Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Bram Van Den Dries: To nie było niemożliwe

Bram Van Den Dries: To nie było niemożliwe

fot. FIVB

- Podstawą różnicą pomiędzy naszym zespołem a ekipą francuską było to, że rywale grali na równym poziomie, a my cały czas falowaliśmy - mówił o ostatnim spotkaniu Belgów w MŚ Bram Van Den Dries. Ekipie z Belgii do awansu zabrakło jednego punktu.

Ponownie nie udało wam się zwyciężyć z wyżej notowanym rywalem i fazę grupową kończycie z jednym zwycięstwem na koncie. Co możesz powiedzieć o tym spotkaniu?

Bram Van Den Dries:Myślę, że podstawą różnicą pomiędzy naszym zespołem a ekipą francuską było to, że rywale grali na równym poziomie, a my cały czas falowaliśmy – raz osiągaliśmy bardzo dobry poziom, by za chwilę go stracić i grać słabo. W efekcie mamy wynik taki, jaki mamy. Jeżeli wywieraliśmy na nich presję zagrywką, wtedy potrafiliśmy grać skutecznie, ale w tym meczu udawało nam się to bardzo rzadko.

Jaki był kluczowy moment dzisiejszego spotkania? Dwa razy doprowadzaliście do wyrównania w meczu. Było blisko.



Z pewnością tie-break był kluczowym momentem pojedynku. Zaczęliśmy dobrze i prowadziliśmy kilkoma punktami. Później, dzięki serii udanych zagrywek Nicolasa Marechala, rywale zdołali zdobyć trzy, cztery punkty pod rząd, zanim zdołaliśmy zrobić przejście. Niestety, Francuzi odskoczyli za chwilę na zbyt dużą przewagę i chociaż staraliśmy się odwrócić losy tego tie-breaka, to było już za późno.

Pomimo tego, że trafiliście do „grupy śmierci”, to mieliście swoje szanse na awans. Niestety, żegnacie się z Polską już po fazie grupowej.

To prawda. Uważam, że trochę zaprzepaściliśmy wielką szansę na awans. Nie graliśmy źle, po prostu zabrakło nam niewiele. Drugą sprawą jest to, że rywale, z jakimi przyszło nam się mierzyć tutaj, w Krakowie, byli z najwyższej półki. W innych grupach było nieco łatwiej, ale tak ułożyło się losowanie, więc teraz nie ma co tego wspominać. Nie byliśmy w stanie zrealizować swojego celu.

Czujecie duże rozczarowanie?

Tak. Przyjechaliśmy tutaj i naszym głównym celem był awans do II rundy turnieju. To nie było niemożliwe. Znowu można wspomnieć o „grupie śmierci”, o mocnych rywalach, ale nie na tym rzecz polega. Trzeba przyznać, że nie byliśmy w stanie awansować i czujemy duże rozczarowanie oraz niedosyt. Teraz musimy się z tym zmierzyć i stawiać przed sobą nowe cele. Mam nadzieję, że w kolejnej dużej imprezie wykorzystamy zdobyte tutaj doświadczenie i zaprezentujemy się lepiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved