Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bruno Rezende: Nie zaczęliśmy z odpowiednim nastawieniem

Bruno Rezende: Nie zaczęliśmy z odpowiednim nastawieniem

fot. archiwum

- Najmocniej cieszę się z tego, że pokazaliśmy, że mamy zespół - tymi słowami brazylijski rozgrywający Bruno Rezende podsumował pierwszy etap zmagań na MŚ. W niedzielę jego drużyna z kompletem zwycięstw awansowała do kolejnej rundy siatkarskiego mundialu.

Nie ulega wątpliwości, że przed i podczas meczu z Kubańczykami powracały wspomnienia z finału mistrzostw sprzed czterech lat…

Bruno Rezende:Wracały. To był bardzo ważny pojedynek, ale nie miał on rangi finału. Całe szczęście, że nie odczuwaliśmy takiej presji jak wtedy. Spotkanie o złoto, które miało miejsce cztery lata temu, jest tylko wspomnieniem, niczym więcej. Kluczem do zwycięstw w każdym boju jest odpowiednie „wyczyszczenie” pamięci tak, aby przeszłość nie miała negatywnego wpływu na teraźniejszość – należy wyciągnąć z niej lekcje, ale nie wolno nią żyć.

Niedzielne spotkanie w waszym wykonaniu nie rozpoczęło się najlepiej. Co miało na to wpływ – wczorajsza niemalże przegrana batalia z Koreą czy już może zmęczenie pierwszą rundą?



Na pewno jesteśmy trochę przemęczeni i to ma wpływ na naszą postawę na boisku. Przede wszystkim wydaje mi się jednak, że nie zaczęliśmy tego meczu z odpowiednim nastawieniem do przeciwnika. Musimy pamiętać o tym, że w naszym przypadku powinniśmy być agresywni od pierwszej minuty spotkania, nie zapominając jednocześnie o pozytywnym myśleniu. Zdaje się, że po prostu nie rozpoczęliśmy tego ostatniego pojedynku w ten sposób i dlatego zaczęliśmy tak leniwie. To był klucz – tę sytuację musimy zapamiętać jako doskonały przykład konsekwencji, które płyną z naszych zaniedbań. Mam nadzieję, że nie popełnimy tego błędu nigdy więcej.

Pierwsze spotkania tej rundy mistrzostw pokazały, że reprezentacja Brazylii przez większość czasu spędzonego na boisku potrafi grać perfekcyjnie. Ostatnie dwa mecze wskazują jednak na coś innego – popełniacie te same błędy, co wskazuje na to, że nie są one wypadkiem przy pracy i że nadal macie trochę do poprawy przed drugim etapem zmagań.

Oczywiście. Teraz od naszej dobrej woli zależy to, czy będziemy mądrzejsi i zastanowimy się nad tym, czego doświadczyliśmy podczas dotychczasowych spotkań. Jeżeli chcemy wygrywać z Rosją czy Chinami, nie możemy powtarzać pomyłek, które ciągną się za nami od pojedynków w Lidze Światowej. O to chodzi w siatkówce – najlepszą lekcją, jaką możesz sobie dać, jest ta, której sam jesteś autorem.

A jaka jest w takim razie najsroższa nauczka, którą otrzymaliście od Kubańczyków?

Na pewno to, że kluczem do zwycięstwa w wielu sytuacjach jest cierpliwość. To ona daje wytrwałość i męczy przeciwnika. Uczy także konsekwencji, która wpływa na powtarzalność i finalnie – na popełnianie mniejszej ilości błędów własnych. Dzisiejszy mecz rozpoczęliśmy zbyt wolno, nie byliśmy wystarczająco skupieni i irytowało nas to, że nie byliśmy w stanie wymusić na przeciwniku gry pod brazylijskie dyktando. Każdej drużynie bardzo ciężko gra się w tempie rywala. Taka sytuacja trwała do połowy drugiego seta, w którym długotrwałym i cierpliwym męczeniem oponenta zagrywką udało nam się przerzucić na reprezentację Kuby presję, jaką czuliśmy. Okazuje się, że taka metoda skutkuje bardzo często.

Co wpłynęło na wasz serwis, który na początku dzisiejszego meczu był najbardziej obdarowującym przeciwnika elementem? W trzecim i czwartym secie całkowicie podporządkowaliście sobie nim rywali. Dziesięciominutowa przerwa zadziałała uspokajająco także i na tę część waszej prezencji na boisku?

Bardzo możliwe, że chwila oddechu, którą mieliśmy, nam pomogła – zawsze daje ona więcej drużynie, która ma widoczne problemy ze swoją grą. Poza tym zaczęliśmy zagrywać więcej flotem, co dla reprezentantów Kuby, nieprzyzwyczajonych do takich rozwiązań z naszej strony, okazało się wielkim problemem w przyjęciu. Popełnialiśmy mniej pomyłek, tracąc proporcjonalnie mniej sił na wzmocnienie agresywności serwisu. Taktyczna gra bardzo nam się opłaciła.

Po tej rundzie zajęliście pierwsze miejsce w grupie B. Czy to pozwala wam „chłodniej” myśleć o kolejnej, czy też na tym etapie zmagań już nie może być mowy o zachowaniu względnego psychicznego spokoju?

Musimy całkowicie wymazać to, co się stało podczas pierwszych spotkań w Spodku i z czystą kartą rozpocząć od nowa zapisywanie historii drużyny brazylijskiej na tych mistrzostwach. Teraz zmierzymy się z innym obliczem siatkówki, na wyższym poziomie, z bardziej wymagającymi przeciwnikami. Powinniśmy skoncentrować się na każdym pojedynczym punkcie, piłce i meczu, żeby zacząć następny etap zmagań jak najlepiej.

Jakie skojarzenia chodzą ci po głowie, kiedy myślisz o bataliach, które rozpoczną się już w przyszłą środę?

To jest chyba najtrudniejsza z grup, w jakiej przyszło mi grać w całej reprezentacyjnej karierze. Zarówno Rosja, jak i Bułgaria wraz z Chinami to bardzo dobre drużyny, więc będzie nam bardzo ciężko skoncentrować się odpowiednio przed spotkaniami z nimi i nie patrzeć na to, ile będzie „ważył” każdy z pojedynków. Mam nadzieję, że dzień po dniu uda nam się polepszać to, co osiągnęliśmy podczas pierwszej rundy.

Który z momentów był dla ciebie osobiście najważniejszym dotychczas na mistrzostwach?

Myślę, że nie jest to jakaś jedna konkretna chwila. Najmocniej cieszę się z tego, że pokazaliśmy, że mamy zespół. To jest najbardziej wartościowa uwaga, którą mogę wyciągnąć dla siebie z pierwszej rundy. Jesteśmy kolektywem, czternastoma równorzędnymi zawodnikami, z których każdy może zagrać w absolutnie dowolnym momencie meczu.

Mimo wszystko wydaje się, że z twoją ręką nadal nie jest najlepiej. Jest jakaś poprawa?

Jest trochę lepiej, ponieważ nie czuję już tyle bólu, ile czułem wcześniej. Przed dzisiejszym meczem trenowałem na sto procent. Myślę, że do rozpoczęcia zmagań w następnej rundzie na pewno wszystko się ustabilizuje i będę w stanie grać jeszcze lepiej.

Wnioskuję z tego, że na pewno musisz się cieszyć z dwóch dni odpoczynku…

(śmiech) O tak! To bardzo ważne i wierzę, że dzięki temu szybciej dojdę do siebie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved