Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Iga Chojnacka: Do Legionovii zawsze będę mieć sentyment

Iga Chojnacka: Do Legionovii zawsze będę mieć sentyment

fot. Piotr Woźniak

Iga Chojnacka związana jest z klubem z Legionowa od 2005 roku. 20-letnia siatkarka po sezonie spędzonym we włoskiej Serie A2 wraca do swojego rodzinnego miasta. - Jest to moje miasto i mój pierwszy klub - mówi przyjmująca Legionovii Legionowo.

To będzie twój trzeci sezon w drużynie Legionovii Legionowo. Czy masz sentyment do tego klubu?

Iga Chojnacka: – Oczywiście, że mam sentyment, do Legionovii zawsze będę mieć sentyment. Jest to moje miasto i mój pierwszy klub. Można więc powiedzieć, że wracam do domu. Na pewno chciałabym jeszcze doszkolić się we wszystkich elementach. Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć kolektyw.

Czy przez ten rok od strony organizacyjnej zaszły jakieś odczuwalne zmiany w klubie?



Nie, nic się nie zmieniło. W klubie organizacja zawsze była bardzo dobra. Zmienił się tylko sztab. Wszystko było na wysokim poziomie i nadal jest tak, jak to zapamiętałam.

Jakie są twoje przeżycia, doświadczenia, które przywozisz ze sobą z Włoch?

Uważam, że sezon we Włoszech był dla mnie udany pod każdym względem. Zarówno takim życiowym, jak i sportowym. Wiele się nauczyłam, zobaczyłam. Zawarłam też dużo nowych znajomości. Myślę, że miało to same plusy. Na pewno zapamiętam ten czas na długo.

W tym roku w Legionowie zbudowano bardzo młody zespół. Widzisz siebie w roli tej, która innym zawodniczkom może przekazywać cenne wskazówki?

To jest dla mnie nowa sytuacja, bo zawsze byłam tą najmłodszą zawodniczką w drużynie. Myślę jednak, że tak jak w poprzednich latach zawsze otrzymywałam wsparcie od starszych dziewczyn, tak teraz ja będę starała się wesprzeć te, które są młodsze ode mnie. Mamy fajną atmosferę, tworzymy zespół, rozumiemy i dogadujemy się bardzo dobrze. Jestem dobrej myśli.

Przed kilkoma laty zdecydowałaś się zmienić pozycję ze środkowej na przyjmującą. Chyba nie żałujesz tej decyzji…

Nie, nie żałuję. Chociaż jest to trudna pozycja i cały czas trzeba się uczyć, szkolić i doskonalić. Dużo tej nauki jest jeszcze przede mną, ale na pewno nie zmieniłabym tej decyzji.

Kadrowiczki dołączyły do was nieco później. Utrudniło wam to przygotowania do sezonu?

To prawda, dziewczyny występujące w kadrze dołączyły do nas po trzech tygodniach od rozpoczęcia przez nas przygotowań do sezonu. Najpierw treningi odbywały się w ośmioosobowym składzie. W niczym to im jednak nie przeszkodziło, zawodniczki, które do nas dołączyły, szybko odnalazły się w zespole. Myślę, że wszystko się dla nas dobrze ułożyło.

Czy na twoją decyzję o powrocie do Legionowa miała wpływ charakterystyka nowo zbudowanego zespołu?

Rywalizacja jest duża i miło mi było wracać, wiedząc, jak młody zespół tworzony jest w Legionowie. Wydaje się wręcz stworzony dla mnie (śmiech). Nie mogłam takiej szansy przeoczyć. Na pewno był to jeden z czynników, który brałam pod uwagę, wracając tutaj.

Śledzisz to, co dzieje się w mistrzostwach świata?

Tak, nawet byłam na meczu otwarcia. Bardzo mi się podobało samo otwarcie, cała organizacja tej imprezy. Oczywiście atmosfera zrobiła na mnie wrażenie. Myślę, że to był nasz duży atut w meczu z Serbami, którzy chyba sami byli w szoku. Po raz kolejny okazało się, że polska publiczność jest najlepsza na świecie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved