Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Tomasz Wójtowicz: W Łodzi nie damy się zatopić

Tomasz Wójtowicz: W Łodzi nie damy się zatopić

fot. archiwum

Myślę jednak, że w Łodzi nie damy się zatopić, a przy wsparciu naszych znakomitych kibiców popłyniemy na fali do następnego etapu turnieju - powiedział Tomasz Wójtowicz który w 1974 zdobył złoty medal podczas mistrzostw świata w Meksyku.

Na razie idzie naszym siatkarzom jak z płatka. W grupie odnieśli komplet zwycięstw i stracili zaledwie jednego seta. Można powiedzieć mieli start jak marzenie…

Tomasz Wójtowicz: – Rzeczywiście można tak to określić, ale tak naprawdę to mieliśmy do tej pory jednego poważnego przeciwnika – Serbię. Zagraliśmy z nią na otwarcie, które odbyło się na Stadionie Narodowym przy ogłuszającym dopingu wielotysięcznej publiczności i rywale się najzwyczajniej wystraszyli. Natomiast kolejni przeciwnicy już we Wrocławiu byli po prostu słabi. Naszą grupę trudno nazwać grupą śmierci – inne były mocniejsze, jak na przykład D, gdzie rywalizowały takie zespoły jak Francja, Włochy, Iran czy USA.

Wy przed 40 laty w Meksyku też wystartowaliście znakomicie. W pierwszej fazie turnieju biliście wszystkich zdecydowanie, ale później tak łatwo nie było, choć kilka spotkań graliście z tymi samymi przeciwnikami.



– To prawda. Potem zaczęły się schody i bodaj trzy kolejne spotkania wygraliśmy po 3:2, nawet z NRD, która w pierwszej naszej potyczce – o ile dobrze pamiętam – nie zdołała chyba uskładać punktów nawet na jednego seta. Na szczęście wytrzymaliśmy ciśnienie i z Meksyku przywieźliśmy złoto.

W następnej fazie turnieju rywalizacja będzie się toczyła w dwóch grupach – która z nich jest mocniejsza?

– Wydaje się, że silniejsza jest ta, w której gra nasza reprezentacja. Przyjdzie nam się zmierzyć między innymi z Francuzami, Włochami, Amerykanami czy Iranem. W drugiej grupie poza Brazylią i Rosją nie ma specjalnie mocnych drużyn. Dlatego Polacy muszą zagrać jeszcze lepiej niż do tej pory. Mamy dobry układ, bo rywale pogubili punkty, ale to nie znaczy, że będzie łatwiej. Rywale za wszelką cenę będą chcieli odrobić straty. Myślę jednak, że trener Stephane Antiga zdoła odpowiednio zmobilizować zawodników.

Wiele lat spędziłeś na włoskich parkietach, więc siatkówka tego kraju nie ma przed tobą tajemnic. Włosi grają jednak poniżej oczekiwań. Czy to głębszy kryzys, czy forma jeszcze przyjdzie?

– Wydaje się, że problemem tego zespołu jest konflikt pomiędzy trenerem Mauro Berruto a zawodnikami. Przecież w Lidze Światowej Włosi grali znakomicie. Potem gracze czołowej szóstki zostali wysłani na odpoczynek i jak widać, do formy nie wrócili. Duży kłopot sprawiła także kontuzja Ivana Zaytsewa, na którym opiera się gra drużyny. Wszystko wskazuje na to, że ten zawodnik w tym turnieju już nie zagra. Niemniej jednak Włosi są zawsze bardzo groźni i trzeba na nich uważać.

A jak będzie w Łodzi, gdzie biało-czerwoni będą rywalizowali w drugiej fazie mistrzostw?

– Tu przyjdzie nam się mierzyć z przeciwnikami zdecydowanie większego kalibru i przekonamy się na co Polaków naprawdę stać. Zaczynamy od meczu z USA, a potem przyjdzie nam grać z Włochami. To bardzo ważne spotkania i dobrze by było je wygrać. Zresztą tu już nie będzie łatwych potyczek. Myślę jednak, że w Łodzi nie damy się zatopić, a przy wsparciu naszych znakomitych kibiców popłyniemy na fali do następnego etapu turnieju.

Cały wywiad w: Gazecie Wyborczej
Autor wywiadu: Wiesław Pawłat

 

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved