Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Marcus Böhme: Zagraliśmy dokładnie tak, jak to sobie wymarzyliśmy

Marcus Böhme: Zagraliśmy dokładnie tak, jak to sobie wymarzyliśmy

fot. archiwum

Dość niespodziewanie reprezentacja Niemiec wyrasta na jednego z pewnych pretendentów do medalu MŚ w Polsce. - Polepszenie wyników sprzed czterech lat to nasz największy cel i dążenie - przyznał po wygranym meczu z Chinami Marcus Böhme.

Zarówno ten mecz, jak i zmagania z Koreą zdecydowanie potwierdziły, że lubicie grać z drużynami azjatyckimi.

Marcus Böhme:(śmiech) Coś w tym jest. Przede wszystkim bardzo dobrze przygotowaliśmy się do meczu z Chińczykami – myślę, że to klucz do zwycięstwa z każdym rywalem – trzeba najpierw poznać jego słabe i mocne strony, żeby móc potem myśleć o ewentualnej wygranej. Ważne jest też, żeby całe swoje siły skoncentrować na środkach, które pozwolą wyeliminować najmocniejszych graczy – to oni dowodzą zespołami, a kumulacja presji właśnie na nich deprymuje całą drużynę. To zdecydowanie było dzisiaj widać. Ponadto Chińczycy nie zagrali z nami na swoim najwyższym poziomie. Nie wiem, z czego to wynikało, ale na parkiecie pojawili się spięci – jak nie oni. Zawodziły nawet ich główne atuty – przyjęcie i kontratak.

Co było największą bronią, która pozwoliła waszemu zespołowi na powstrzymanie trudnej, chińskiej zagrywki i znaczące spowolnienie przeciwników?



Wydaje mi się, że słabość w polu serwisowym wynikała z ich wewnętrznych problemów. Może byli zbyt zestresowani, przejęci tym, że dla nich każdy mecz jest grą o wszystko w mistrzostwach świata – nie wiem. Nie zmienia to faktu, że nie wywołali na nas żadnej presji zagrywką. Jedynie kilka posłanych przez nich piłek było niezwykle trudnych do obrony – reszta była całkowicie w naszym zasięgu. Popełniali błędy seriami i to się złożyło na ich dzisiejszy występ. Nawet nie musieliśmy ich jakoś szczególnie spowalniać – oni sami z siebie grali bardzo wolno. Gdyby zaprezentowali się o wiele silniej, tak jak się spodziewaliśmy – tak dobrze, jak jeszcze dwa dni temu – to mecz byłby dużo cięższy.

Nie wszystko po waszej stronie było idealne w dzisiejszym boju – ponownie pojawiło się sporo błędów w polu serwisowym, tak znamiennych dla niemieckiej gry w pierwszej rundzie. Czy mimo wszystko widzisz jakiś progres w tym elemencie od inaugurującego etapu?

Słuszna uwaga. To już jest sprawa całej drużyny. Tak się składa, że w dzisiejszym meczu niekiedy nie wychodziły nam nawet nasze flotowe zagrywki, ale w połączeniu z dobrym blokiem, obroną, atakiem nie dało się tego odczuć tak wyraźnie jak zazwyczaj. Rzecz jasna nadal musimy na tym pracować. Trener Heynen na pewno ma w zanadrzu jeszcze kilka ciekawych ćwiczeń, które pomogą nam w koncentracji podczas wprowadzania piłki do gry (śmiech). Poza tym pokazaliśmy dokładnie to, co sobie to wymarzyliśmy. Nic dodać, nic ująć. Z każdym dniem nabieramy umiejętności, doświadczenia i stajemy się bardziej pewni siebie.

Przed meczem z Bułgarami stoicie na lepszej pozycji – po wygranym spotkaniu. Wasi przeciwnicy wydają się mocno zdeprymowani porażką odniesioną z Brazylią. Czujecie się dzięki temu bardziej spokojni?

Na pewno w jakimś stopniu tak, co nie zmienia jednak faktu, że ponownie musimy dobrze przygotować się do meczu z kolejnym rywalem. Mamy na to bardzo mało czasu, więc każda minuta jest cenna. Spodziewamy się, że Bułgarzy zaprezentują się o wiele lepiej, ponieważ nie dość, że będzie to ich mecz o wszystko, to jeszcze ciągle są tym wiecznie czwartym zespołem na świecie. W przeszłości wielokrotnie przegrywaliśmy z tym teamem i wiemy, jak taktycznie i sprytnie trzeba z nimi walczyć. Mają Sokołowa, Todorowa, Skrimowa – to przecież światowa siatkarska czołówka. Potrafią zagrać bardzo dobrze niezależnie od wcześniejszych wyników.

Po pierwszej rundzie pytałam Ferdinanda Tille, jak bardzo chcecie poprawić wynik odniesiony na mistrzostwach cztery lata temu. Teraz zapytam ciebie o to, czy już czujecie, że zarówno z formą, jak i psychicznie jesteście coraz bliżej spełnienia tego założenia?

To jest nasz największy cel i dążenie. Codziennie dostrzegamy, że jesteśmy na dobrej drodze. Kluczem do osiągnięcia strefy medalowej będzie zmierzanie ku temu, co widzimy – i wszędzie przed sobą mamy te medale. Mam nadzieję i wierzę w to, że będzie nam dane faktycznie sięgnąć po któryś z nich w Polsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved