Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Emanuele Birarelli: Mieliśmy swoje szanse

Emanuele Birarelli: Mieliśmy swoje szanse

fot. archiwum

Podopieczni Mauro Berruto do kolejnej fazy MŚ przystąpią z trudnej pozycji, mając dorobek tylko 2 oczek. - Teraz musimy się podnieść i wrócić do walki - podkreśla jeden z bardziej doświadczonych zawodników, Emanuele Birarelli.

Po dość nerwowym początku, w meczu mającym decydować o ostatecznym rozstawieniu zespołów grupy D mistrzostw świata przed kolejną fazą rozgrywek, wydawało się, że Włosi odzyskali swój rytm gry. Podopieczni Mauro Berruto w starciu z triumfatorem tegorocznej Ligi Światowej po dwóch przegranych setach wygrali partię trzecią i sporo wskazywało, że przy wyrównanej walce przedłużą losy spotkania. W decydującym momencie czwartego seta lepiej zaprezentowali się Amerykanie, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Popełniliśmy kilka niewymuszonych błędów własnych w kluczowych momentach, co zrobiło tę różnicę. Rywale natomiast wytwarzali na nas presję, a będąc pod ścianą, nie umieliśmy sobie poradzić – o decydującym momencie tej części spotkania mówił Emanuele Birarelli.

Środkowy reprezentacji Włoch zwrócił uwagę przede wszystkim na niedokładność w zagraniach swoich i swoich kolegów z zespołu. – Podsumowując, w naszej grze było za dużo błędów i naszych własnych problemów, teraz musimy się podnieść i wrócić do walki. Zdecydowanie zabrakło też konsekwencji i pewności w pewnych zagraniach. Myślę, że jednak nie brakowało dobrych momentów, być może będę monotematyczny, jednak brakowało też asekuracji własnych zagrań – kontynuował zawodnik, nawiązując do wyjątkowo pechowego dla Azzurrich starcia z Portorykańczykami. – Mieliśmy swoje szanse, podobnie jak w spotkaniu z reprezentacją Portoryko, gdzie to rywale odnieśli wielkie dla nich zwycięstwo. Przykro mi, bo wydawało się, że w czwartym secie wróciliśmy do swojej gry i może udać nam się przedłużyć to spotkanie – zaznaczył.

Przed siatkarzami z Półwyspu Apenińskiego kolejne wyzwanie. Mimo że pierwsza faza zmagań przeszła do historii, to rezultaty Włochów uzyskane w tej części rozgrywek stawiają ich w trudnej sytuacji. – Teraz jednak koncentrujemy się na kolejnej fazie, w której będziemy chcieli pokazać się lepiej. Musimy pracować, aby w tych trudnych momentach reagować lepiej – kontynuował środkowy reprezentacji Włoch. W najbliższych meczach podopiecznym Mauro Berruto przyjdzie zmierzyć się z reprezentacjami Serbii, Polski, Argentyny i Australii. Sytuacja Azzurrich jest o tyle trudniejsza, że do meczów o być albo nie być na mistrzostwach przystąpią bez swojego asa, Ivana Zaytseva, który doznał urazu właśnie w niedzielnym meczu z Amerykanami.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved