Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Emocji nie brakowało, pierwsza porażka Polaków

MŚ, gr. E: Emocji nie brakowało, pierwsza porażka Polaków

fot. FIVB

Podopieczni Stephane`a Antigi nie najlepiej rozpoczęli II rundę mistrzostw świata. Choć w meczu z USA emocji nie brakowało, biało-czerwoni po czterech setach musieli uznać wyższość siatkarzy Stanów Zjednoczonych i przełknąć gorycz porażki.

Wyrównana wymiana uderzeń zakończyła się w momencie, gdy w polu zagrywki stanął Mariusz Wlazły. Po jego uderzeniu dobrze na siatce spisał się polski blok i biało-czerwoni prowadzili 4:3. Choć Mika miał w górze piłkę na podwyższenie prowadzenia, dobrze zafunkcjonował także blok rywali i nadal toczyła się gra „na styku”. Kiedy jednak kontrę, po obronie Kłosa, wykorzystał Wlazły, na koncie Polaków były dwa punkty więcej (7:5), ale zagrywka Holta wyrównała jeszcze przed przerwą techniczną, na niej po kontrze prowadzili już natomiast przeciwnicy. Amerykanie dość szybko do prowadzenia dołożyli, skutecznym uderzeniem ze środka, a następnie kontrą na prawym skrzydle, kolejne dwa punkty (13:10), a o czas poprosił Stephane Antiga. Rywale nadal jednak grali skutecznie i utrzymywali kilkupunktową nadwyżkę. W dodatku po drugim regulaminowym czasie zablokowany został Kubiak, który nas boisku pojawił się kilka chwil wcześniej. Kolejną przerwę na żądanie wykorzystał od razu Antiga (17:13). Po niej w ataku nadal szalał Anderson i po jego sprytnym zagraniu po bloku Wlazłego USA prowadziły już pięcioma punktami 19:14. W decydującej fazie seta biało-czerwoni zerwali się jeszcze do walki i przy zagrywce Piotra Nowakowskiego zaczęli odrabiać straty. Gdy te stopniały do dwóch punktów, o czas poprosił szkoleniowiec rywali. To jednak nie zatrzymało polskiej ekipy. Ważną piłkę wybronił Zatorski, a Kubiak kilka sekund później uderzył kontry i oba teamy zeszły do ławek – o czas poprosił bowiem trener rywali (22:23). Od razu po nim Polacy zagrali świetnie blokiem i hala ożyła, bowiem na tablicy był remis 23:23. Wymiana uderzeń, która toczyła się jeszcze przez długi czas, zakończyła się w momencie nieporozumienia w szeregach Polaków i set padł łupem Amerykanów.

Początek kolejnej odsłony ponownie grany był akcja za akcję, a polscy zawodnicy próbowali ugryźć przeciwników zagrywką. Nie wychodziło im to, a na konto wpadały kolejne błędy. W dodatku czujnie na siatce grali Amerykanie, którzy blokiem wypracowali sobie dwa oczka przewagi (6:4). Szczęście sprzyjało jednak polskiej ekipie, która szybko wyrównała po 6. Choć atak biało-czerwoni starali się utrzymać na dobrym procencie skuteczności, to jednak nie mieli punktu zaczepienia za linią dziewiątego metra, dlatego też mały kroczek z przodu byli rywale (11:10). Próby przejęcia prowadzenia przyniosły skutek w momencie, gdy w pole zagrywki powędrował Wlazły, a kontrę na środku wykorzystał Kłos (13:12). Dwa nieskuteczne uderzenia Kubiaka szybko jednak przywróciły jednopunktową nadwyżkę na konto rywali, którzy na drugim czasie technicznym prowadzili. Choć podopieczni Stephane’a Antigi walczyli, to nadal gra wyglądała odrobinę lepiej po stronie Amerykanów, którzy po kontrze na lewym skrzydle Sandera przewodzili znowu dwoma punktami – 21:19. O chwilę oddechu dla biało-czerwonych poprosił wtedy Francuz. Nic to jednak nie dało, bowiem w kolejnej akcji Winiarski nadział się na amerykański blok (22:19). Rywale bez najmniejszych problemów dograli tę partię, a polskiej ekipy nie było stać na zryw jak w odsłonie premierowej. Piłkę setową amerykańskiej drużynie dał udany blok na Konarskim, a partię zakończył ze środka Lee.

Także w trzeciej odsłonie obie drużyny nie odpuszczały, bardziej zmotywowani rozpoczęli ją jednak Polacy, którzy tym razem prowadzili podczas pierwszej przerwy technicznej, po udanej kontrze, 8:6. Coraz więcej akcji wychodziło tym razem polskiej drużynie, a jej prowadzenie rosło (10:7). Ekipa Stephane’a Antigi ograniczyła błędy, zwłaszcza w polu zagrywki, nadal też skutecznie atakowała, co pomogło jej też utrzymać wyraźną przewagę (15:12). Po przerwie technicznej ekipa z Ameryki Północnej wykorzystała niekończone przez Polaków akcje, a Sanders okrasił to asem serwisowym i to rywale byli na prowadzeniu (17:16). Sami jednak, a dokładnie Anderson, oddali nadwyżkę Polakom. Od razu też Winiarski udanie spisał się na siatce i o czas poprosił obóz ekipy ze Stanów Zjednoczonych Ameryki. Biało-czerwoni prowadzili wtedy 20:18. Amerykanie nadal jednak walczyli i gdy zablokowali w natarciu Wlazłego, znowu był remis (20:20). Sytuacja zmieniała się co chwila i skuteczny blok na prawym skrzydle dał gospodarzom kolejny raz dwa punkty prowadzenia (22:20). Nie pomógł czas na żądanie, bo w kolejnej akcji Lotman uderzył w aut i biało-czerwonym brakowały dwa punkty, by zakończyć tego seta zwycięstwem. Nieudane akcje Polaków zmusiły Antigę do przerwania gry (23:22), po powrocie na boisko jego zespół ponownie nie skończył akcji i kontrę wykorzystali przeciwnicy, co dało remis. Nieskuteczny Winiarski dał kolejną okazję Andersonowi do uderzenia w kontrze i to Amerykanie stanęli przed szansą zakończenia nie tylko seta, ale i całego meczu. Polacy nie raz jeszcze w tym secie wychodzili z bardzo ciężkich sytuacji, ale w najważniejszym momencie ciężar gry wziął na siebie Możdżonek i to on też zakończył seta na korzyść biało-czerwonych.



Mimo walki polskiej drużyny od pierwszego gwizdka w secie czwartym, na prowadzenie wysunęli się gracze z USA (3:1). Nasz zespół od razu zbliżył się na minimalną stratę, a gdy przepychankę na siatce wygrał Kubiak, w partii był remis 5:5. Z kolei skuteczny pojedynczy blok Możdżonka na Lee dał Polakom punkt przewagi (7:6). Ponownie na boisku toczyła się wyrównana walka, ale niedługo też trzeba było czekać, by Amerykanie odzyskali minimalną nadwyżkę. Kolejne błędy słabo spisującego się Winiarskiego zwiększyły straty polskiego zespołu do wyniku 12:10. Mylił się również Anderson, po którego autowym zbiciu był remis 12:12, ale Amerykanie szybko zrehabilitowali się blokiem na Wlazłym i znowu prowadzili dwoma oczkami. Skuteczna kontra Winiarskiego, a kilka chwil później błąd Andersona pozwolił jednak zejść Polakom na przerwę techniczną z prowadzeniem (16:15), ale na zwrot sytuacji znowu nie trzeba było długo czekać i po bloku na Kubiaku to rywale byli na czele (17:16). W dodatku nadal nieskutecznie grał Winiarski, za to okazji w ataku nie przywykł marnować Anderson i o czas poprosił Stephane Antiga. Polacy w decydującą część seta weszli bowiem z dwupunktowymi stratami (19:21). Po powrocie na boisko udanie atakował Wlazły i on też od razu udał się w pole zagrywki. Jego potężne uderzenie nie sprawiło jednak rywalom najmniejszych problemów w przyjęciu i znowu punktował atakujący USA (23:21). Blok na Kubiaku dał Amerykanom pierwszą piłkę setową przy stanie 24:21, nie pozwalając zagrozić sobie, mimo bloku Polaków, już do końca. Komplet punktów powędrował więc na konto rywali, a biało-czerwoni stracili miejsce lidera w tabeli grupy E.

Polska – USA 1:3
(27:29, 22:25, 27:25, 23:25)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (5), Winiarski (14), Zagumny (1), Kłos (10), Wlazły (17), Mika, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Kubiak (12) i Możdżonek (4)
USA: Anderson (21), Sander (23), Lee (11), Lotman (4), Christenson (5), Holt (15), Shoji E. (libero)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela grupy E MŚ

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved