Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Francuzi idą jak burza, Australijczycy bez szans

MŚ, gr. E: Francuzi idą jak burza, Australijczycy bez szans

fot. FIVB

Na jednego z faworytów mistrzostw świata wyrastają Francuzi, którzy nie zwalniają tempa. Na ich pokonanie dziś recepty nie znaleźli Australijczycy, choć urwali im seta. Wygrana 3:1 sprawiła, że trójkolorowi umocnili się na prowadzeniu w grupie E.

Początek pierwszego seta to wyrównana gra, udane ataki kończyli raz jedni, raz drudzy. Na pierwszą przerwę techniczną w lepszych humorach schodzili jednak Australijczycy, którzy po dobrym ataku ze środka Mote prowadzili 8:7. Po przerwie Francuzi szybko doprowadzili do remisu dzięki pewnym atakom m.in. N’gapetha. Na prowadzenie trójkolorowi wyszli dzięki asowi serwisowemu Toniuttiego. Od tego momentu Francuzi przejęli inicjatywę w meczu i powiększali swoje prowadzenie. Po straceniu czterech punktów z rzędu o czas poprosił trener Australijczyków (16:22). Dobrze wpłynęło to na jego podopiecznych, którzy po tym czasie zdobyli trzy punkty z rzędu. Tę serię przerwał dopiero skuteczną kiwką Rouzier. Jednak po chwili ten sam zawodnik został zablokowany i przy stanie 23:22 dla Francuzów o czas poprosił trener trójkolorowych. Po czasie Rouzier zdobył punkt z ataku, a następnie Francuzi popisali się skutecznym blokiem na Douglasie-Powellu i w taki sposób Francja objęła prowadzenie w meczu 1:0.

Początek następnej odsłony należał zdecydowanie do Europejczyków. Na pierwszej przerwie technicznej Francja prowadziła aż 8:2. Zawdzięczać mogła to dobrym zagrywkom oraz skutecznym kontrom. Po przerwie nie zamierzała zwalniać tempa, a po dobrych atakach  Francuzów przy stanie 12:5 o czas poprosić musiał trener "kangurów". Na wyróżnienie w tym secie zasługuje Rouzier, który kilkukrotnie popisał się bardzo pewnymi atakami i to właśnie po jego uderzeniu Francuzi zdobyli ostatni punkt i wygrali seta zdecydowanie, do 18.

Prawdziwe emocje przyszły dopiero w trzecim secie, chociaż początek tej odsłony tego nie zapowiadał. Na pierwszej przerwie technicznej z prowadzenia cieszyli się Francuzi, którzy ósmy punkt zdobyli po asie serwisowym Le Goffa. Po przerwie utrzymywali oni jeszcze przez chwilę dwupunktową przewagę, jednak dzięki świetnej dyspozycji Edgara i jego dwóm skutecznym atakom popularne "kangury" doprowadziły do remisu. Do drugiej przerwy technicznej trwała wymiana punkt za punkt, a ostatecznie jeden punkt więcej zgromadzili Francuzi i to oni byli w lepszej sytuacji (16:15). Po dwóch skutecznych atakach Rouziera w końcówce wydawało się już, że mecz zakończy się w trzech setach, jednak Australijczycy nie powiedzieli ostatniego słowa i dzięki pomyłce w polu zagrywki Le Rouxa oraz asowi serwisowemu Edgara wrócili do gry (21:22). Gdy 24. punkt atakiem po przekątnej zdobył N’gapeth, wydawało się niemal pewnym, że Francuzi nie dadzą sobie wydrzeć już zwycięstwa. Jednak waleczni Australijczycy zdołali wyjść z ciężkiej sytuacji i dzięki skutecznemu atakowi White’a, dotknięciu siatki przez N’gapetha oraz zablokowaniu Rouziera wyszli na prowadzenie i mieli piłkę setową (25:24). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt i w końcu przy stanie 30:30 skutecznym atakiem z piłki sytuacyjnej popisał się Edgar. Ten sam zawodnik okazał się bohaterem ostatniej akcji seta, a jego as serwisowy zakończył najbardziej wyrównanego seta w meczu.



Po tak zakończonej partii Francuzi chcieli się szybko zrewanżować swoim rywalom i już na początku kolejnego seta odskoczyli im na 6 punktów (10:4). W tej części meczu trójkolorowi zdobywali punkty z zagrywek, atakiem, a także blokiem. Po udanym ataku Le Rouxa na drugiej przerwie technicznej Europejczycy prowadzili aż 16:9. Australijczycy byli bezsilni i popełniali dużo błędów, najpierw w aut zaatakował Zingiel, a po chwili w siatkę zaserwował Roberts (19:10). Podopieczni trenera Uriarte mogli przegrać jeszcze wyżej, jednak Francuzi również w kilku kontrach się nie popisali i atakowali w aut. W momencie kiedy Australia zmniejszyła straty do 5 punktów, o czas poprosił trener Francuzów (21:16). Po czasie trójkolorowi nie dali już żadnych szans swoim rywalom i zdecydowanie wygrali seta do 17, a bohaterem ostatniej akcji był Toniutti, który zapisał na swoim koncie asa serwisowego.

Australia – Francja 1:3
(22:25, 18:25, 32:30, 17:25)

Składy zespołów:
Australia: White (12), Douglas-Powell (9), Zingel (8), Mote (4), Carroll (4), Sukochev, Perry (libero) oraz Peacock (2), Roberts (3), Passier (4) i Edgar (16)
Francja: Rouzier (24), Tillie (16), Ngapeth (16), Le Goff (11), Le Roux (8), Toniutti (6), Grebennikov (libero) oraz Jaumel

Po meczu powiedzieli:

Benjamin Toniutti, kapitan reprezentacji Francji: – Na początku muszę powiedzieć, że Australia to bardzo dobra drużyna, która jest przede wszystkim bardzo dobra fizycznie. W trzecim secie niestety straciliśmy koncentrację i popełniliśmy za dużo błędów, bo być może za szybko uwierzyliśmy w wygraną 3:0. Na szczęście potrafiliśmy wrócić do dobrej gry, cieszy zwłaszcza nasza postawa w polu zagrywki. Dzięki serwisom zdobyliśmy aż dziesięć punktów i popełniliśmy tylko dziewięć błędów.

Laurent Tillie, trener reprezentacji Francji: – Najważniejsze, że mamy trzy punkty w garści. Zrobiliśmy postęp od lipca, bo wtedy w Lidze Światowej przegraliśmy z reprezentacją Australii. Teraz pozostaje nam się skoncentrować na kolejnych meczach.

Aidan Zingel, kapitan reprezentacji Australii: – Niestety ten mecz nie potoczył się po naszej myśli. Po drugim secie gra wychodziła nam trochę lepiej, ale w czwartym znów mieliśmy problemy. Pozostało nam jak najlepiej przygotować się do pozostałych meczów.

Jon Uriarte, trener reprezentacji Australii: – W każdym meczu próbujemy różnych, często nowych rozwiązań. Czasami stawiamy rywalom trudne warunki i próbujemy grać. Niestety w każdym meczu któryś element szwankuje. Musimy cieszyć się tym, że gramy coraz lepiej i wiemy, że teraz trzeba nadal zmierzać tą drogą.

 

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela grupy E mistrzostw świata

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved