Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. F: Niemcy zamknęli Bułgarom drogę do awansu

MŚ, gr. F: Niemcy zamknęli Bułgarom drogę do awansu

fot. FIVB

Siatkarze Niemiec coraz lepiej prezentują się w rozgrywanych w Polsce mistrzostwach świata. Po wygranej 3:1 z Bułgarią są już o krok od awansu do czołowej "szóstki" turnieju. Bułgarzy szans na trzecią rundę nie mają już żadnych.

Niezwykle ważne spotkanie pomiędzy Niemcami i Bułgarami zdecydowanie lepiej rozpoczęło się dla naszych zachodnich sąsiadów. Podopieczni Vitala Heynena byli bardziej ożywieni i zdeterminowani, by osiągnąć sukces i tym samym po przerwie technicznej wygrywali już trzema oczkami (10:7). Liderem w ofensywie był György Grozer, który raz po raz mierzył blok Bułgarów. Swoje niesamowite umiejętności niemiecki atakujący pokazał już chwilę później, kiedy udał się w pole serwisowe. Popularny Dżordż rozstrzelał zespół z południa Europy, zwiększając prowadzenie swojej ekipy z czterech oczek do ośmiu (12:8, 16:8). Po drugim czasie technicznym trener Konstantinow zdecydował się zdjąć z boiska kompletnie pogubionego Todora Aleksiewa i w jego miejsce wprowadził młodszego Skrimowa. Ta zmiana na niewiele się zdała, bo Niemcy wciąż nie zwalniali swojego tempa (22:14). Andrej Żekow praktycznie w każdej akcji mógł rozegrać piłkę jedynie do skrzydeł, ponieważ jego przyjmujący nie radzili sobie z trudną i mocną zagrywką Niemców. Seta zakończył atakiem ze środka Markus Böhme (25:16).

Początek partii numer dwa był w wykonaniu Bułgarów nieco lepszy. Podopieczni trenera Heynena bili się z rywalami jak równi z równym do stanu 5:5, a następnie po blokach na Cwetanie Sokołowie odskoczyli na dwa oczka (7:5). Po stosunkowo dobrym początku w bułgarskiej ekipie znów odezwały się demony z premierowej odsłony – ogromne kłopoty z przyjęciem. Po raz kolejny katem biało-zielono-czerwonych był Grozer. Były zawodnik Resovii Rzeszów zdobył kolejne trzy oczka z zagrywki i w mgnieniu oka różnica między teamami zwiększyła się do sześciu punktów (15:9). Rozbici Bułgarzy zaczęli ryzykować zagrywką, jednak posyłane przez nich piłki najczęściej trafiały w siatkę. Dobre zawody rozgrywał także Denis Kaliberda, który na lewym skrzydle obijał bądź omijał bułgarski blok z nadzwyczajną łatwością (24:15). Seta zakończył asem serwisowym Grozer (25:15).

Po dziesięciominutowej przerwie Niemcy nie spuścili z tonu. Po kolejnym asie Grozera prowadzili 3:1, ale już chwilę później na tablicy wyników pojawił się remis 8:8. Odpowiedni rytm gry złapał Skrimow, który dosyć regularnie punktował z lewego skrzydła, a dużym wsparciem dla młodego przyjmującego okazał się być Miluszew. Przy braku Sokołowa to ta dwójka ciągnęła bułgarską grę i do połowy seta to zadanie wykonywali naprawdę dobrze (14:12). Nieco zaskoczeni takim obrotem sprawy Niemcy zdołali odzyskać prowadzenie (17:15, 20:18), jednak w decydującym momencie seta zostali sprowadzeni do defensywy. W ekipie Plamena Konstantinowa przebudził się dobrze znany w Polsce Nikołaj Penczew i dzięki niemu Bułgarzy doprowadzili do remisu po 23. W ostatnich dwóch akacjach seta błysnął Skrimow i gracze z Południa rozstrzygnęli seta na swoją korzyść (25:23).



Proste błędy komunikacyjne Bułgarów były źródłem punktów na początku czwartej partii. Niemcy grali już nieco spokojniej niż w secie poprzednim, stąd też tuż po pierwszej przerwie technicznej prowadzili 9:5. Lukas Kampa dokonywał dobrych wyborów w swoim rozegraniu, ponieważ jego atakujący często mierzyli się z pojedynczym bądź lotnym dwublokiem rywali (12:9). Kiedy za linią dziewiątego metra pojawił się Grozer, Bułgarzy znów stanęli w miejscu. Niemiecki atakujący posłał w ich stronę dwie potężne zagrywki i Bułgarzy znów spuścili głowy. Kolejne błędy Skrimowa i Gradinarowa jeszcze bardziej pogorszyły ich boiskową sytuację (16:23). W ostatniej akcji meczu błąd w zagrywce popełnił Andrej Żekow i jedni z faworytów turnieju w Polsce musieli pogodzić się z drugą porażką w drugiej fazie grupowej mundialu (17:25).

Niemcy – Bułgaria 3:1
(25:16, 25:15, 23:25, 25:17)

Składy zespołów:
Niemcy: Grozer (19), Kaliberda (17), Böhme (12), Schwarz (10), Günthör (5), Kampa (1), Tille (libero) oraz Westphal (4), Schöps (1) i Broshog
Bułgaria: Todorow (10), Penczew (7), Gocew (6), Aleksiew (6), Żekow (2), Sokołow, Salparow (libero) oraz Miluszew (13), Skrimow (11), Bożiłow i Gradinarow

Po meczu powiedzieli:

Todor Aleksiew (kapitan reprezentacji Bułgarii): – Niemcy w pełni zasłużyli na to zwycięstwo. Nie poddawaliśmy się, choć zaczęliśmy zbyt nerwowo i trudno było odwrócić wynik 0:2 w setach. Popełniliśmy zbyt dużo błędów.

Jochen Schöps (kapitan reprezentacji Niemiec): – W pierwszych dwóch setach graliśmy na wysokim, równym poziomie, byliśmy bardzo skoncentrowani. W trzecim Bułgarzy zaczęli bardziej ryzykować i w efekcie sprawili nam więcej kłopotów. W czwartym znów potrafiliśmy złamać ich opór.

Plamen Konstantinow (trener reprezentacji Bułgarii): – Niemcy grali dużo lepiej niż my. To trudny moment dla nas, bo przed chwilą straciliśmy szanse na udział w kolejnej fazie mistrzostw. Przegraliśmy ten mecz gorszym serwisem; właśnie zagrywka robiła największą różnicę. Zresztą w mojej drużynie inne elementy gry również nie działały najlepiej.

Vital Heynen (trener reprezentacji Niemiec): – Trenerem reprezentacji Niemiec zostałem 1 marca 2012 roku. Pierwsze dwa sety dzisiejszego meczu to najlepsza siatkówka w wykonaniu mojego zespołu, jaką widziałem. Z psychologicznego punktu widzenia najbardziej obawialiśmy się Bułgarów, ponieważ w ostatnich dwóch latach to oni stawali na naszej drodze. Teraz nie musimy się bać już nikogo, nawet Rosji. Wiem jednak, że za dwa dni musimy zagrać jeszcze lepiej niż dzisiaj.

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. F mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved