkaniach z Koreańczykami.

Ostatni mecz, który zagraliśmy z Canarinhos, miał miejsce w 2011 roku, kiedy to udało nam się doprowadzić do tie-breaka. Nie zmienia to faktu, że są oni najlepszą drużyną na świecie, ich umiejętności są o wiele lepsze niż nasze, a ponadto po ich stronie przemawia także doświadczenie i wzajemne ogranie – w takim składzie grają już kilka sezonów. Mieszają także doświadczenie ze świeżością – kiedy Bruno nie rozgrywa dobrze, to zastępuje go Raphael, a ich obrony strzeże Murilo, MVP siatkarskiego mundialu sprzed czterech lat… Mimo wszystko jeżeli zagramy jutro jako jeden zespół, to będziemy dla nich większym wyzwaniem niż pojedynczo. Mam nadzieję, że uda nam się wyzbyć błędów, które popełnialiśmy i pokażemy, że jesteśmy pewni naszych umiejętności. Kluczem będzie tu przekonanie o własnych zdolnościach i nie poddawanie meczu przed jego początkiem. Chiński styl gry ewidentnie nie odpowiada Brazylijczykom, więc kiedy uda nam się go pokazać, będziemy mieli pewność, że zdobycie punktu, urwanie seta mistrzom świata może stać się naszym udziałem. Nie mamy nic do stracenia. Mam nadzieję, że podejdą do nas z dużą dozą pobłażliwości – w tym może być szansa dla mojej ekipy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved