Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Włosi pokonani, biało-czerwoni wciąż w grze o szóstkę

MŚ, gr. E: Włosi pokonani, biało-czerwoni wciąż w grze o szóstkę

fot. Łukasz Krzywański

Reprezentacja Polski szybko odbudowała się po wczorajszej porażce z Amerykanami. Mimo że mecz z Włochami nie rozpoczął się dla niej najlepiej, to potrafiła odwrócić jego losy, a zwycięstwo 3:1 pozwala jej pozostać w grze o czołową szóstkę.

Polacy przystąpili do meczu w swoim żelaznym zestawieniu. W podstawowej szóstce pojawił się Mateusz Mika, który w środowym spotkaniu przeciwko USA szybko opuścił plac i został zastąpiony przez Michała Kubiaka. Paweł Zagumny od razu starał się wprowadzić młodszego kolegę w mecz, ale niestety – byliśmy świadkami powtórki z rozrywki. Już po kilku akcjach Stephane Antiga ponownie był zmuszony sięgnąć po świeżo upieczonego zawodnika Halkbanku Ankara. Nasi reprezentanci mylili się w przyjęciu, a dwa proste błędy na siatce popełnił Piotr Nowakowski. Włosi, nie wysilając się zbytnio, zbudowali sobie solidną przewagę (13:7). Jeszcze przed drugą przerwą techniczną trener Antiga dwukrotnie poprosił o czas dla swojego zespołu, ale jego wskazówki nie przynosiły rezultatów. Naszym siatkarzom nie wychodziło właściwie nic. Sprawiali oni wrażenie sparaliżowanych strachem przed porażką w tym obarczonym ogromną stawką meczu. Przyjęcie na trzeci metr, autowe ataki, nieudane zagrywki – to wszystko złożyło się na sześciopunktowe prowadzenie naszych rywali w środkowej fazie seta (16:10). Reprezentanci Italii grali na luzie i konsekwentnie dążyli do triumfu w pierwszej odsłonie. Grali odważnie, a przede wszystkim skutecznie w ataku. Dobrze prezentowali się atakujący Luca Vettori oraz świetni w przyjęciu Jiri Kovar i Filippo Lanza (21:14). Nie wystrzegali się też prostych pomyłek – zwłaszcza w zagrywce – ale Polacy nie potrafili z tych prezentów skorzystać. Rozegrali najgorszy set podczas tego mundialu i polegli 25:19.

Drugi set rozpoczął się od punktowej zagrywki Mariusza Wlazłego, a kilka akcji później asem serwisowym popisał się Fabian Drzyzga, który pozostał na placu gry, po tym, jak w końcówce pierwszej partii zastąpił Pawła Zagumnego. Włosi odpowiedzieli dobrymi atakami Luki Vettoriego, Jiriego Kovara i Emanuele Birarellego. Na pierwszej przerwie technicznej nasza drużyna cieszyła się minimalnym prowadzeniem (8:7). Biało-czerwoni poprawili grę w ataku. W tym elemencie z dobrej strony pokazywali się przede wszystkim Wlazły i Kubiak. W statystykach meczowych na naszym koncie pojawiły się również pierwsze punktowe bloki. Najpierw Lanzę zatrzymali Kubiak i Nowakowski, a później Wlazły „poczęstował czapą” Vettoriego. Ten ostatni chwilę później posłał piłkę daleko w aut i polska drużyna wreszcie odskoczyła przeciwnikom na kilka punktów (17:13). Pod koniec partii Polacy w końcu odrzucili na bok nerwy (z pewnością nie pomogła im w tym kontrowersyjna decyzja dominikańskiego sędziego, który ku zdziwieniu wszystkich odgwizdał błąd podwójnego odbicia Pawłowi Zatorskiemu) i wzbili się na właściwy sobie poziom. Kapitalnie w tym okresie spisywał się Mariusz Wlazły, a wspomagał go Marcin Możdżonek, który w pierwszej akcji po wejściu na parkiet zablokował Birarellego. Wszyscy w Atlas Arenie zdawali sobie sprawę z ciężaru gatunkowego, jakim charakteryzował się ten set, dlatego wielki okrzyk radości, który wypełnił łódzką halę po wysokim zwycięstwie (25:18), nikogo nie mógł dziwić.

Na początku trzeciej odsłony oba zespoły toczyły ze sobą walkę punkt za punkt. W naszych szeregach wyraźnie wyróżniał się Mariusz Wlazły, który kończył praktycznie każdą piłkę. Niestety poza udanymi akcjami, reprezentantom Polski przytrafiały się również niepotrzebne błędy (nieporozumienia Drzyzgi z Możdżonkiem i Kłosem). Na pierwszej przerwie technicznej Azzurri prowadzili 8:7. Po wznowieniu gry Włosi odskoczyli na 3 punkty (10:7), ale biało-czerwonym udało się szybko odrobić straty (13:13). W decydującej fazie seta Polacy znów uruchomili blok. W krótkim odstępie czasu zdobyliśmy tym elementem 3 punkty (18:16). Włosi po dobrym ataku Lanzy i bloku Kovara na Winiarskim wyrównali stan gry (18:18), ale chwilę później nieco nadgorliwy sędzia z Dominikany dopatrzył się podwójnego odbicia u Dragana Travicy. Po dwóch potężnych uderzeniach posłanych ze skrzydeł przez Wlazłego i Kubiaka, Mauro Berruto poprosił o przerwę dla swojej drużyny (22:19). Po wznowieniu gry Dawid Konarski zatrzymał na siatce Kovara, a Karol Kłos popisał się asem serwisowym. Nasi reprezentanci wygrali 25:20 i obrali kurs na triumf w całym spotkaniu.



Pierwsza faza czwartego seta nie przebiegła po naszej myśli. Włosi szybko odskoczyli na 3 punkty (5:2) i nie pozwalali polskim zawodnikom na odrobienie strat. W grze naszych siatkarzy pojawiało się coraz więcej nerwowości (14:12). Upragnione wyrównanie przyszło po trzech znakomitych atakach kapitalnie dysponowanego w tym meczu Wlazłego (15:15). Kolejny punkt zdobyli jednak rywale po kuriozalnej decyzji fatalnie prowadzącego te zawody arbitra z Dominikany i tym samym to oni byli minimalnie z przodu podczas drugiej przerwy technicznej. Na finiszu seta byliśmy świadkami zaciętej walki oko za oko, a reprezentanci Polski odskoczyli przeciwnikom na dwa punkty na ostatniej prostej (23:21). Włosi obronili pierwszą piłkę meczową (atak Vettoriego), a przy drugiej Fabian Drzyzga popełnił błąd będący oczywistą konsekwencją niedokładnego przyjęcia. W momencie, w którym kibice przygotowywali się na nerwową końcówkę, Mariusz Wlazły ukoronował swój fantastyczny występ skutecznym atakiem, a kropkę nad „i” postawiliśmy, zatrzymując na siatce Lukę Vettoriego. Reprezentacja Polski pokonała ekipę Italii 26:24, przypieczętowując piekielnie ważne zwycięstwo.

Polska – Włochy 3:1
(19:25, 25:18, 25:20, 26:24)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (2), Winiarski (10), Zagumny, Kłos (6), Wlazły (25), Mika (2), Zatorski (libero) oraz Konarski (1), Drzyzga (1), Kubiak (12) i Możdżonek (4)
Włochy: Kovar (6), Vettori (18), Lanza (10), Buti (9), Travica (2), Birarelli (7), Colaci (libero) oraz Piano, Baranowicz, Rossini (libero) i Sabbi

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy E mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved