Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Zdzisław Gogol: Spokojnie i bez pośpiechu realizować swoje cele

Zdzisław Gogol: Spokojnie i bez pośpiechu realizować swoje cele

fot. Gracjan Broda

Drugoligowe siatkarki Chemika Police ostatnio sprawdzały swoją formę w towarzyskich meczach z zespołami pierwszoligowymi. - My jednak na tę chwilę musimy spokojnie, bez pośpiechu realizować swoje cele - mówi Zdzisław Gogol.

Wiadomo, że w takich turniejach jak ten towarzyski w Policach najważniejsza jest gra. Jak według pana zespół zaprezentował się w tych sparingach?

Zdzisław Gogol: – Jestem zadowolony, że spotkań z zespołami z Torunia i Łodzi oraz meczu z Zawiszą Sulechów. Czwarte spotkanie, z Jokerem Świecie, pomimo tego, iż przegraliśmy dopiero w końcówkach, nie wzbudziło mojej satysfakcji. Przede wszystkim nie cieszyła mnie forma mentalna zawodniczek, wyszło z nich już zmęczenie, znużenie turniejem. Ciężko było im się skoncentrować, źle grały przede wszystkim zagrywką. Nasz rywal z kolei w tym elemencie postawił nam trudne warunki, grał agresywnie, wywierał na nas presję w przyjęciu. Mieliśmy z tym duży problem. Generalnie jednak oceniam turniej bardzo pozytywnie, chcieliśmy sprawdzić siedemnaście zawodniczek i to się udało, taki był cel tych spotkań, wynik nie był najważniejszy. Gdybyśmy grali, aby osiągnąć określony wynik, to zapewne wygralibyśmy może nawet niejeden mecz. Trenerzy przyjezdnych zespołów wypowiadali się zresztą o nas bardzo pozytywnie, o tym, jak ten zespół się rozwija. My jednak na tę chwilę musimy spokojnie, bez pośpiechu realizować swoje cele.

Jako jedyny zespół z II ligi w turnieju wcale nie odstawaliście od pierwszoligowców. To na pewno buduje zespół mentalnie.



– Myślę, że dziewczyny dostały na tym turnieju dużo pozytywnej energii. Wiele naszych akcji było bardzo dobrych, utrzymywaliśmy koncentrację, było dobre przyjęcie, dobra zagrywka, dobra gra w ataku. Cały czas jednak docieramy się, próbujemy dopasować się do do nowych rozgrywających (Karmen Zaleszczyk i Judyty Szulc – przyp. red.). Klaudia Boguszewska także gra z innymi zawodniczkami. To wymaga czasu, tu nie wolno robić nic na szybko, byle jak. Najważniejszy jest tutaj czas, trening i praca.

Czy jest jakiś element, który można wyróżnić albo na plus, albo na minus?

W początkowej fazie turnieju zespół grał dobrze moim zdaniem we wszystkich elementach. W bloku zdobywaliśmy po 14, 16 punktów, to nawet więcej od naszych przeciwników. Problem mamy jednak według mnie w ataku, w sensie dokładności wystawy i wyboru opcji, jaką w danym momencie piłkę mamy zagrać i ewentualnie, jak zawodniczka ma się zachować w ataku z piłki sytuacyjnej. Cały czas z tym walczymy.

To wynika z tego, że zgranie z nowymi rozgrywającymi nie jest jeszcze takie, jakie być powinno?

– My bardzo późno zaczęliśmy granie. Na obozach pracowaliśmy głównie nad siłą, motoryką i techniką. Dopiero ostatnią część obozu w Szczecinku i teraz ten turniej poświęciliśmy na ustawienia, fragmenty gry na zgrywanie poszczególnych formacji. Byłem nawet zaskoczony, że to tak dobrze wyglądało. Nawet nie było tak dobrze na treningach, jak np. w sobotę podczas meczu.

Teraz przed wami kolejne turnieje i można być chyba optymistą, że ta gra będzie wyglądała coraz lepiej?

– Teraz jedziemy do Poznania, gdzie będziemy grać z Energetykiem, będzie też zespół z Warszawy, nowo stworzony z celem awansu. Jedziemy tam dwoma zespołami, tym z Młodej Orlen Ligi i tym drugoligowym. Chcemy pograć w takim zakresie, by znowu wszystkie zawodniczki pograły. To będzie nasz ostatni sprawdzian przed sezonem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved