Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Felipe Fonteles: Nie możemy mieć chwili słabości

Felipe Fonteles: Nie możemy mieć chwili słabości

fot. Jacek Cholewa

W hitowym pojedynku kończącym zmagania I fazy grupowej w grupie B Brazylijczycy pokonali wicemistrzów świata, Kubańczyków, 3:1. - Kubańczycy nacisnęli nas zagrywką. Cierpimy, kiedy nie mamy dobrego przyjęcia - powiedział Felipe Fonteles.

Mistrzowie świata znów okazali się lepsi od wicemistrzów świata. Patrząc przez pryzmat ostatniego mundialu, był to jak do tej pory największy mecz tej imprezy. Jak wrażenia?

Felipe Fonteles:Na boisku czułem się świetnie. Niezależnie od tego, kto jest po drugiej stronie siatki, ja jestem niesamowicie szczęśliwy, że mogę grać w mistrzostwach świata organizowanych przez Polskę. Nasz zespół gra bardzo dobrze, więc nie mam podstaw, by na cokolwiek narzekać. Gra sprawia mi wielką radość i nie mogę się już doczekać kolejnych spotkań, które odbędą się po dwudniowej przerwie.

Nie powiem, że byłem zaskoczony postawą Kubańczyków, ale trzeba powiedzieć, że naprawdę się postarali w pierwszej partii i wygrali ją zasłużenie. Dla was ich pewna i spokojna gra była czymś nieoczekiwanym?



Spodziewaliśmy się, że zagrają nawet jeszcze lepiej, bo mają wielki potencjał. Przede wszystkim Kubańczycy nacisnęli nas zagrywką i odrzucili nas od siatki. Kiedy nie mamy precyzyjnie dogranej piłki, cierpimy na parkiecie, bo nie mamy możliwości zaprezentowania wszystkich kombinacji w naszej grze. Wydaje mi się też, że za długo czekaliśmy na to, by nasza gra sama się naprawiła. Nie staraliśmy się odpłacić rywalom w jakikolwiek sposób i byliśmy po prostu bierni. W kolejnych trzech setach to się już zmieniło – walczyliśmy o każdą piłkę. To bardzo ważna sprawa, nie możemy czekać, aż wszystko samo się ułoży, tylko cały czas musimy wywierać presję w każdym możliwym elemencie. To są mistrzostwa świata i tu nie może być mowy o chwili słabości.

Z powodu kontuzji palców w wyjściowej szóstce znów zabrakło Bruno. Po nieco słabszym występie Raphaela trener Rezende zdecydował się jednak wpuścić swojego syna na boisko. Czy z nim jest już wszystko w porządku?

Z Bruno jeszcze nie wszystko jest do końca w porządku, nie jest jeszcze w stu procentach zdrowy. Wciąż odczuwa jakiś ból i pracuje nad tym, by szybko dojść do siebie i do pełnej sprawności. Wydaje mi się, że już jest blisko odzyskania pełnej sprawności. Spotkanie z Kubańczykami było trudne nie tylko dla Raphaela, ale i dla całej drużyny. Rafa jest doświadczonym graczem, który jest perfekcyjnie przygotowany do tego, by dyrygować grą Canarinhos. Wszyscy wiedzą, kim on jest i co w karierze osiągnął, ale akurat w tym pojedynku Rafa miał trochę więcej kłopotów niż zwykle. To jest oczywiście normalne, bo nie ma zawodników idealnych i nieomylnych, więc rotacja w składzie nie powinna nikogo dziwić. Mistrzostwa są długie, każdy musi powąchać parkiet i go poczuć, by być gotowym do wejścia w każdym momencie.

Po raz kolejny wyróżniającymi się postaciami w twoim zespole byli środkowi. Wszyscy wiedzą, że to wasza ogromna siła, ale nikt nie potrafi upilnować Lucasa, Edera i Sidao…

Brazylia od dawna ma bardzo mocny środek siatki. Lucas, Eder, Sidao i inni zawodnicy grający na tej pozycji są dla nas niezwykle ważni. Jeśli grają na swoim najwyższym poziomie, to są dla nas ogromnym wzmocnieniem.

Nie sposób nie zapytać o jedną rzecz – w Kędzierzynie-Koźlu pojawił się twój brazylijski następca, Lucas Loh. Jak możesz go zareklamować?

Jest gotowy na wyzwanie, jakim jest gra w ZAKSIE i gra w polskiej lidze. Lucas powinien być tutaj z nami, bo ma odpowiednie umiejętności, jakość w swojej grze, jednak kadra nie może liczyć więcej niż czternastu zawodników. W pewnym sensie kłopoty bogactwa zmuszają trenera do skreślania z listy nawet tak mocnych graczy. Wracając do umiejętności Lucasa – na pewno da sobie radę w nowym klubie. Jest graczem dużo bardziej technicznym niż ja, więc jakość wielu elementów technicznych w spotkaniach ZAKSY na pewno pójdzie w górę. Życzę mu wszystkiego dobrego, tak samo jak życzę wielu sukcesów ZAKSIE, bo Kędzierzyn-Koźle to mój dom tutaj w Polsce.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved