Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Francja lepsza od reprezentacji Argentyny

MŚ, gr. E: Francja lepsza od reprezentacji Argentyny

fot. FIVB

Pierwsze zwycięstwo w II rundzie mistrzostw świata odnieśli Trójkolorowi. Siatkarze z Francji co prawda w premierowej odsłonie meczu musieli uznać wyższość Argentyńczyków, ale kolejne partie rozstrzygnęli już na swoją korzyść.

Na początku spotkania byliśmy świadkami walki punkt za punkt. Po pierwszej przerwie technicznej to Argentyńczycy, których przed meczem nie stawiano w roli faworytów, zaczęli mozolnie budować przewagę, aż w końcu udało im się odskoczyć na 3 punkty (12:9). Mimo oporu stawianego przez podopiecznych Laurenta Tilliego, zawodnicy z Ameryki Południowej nie zwalniali tempa (18:13). Wówczas francuski przyjmujący Earvin Ngapeth uruchomił swój serwis i zmniejszył nieco stratę swojego zespołu (17:20). Drużyna prowadzona w pierwszym secie przez Luciano De Cecco (Nicolas Uriarte tym razem został w kwadracie dla rezerwowych) nie dała jednak wydrzeć sobie zwycięstwa w pierwszej partii i za sprawą skutecznych ataków Jose Luisa Gonzaleza oraz Sebastiana Sole przypieczętowała dobre wejście w mecz (25:21).

Obraz gry w drugiej odsłonie zmienił się diametralnie. Argentyńczycy momentami w niczym nie przypominali drużyny z pierwszego seta. Trójkolorowi szybko wyszli na prowadzenie 8:5 i konsekwentnie powiększali przewagę. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili sześcioma punktami. Roszady w składzie wykonywane przez Julio Velasco nie przynosiły rezultatów. Podwójna zmiana – Sebastian Darraidou i Nicolas Uriarte za Luciano De Cecco i Jose Gonzaleza nie zrobiła wrażenia na dobrze dysponowanych Francuzach. Jakości swojej drużynie nie dodał także Rodrigo Quiroga. Ekipa z Europy, która powoli wyrasta na najpoważniejszego rywala reprezentacji Polski, w drugiej fazie grupowej wygrała wysoko – 25:17.

W trzecim secie Francuzi w dalszym ciągu kontrolowali boiskowe wydarzenia (16:13). Dobrze prezentowali się zwłaszcza Antonin Rouzier i Earvin Ngapeth, którzy poza zdobywaniem punktów w ataku, popisywali się także grą w bloku. Kiedy wydawało się, że set znów zakończy się wyraźnym zwycięstwem zawodników Tilliego, Albicelestes wykonali ostatni zryw i wyrównali stan gry na 21:21. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Francji, zwyciężając 27:25.



Francuzi osiągnęli swój najwyższy w tym meczu poziom w ostatniej odsłonie. Zawodnicy Julio Velasco, podłamani minimalną porażką w poprzednim secie, nie mieli żadnych argumentów, by przeciwstawić się znakomitej grze rywali. Widoczna była słaba dyspozycja ich lidera – siatkarza PGE Skry Bełchatów – Facundo Conte (tylko 10 punktów w całym spotkaniu) (16:8). Ostatnia prosta była jedynie formalnością. Trójkolorowi pokonali Albicelestes 25:18, zapewniając sobie pierwsze trzy punkty w drugiej fazie turnieju.

Argentyna – Francja 1:3
(25:21, 17:25, 27:29, 18:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Solé (12), Conte (10), Ramos (8), Filardi (6), Gonzalez (6), De Cecco (1), Garrocq (libero) oraz Darraidou (5), Quiroga (2), Toro (2), Crer (1) i Uriarte
Francja: Ngapeth (21), Rouzier (18), Le Goff (14), Le Roux (11), Toniutti, Tillie, Grebennikov (libero) oraz Marechal (13), Sidibe (1) i Jaumel

Powiedzieli po meczu:
Laurent Tillie (trener Francji): – Kluczem do sukcesu była nasza determinacja. Świetną decyzją było także wprowadzenie do gry Nicolasa Marechala. Nasz rozgrywający błyskawicznie dostosował grę do jego stylu i to przyniosło wymierny efekt. Mieliśmy dużo szczęścia w trzecim secie. Zazwyczaj niewykorzystywanie takich okazji na łatwe punkty w kluczowych momentach skutkuje porażką. Tym razem pech nas ominął.

Benjamin Toniutti (kapitan Francji): – To był trudny mecz. Jeśli chcemy dalej wygrywać, musimy grać lepiej. Argentyńczycy świetnie grali w bloku i to sprawiało nam problemy. W kolejnych meczach musimy wyeliminować błędy własne – w szczególności w zagrywce.

Julio Velasco (trener Argentyny): – Momentami Francuzi mieli problemy w ataku, ale my nie potrafiliśmy z tego skorzystać. Słabo spisywaliśmy się także w kontrataku. Naszymi kolejnymi rywalami są Włosi i Iran, a więc zespoły, które prowadziłem w przeszłości. Z tego względu będą to dla mnie trudne spotkania. W obu krajach mam wielu przyjaciół, ale tym razem staniemy po przeciwległych stronach siatki.

Javier Filardi (kapitan Argentyny): – Graliśmy dobrze przez dwa sety, później wyglądało to nieco gorzej. Nie potrafiliśmy też kończyć kontrataków. Z kolei nasi rywale zdobyli w ten sposób mnóstwo punktów i w ten sposób osiągnęli znaczną przewagę.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela grupy E MŚ

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved