Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Urpo Sivula: Jestem dumny ze swojej drużyny

Urpo Sivula: Jestem dumny ze swojej drużyny

fot. CEV

Finowie w swoim ostatnim spotkaniu I rundy mistrzostw świata bez problemów wygrali z Tunezyjczykami 3:0. Teraz czeka ich przeprowadzka do Wrocławia i mecze z zespołami z grupy D. - Musimy grać wielkie spotkania każdego dnia - przyznał Urpo Sivula.

Reprezentanci Finlandii zakończyli pierwszą rundę grupową z bilansem trzech zwycięstw i dwóch porażek, co nie pozwoliło im zająć miejsca w czołowej dwójce grupy B. Występy w Katowicach Suomi zakończyli pozytywnym akcentem, ponieważ udało im się w trzech setach wygrać z najsłabszą w stawce kadrą Tunezji. – Chcieliśmy wygrać 3:0 i tak się stało. Wypełniliśmy plan na to spotkanie w stu procentach i jesteśmy z tego powodu zadowoleni – powiedział atakujący zespołu z północy Europy, Urpo Sivula.Mieliśmy dobry dzień, na boisku cieszyliśmy się z każdej akcji i przede wszystkim bawiliśmy się naszą siatkówką. Przyjechaliśmy tutaj grać właśnie w taki sposób. Jestem dumny z drużyny – dodał.

Choć zespół z Afryki nie należy do światowej czołówki, to fińscy siatkarze nie mogli podejść do spotkania na prostych nogach. Podopieczni Tuomasa Sammelvuo nie powtórzyli błędu Kubańczyków, którzy nie docenili rywala i męczyli się z nimi przez pięć setów. Patentem na pokonanie teamu z Czarnego Lądu okazała się gra przez środek siatki. – Rozgrywający często korzystał z usług środkowych, bo wiedzieliśmy, że tam Tunezyjczycy mają nieco braków i jest to ich słabsza strona. W kolejnej rundzie również musimy grać przez środek siatki, bo tam czekają nas jeszcze cięższe pojedynki i dużo wyższe drużyny. Musimy poprawić grę w zagrywce, by częściej stawiać potrójny blok, który w spotkaniu na przykład z Rosją może być dla nas jedynym ratunkiem – powiedział Sivula.

Porażka z Niemcami przekreśliła szanse Finów na zajęcie drugiego miejsca w grupie B i tym samym zostali oni zmuszeni do przeprowadzki. Katowicki Spodek zamienią oni na wrocławską Halę Stulecia. – Większość z nas gra w siatkówkę przez jakieś 15 lat, więc wiemy, że trzeba szybko adaptować się w nowych miejscach, w nowych halach. Jesteśmy szczęśliwi, że jesteśmy na mundialu, że udało nam się awansować do kolejnej fazy i na pewno damy z siebie wszystko, by ta przygoda trwała jak najdłużej. Nieważne, gdzie będziemy grać, cieszymy się, że mamy ku temu okazję – wyjaśnił fiński atakujący.



Po trudnych spotkaniach z Brazylią, Niemcami i Kubą reprezentacja biało-niebieskich nie będzie miała łatwiejszych meczów w kolejnej fazie. Na ich drodze staną między innymi faworyci całego turnieju Rosjanie oraz zawsze mocni i niebezpieczni Bułgarzy. Co może być atutem Suomi w tych pojedynkach? – W starciu z wysokim zespołami, jak Rosjanie czy Bułgarzy, będziemy musieli dać z siebie wszystko i wykorzystywać każdego z graczy, by móc walczyć o wygraną. Naszą mocną stroną jest gra kombinacyjna i ataki z szóstej strefy. Mimo wszystko – musimy teraz grać wielkie spotkania każdego dnia – ocenił Sivula.

Niewątpliwie mocną stroną Finów są ich kibice, którzy tłumnie przyjechali do Polski. Ich głośny doping wielokrotnie wyciągał zespół z kryzysu i pozwalał wygrywać ważne akcje. Czy biało-niebieska fala przemieści się na Dolny Śląsk? – Część z nich wróci do domu, ale część na pewno pojedzie do Wrocławia i będzie nas tam wspierać. Wydaje mi się, że do Polski dotrze jeszcze trochę nowych kibiców, którzy zdecydowali się kupić bilety dopiero po naszym awansie dalej. Jakby na to nie patrzeć – cieszymy się, że mamy ich tutaj tak wielu, bo strasznie nam pomagają i niosą nas do zwycięstw – zakończył atakujący Suomi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved