Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Doug Beal: Forma poszczególnych zespołów będzie falować

Doug Beal: Forma poszczególnych zespołów będzie falować

fot. FIVB

- Ze względu na to, w jaki sposób zorganizowany jest ten turniej, wielkim wyzwaniem dla każdego zespołu będzie utrzymanie dobrego poziomu gry. Każdej drużynie, która stanie naprzeciwko zespołów z grupy D, będzie grało się bardzo ciężko - mówi Doug Beall.

Śledził pan na żywo zmagania zespołów w grupie D w Kraków Arenie. Co sądzi pan o wynikach, jakie tam padły?

Doug Beal: – Myślę, że to była trudna grupa. Czwórka, która z niej awansowała, jest bardzo mocna. Niestety każdej drużynie przydarzyła się minimum jedna porażka, ponieważ toczyły one wyrównane boje. Te trudne spotkania bardzo wpłyną na postawę tych zespołów w kolejnej fazie. Moim zdaniem wielkie postępy poczynił zespół francuski. Pozytywnie zaskoczyła mnie postawa Belgów, którzy niestety nie awansowali dalej. Bardzo dzielnie walczyli w każdym spotkaniu. Na koniec pierwszej fazy lepiej zagrali Amerykanie, Irańczycy są mocną drużyną. Jednak ze względu na to, w jaki sposób zorganizowany jest ten turniej, wielkim wyzwaniem dla każdego zespołu, będzie utrzymanie dobrego poziomu gry. Podejrzewam, że każdej drużynie, która stanie naprzeciwko zespołów z grupy D, będzie grało się bardzo ciężko.



Można powiedzieć, że wydarzeniom w Krakowie towarzyszyło wiele niespodzianek i rozczarowań. Co sądzi pan o największym rozczarowaniu – dotychczasowym występie reprezentacji Włoch?

– Myślę, że mają swoje problemy, które mogą pokonać i w dalszej fazie mistrzostw zaprezentować lepszą grę. Jak do tej pory nie ma jednego zespołu, który zagrałby absolutnie fantastycznie, nawet Polska. Owszem wygrała swoją grupę, ale nie spotkała się w niej z bardzo mocnymi zespołami. Brazylia męczyła się w spotkaniu z Koreą, a Rosja z Bułgarią. Bardzo ciekawe będą mecze w kolejnych fazach turnieju.

Tegoroczne mistrzostwa organizowane są w inny sposób niż te cztery lata temu we Włoszech. Jest dodatkowa runda, były jednodniowe przerwy w spotkaniach. Co pan sądzi o takim harmonogramie rozgrywek?

– W tym roku to rzeczywiście bardzo długi turniej. Forma poszczególnych zespołów będzie falować, więc bardzo ciężko jest przewidzieć, jak będą one grały za 10 dni od teraz. Może zespoły dotkną kontuzje i kluczowi zawodnicy nie będą mogli zagrać już do końca? Tak się stało przecież z atakującym Italii Ivanem Zaytsevem. To wszystko może wpłynąć na rytm gry poszczególnej drużyny. Z jednej strony dość niespotykane podczas mistrzostw świata są dni bez gry, ale z drugiej strony to może pozwolić zespołom dojść do siebie, zregenerować siły. Myślę, że ten turniej jest bardzo dobry dla waszego kraju. Na hale przychodzą tłumy, wszystko jest bardzo dobrze zorganizowane.

Czy obserwatorzy ze Światowej Federacji Siatkówki oraz z poszczególnych kontynentów mogą z czegoś skorzystać w przyszłości?

– Moim zdaniem Polska pokazuje, w jaki sposób powinny być organizowane na świecie turnieje siatkarskie. Oczywiście ta dyscyplina jest w Polsce bardzo popularna, ale ta publiczność, która przychodzi na mecze, naprawdę wspiera występujące zespoły i dla tych ludzi nie ma znaczenia, że nie gra przed nimi ich własna reprezentacja. Oni przyszli dopingować siatkówkę. To miało miejsce w Krakowie. Sądzę, że dla wszystkich występujących w tym mieście gra w takich warunkach to była czysta przyjemność.

*więcej na pzps.pl

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved