Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Cwetan Sokołow: Wiemy, kto stał po drugiej stronie siatki

Cwetan Sokołow: Wiemy, kto stał po drugiej stronie siatki

fot. FIVB

Bułgarzy na zakończenie zmagań grupowych ponieśli porażkę w pięciu setach z reprezentacją Sbornej. - Mówimy o drużynie rosyjskiej, więc pewne było, że po przegranych setach się nie poddadzą - skomentował spotkanie bułgarski atakujący, Cwetan Sokołow.

Reprezentacja Bułgarii rozpoczęła mecz z Rosjanami bardzo dobrze. Dokładnie udawało im się przyjmować bardzo mocne zagrywki Rosjan i byli skuteczni w ataku. Dobra gra Bułgarów trwała jednak tylko przez dwa pierwsze sety. Kolejne trzy padły na konto drużyny Sbornej. – Co się stało? Przecież wiemy, kto stał po drugiej stronie siatki. My za bardzo ryzykowaliśmy, szczególnie na zagrywce i dlatego trzeci set nie poszedł nam tak dobrze jak dwa poprzednie, popełniliśmy za dużo błędów. Mówimy o drużynie rosyjskiej, więc pewne było, że po przegranych setach ta ekipa się nie podda. W trzeciej partii Rosjanie atakowali i zagrywali bardzo mocno. Zagrali bardzo dobrze, a my nie potrafiliśmy się im przeciwstawić. Zagrywka dała im możliwość wyprowadzania kontrataków, w których grali naprawdę szybko. Jeśli chodzi o nas, straciliśmy nasz rytm i w kolejnych setach nie byliśmy w stanie grać na nawet podstawowym poziomie. To nas dużo kosztowało. Jednak pomimo przegranej myślę, że ten mecz mógł się podobać – podsumował pięciosetowe spotkanie najlepiej punktujący swojego zespołu, Cwetan Sokołow.

Bułgarzy dopisali do swojego konta jedynie jeden punkt po przegranej z reprezentacją Rosji i ostatecznie zajęli trzecie miejsce w grupie C. System rozgrywek jest taki, iż bułgarska drużyna i tak będzie musiała rozegrać cztery mecze z zespołami, które wyszły z grupy B. – To miejsce nic nie znaczy. Może jedynie tyle, że musimy patrzeć w przyszłość z nadzieją. Będzie się dla nas liczył każdy kolejny mecz i kto będzie w danym momencie stał po drugiej stronie siatki. W drugiej fazie nic się nie zmieni w naszych przygotowaniach. Dalej będziemy analizować rywali, tak jak do tej pory, i będziemy chcieli wygrywać, jeśli tylko będzie taka możliwość. Czekamy na chwilę odpoczynku, oczyścimy głowy i w środę wyjdziemy na boisko z zamiarem walki o każdy mały punkt. Awans do najlepszej szóstki mistrzostw świata jest dla nas możliwy, ale tylko wtedy, kiedy zagramy naprawdę dobrze w drugiej rundzie. Na razie nie myślę o tym, co może pójść źle – przyznał zawodnik.

Reprezentacje z grupy C nie mają takiego komfortu, jak dwa pierwsze zespoły z grupy B, które wszystkie mecze drugiej fazy mistrzostw rozegrają w katowickim Spodku. Drużynę Bułgarii czekają najpierw mecze w Katowicach, a w weekend będą musieli udać się do Wrocławia. Czy te podróże wpłyną negatywnie na zespół Sokołowa? – Muszę przyznać, że to już trzeci raz, kiedy grałem w Gdańsku na większej imprezie. Z każdą kolejną podoba mi się coraz bardziej. Grało nam się tu bardzo dobrze, szczególnie w meczu z Rosją przy pełnych trybunach i szkoda, że już więcej tu nie zagramy, ale teraz przed nami kolejna faza i na tym się skupiamy. Nie ma większego znaczenia, gdzie rozegramy nasze mecze, chcemy tylko wyjść z nich zwycięsko – zakończyła gwiazda bułgarskiej reprezentacji.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved