Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Nikola Jovović: Zagraliśmy jak prawdziwa drużyna

Nikola Jovović: Zagraliśmy jak prawdziwa drużyna

fot. FIVB

Serbowie gonią w tabeli grupy E biało-czerwonych. W środę wywalczyli komplet niezwykle ważnych punktów. - Zagraliśmy tak, jak do tej pory grał polski zespół - cieszył się po zwycięstwie Nikola Jovović, młody rozgrywający serbskiej ekipy.

W pojedynku z Włochami nie zagraliście perfekcyjnie, ale udało wam się pewnie wygrać, co było tym motorem napędowym?

Nikola Jovović: – Najważniejsze w tym meczu było to, że zagraliśmy pierwszy mecz w tym turnieju tak, jak prawdziwa drużyna, tak jak do tej pory grał polski zespół. Od początku do końca byliśmy skupieni w stu procentach na naszej grze, nie patrzyliśmy, co robi przeciwnik po drugiej stronie siatki. Ważne było to, żebyśmy grali dobrze. Całe spotkanie było trudne zwłaszcza dla rywali, bo u nas rzeczywiście nie wszystko było super, ale u Włochów pojawiały się błędy, tracone głupio punkty. Może dlatego, że grali pod niezwykłą presją, mają w końcu na koncie tylko dwa punkty i trudny start w tej rundzie. Potrzebowali punktów, ale to my zdobyliśmy trzy oczka, mimo że był to ciężki mecz.

Macie komplet punktów po bardzo ważnym meczu, możecie po nim odetchnąć z ulgą?



– Teraz możemy tylko czekać na kolejne spotkania, ale przed nami nadal ciężkie zadania. Może w meczu z USA także uda się wywalczyć jakieś punkty. Polacy grają szalenie dobrą siatkówkę i trudno będzie ich przeskoczyć, ale zobaczymy – mogę zapewnić, że będziemy walczyć. Środa była chyba tym najbardziej decydującym dniem dla tej rundy, dlatego bardzo mocno czekaliśmy na to starcie Polska – USA.

Po pierwszym meczu z Polską, który przegraliście, macie na koncie serię wygranych. To chyba pomaga także psychicznie, prawda?

– Oj tak, nasza pewność siebie po tym pierwszym meczu była trochę zachwiana, ale z każdym kolejnym spotkaniem było już coraz lepiej i bardzo cieszmy się z tej fajnej dla nas serii. Zapominamy jednak o tej pierwszej rundzie, bo jest ona już historią, a musimy skupić się na tych pojedynkach, które mamy do rozegrania teraz, one są dla nas najważniejsze.

Dla waszego odmłodzonego zespołu to chyba duża sprawa pokonać włoską ekipę w tak ważnym meczu?

– Oczywiście. Dlatego też chciałbym pogratulować moim kolegom, bo wygrali niełatwe spotkanie z Włochami. U nas w drużynie zaszło sporo zmian, mamy sporo nowych ludzi, sporo młodych zawodników, większość rzeczy dla nas jest nowa. Włosi tak naprawdę w tym roku pokonali nas dwukrotnie, a teraz w tym najważniejszym momencie wygraliśmy z nimi 3:0. Oczywiście nie mają w swoich szeregach Zaytseva, ale to ciągle są Włosi i muszę powiedzieć, że to świetne uczucie zwyciężyć w meczu z nimi.

Można powiedzieć, że po pojedynku z wami Włosi mogą powoli pakować się do domu. Wiadomo było, że to dla nich ważny mecz…

– Tak i mieliśmy świadomość tego od pierwszych piłek w tym spotkaniu. Włosi od początku grali bardzo nerwowo i było to widać. Po tym jak stracili jeden, dwa, trzy kolejne punkty, tracili kolejne, a z tym uciekła gdzieś ich pewność siebie. Dzisiaj nie zagraliśmy może ekstra, ale wystarczyło to, by ich pokonać.

Jedno, co rzucało się w oczy, to kilka przestojów w waszej grze. Skąd one się brały?

– Wiemy, że musimy być cały czas skoncentrowani na 100%. W drugim secie zaczęliśmy grać dobrze, pojawiły się uśmiechy na naszych twarzach, pojawiło się trochę więcej zabawy w naszych poczynaniach, ale musieliśmy bardzo uważać. Trzy, cztery punkty zdobyte przez Włochów z rzędu trochę nas otrzeźwiły, ponieważ nie potrzeba im wiele, by wrócić na wysoki poziom gry i wtedy nie jest łatwo znowu przejąć inicjatywę. W kolejnych meczach oczywiście też musimy na to uważać.

Jeśli chodzi o atmosferę na meczach MŚ, jest chyba bez zarzutu?

– Wszystko jest perfekcyjne. Jak dla mnie w Polsce powinny odbywać się wszystkie najważniejsze imprezy siatkarskie świata, a nawet nie tylko siatkarskie. Wszystkie pewnie byłyby wielkim sukcesem. Wszyscy są zawsze zadowoleni, a każdy z nas czuje się u was niczym prezydent, zawsze są pełne hale i nie jest ważne, czy gra Serbia, Argentyna czy inny kraj – zawsze jest pełno świetnych ludzi, którzy kochają siatkówkę. Nie mówię tego, by się przypodobać, ale naprawdę to niesamowite uczucie być tutaj.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved