Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Karolina Szymańska: Chcę wrócić do jak najwyższej formy

Karolina Szymańska: Chcę wrócić do jak najwyższej formy

fot. archiwum

Karolina Szymańska nie będzie mogła pomóc swoim koleżankom w pierwszych meczach Orlen Ligi.  - Niefortunnie wylądowałam na słupku. Kolano niestety nie wytrzymało i uciekło do środka - relacjonuje to wydarzenie środkowa Legionovii Legionowo.

Karolina Szymańska jest jedną z wielu perspektywicznych zawodniczek wśród podopiecznych Macieja Kosmola. Na boisku jednak na razie się nie pojawi z powodu kontuzji. Zawodniczka w wywiadzie udzielonym dla strony internetowej klubu relacjonowała jak doszło do tego nieszczęśliwego wypadku. – Tej daty chyba nigdy nie zapomnę. Było to dokładnie 11 maja, podczas zgrupowania kadry w Szczyrku. Grałyśmy sparing z reprezentacją Słowacji i przy moim pierwszym ataku z jednej nogi niefortunnie wylądowałam na słupku. Kolano niestety nie wytrzymało i uciekło do środka. Uraz nie wydawał się wymagać pilnej interwencji, jednak dodatkowe badania wykazały dość poważne uszkodzenie kolana. – Początkowo nie wyglądało to źle. Następnego dnia miałam rezonans w Łodzi, który jednak wykazał, że zerwałam więzadło przednie oraz uszkodziłam łąkotkę i rzepkę. Tydzień później przeszłam zabieg rekonstrukcji kolana – opowiada 20-letnia środkowa reprezentująca barwy Legionovii Legionowo.

Reprezentantka Polski jest jednak dobrej myśli i zapewnia, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. – Rehabilitacja przebiega bardzo dobrze. Aktualnie przebywam w domu, dzięki czemu mogę skupić się tylko i wyłącznie na jak najszybszym powrocie do zdrowia i formy. Ćwiczę dwa razy dziennie, rano pod okiem fizjoterapeuty, natomiast wieczorami dodatkowo jeżdżę na rowerze lub chodzę na siłownię. Cieszę się również, że mój plan treningów nie dotyczy tylko kolana, ale mogę również poprawić i wzmocnić pozostałe partie ciała – mówi wracająca do zdrowia Szymańska. Siatkarka jest pełna optymizmu i jak najszybciej chciałaby wrócić na ligowe parkiety. – Jeżeli wszystko dalej będzie tak sprawnie przebiegało, to na przełomie listopada i grudnia powinnam wrócić do pełnego treningu i gry – zdradza rokowania zawodniczka.

Ostatnie lata są dla Karoliny Szymańskiej niezwykle udane. Przenosiny z SMS-u Sosnowiec czy powołanie do reprezentacji Polski motywują ją do większej pracy. – Choć poprzedniego sezonu, pod względem miejsca, które zajęłyśmy, nie można zaliczyć do udanego, wspominam go bardzo dobrze. Była to dla mnie zupełnie nowa sytuacja, wejście w dorosłą siatkówkę, gra w Orlen Lidze, treningi ze starszymi, doświadczonymi dziewczynami. Wydaje mi się, że dobrze się w tym wszystkim odnalazłam. Miałam też sporo okazji, by pokazać się na boisku. Wszystkie szanse od trenera starałam się w 100% wykorzystywać, bo jak wiadomo, nawet trening z najlepszymi zawodniczkami nie da nam tyle, co gra i zdobywanie doświadczenia na parkiecie podczas meczu – przyznaje legionowianka.

Duże emocje towarzyszyły jej także podczas swojego debiutu w Orlen Lidze. – Był to mecz z Muszyną we własnej hali. Weszłam tylko na moment, ale pamiętam, że byłam bardzo zestresowana – wraca pamięcią do tego wydarzenia siatkarka. Karolina Szymańska wiąże z nadchodzącym sezonem duże nadzieje. – Przede wszystkim mam nadzieję, że moja drużyna będzie prezentowała wysoki, równy poziom i damy kibicom i sobie wiele powodów do radości. Ja osobiście chcę wyleczyć kontuzję, wrócić do jak najwyższej formy i powalczyć o miejsce w podstawowym składzie – powiedziała o swoich najbliższych planach siatkarka.

źródło: inf. własna, legionovia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved