Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Kryzys Wlochów trwa, Amerykanie wygrali 3:1

MŚ, gr. D: Kryzys Wlochów trwa, Amerykanie wygrali 3:1

fot. FIVB

Tylko dwa punkty na początek rozgrywek w II rundzie mistrzostw świata będą mieli Włosi. W ostatnim swoim spotkaniu w gr. D. Italia przegrała 1:3 z reprezentacją USA, która również awansowała i w grupie E będzie pierwszym rywalem biało-czerwonych.

Ostatni mecz pierwszej fazy drużyn rywalizujących w Kraków Arenie rozpoczęła wyrównana walka. Przy grze punkt za punkt o krok dalej byli Amerykanie, po skutecznym zagraniu Davida Lee ze środka. Na odpowiedź Włochów nie trzeba było długo czekać, emocjonującą wymianę, dając sygnał swoim kolegom, zakończył Ivan Zaytsev. Przy grze na styku to właśnie atakujący reprezentacji Włoch był najpewniejszym punktem swojego zespołu. Swojego asa wspierał Emanuele Birarelli, w szeregach Stanów Zjednoczonych problemów z przebiciem się przez blok rywali nie miał Matthew Anderson. Podopieczni Mauro Berruto mimo kolejnych prób wciąż szukali recepty na środkowych reprezentacji Stanów Zjednoczonych, po ataku Davida Lee na pierwszej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Sperawa (8:6). Po efektownych zagraniach Simone Parodiego Azzurri odzyskali kontakt punktowy z rywalem, jednak nie na długo. Brak skuteczności w pierwszej akcji i kontry Amerykanów znalazły swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników, dość szybko prowadzenie Amerykanów wzrosło – 14:10. O ile dobry serwis Zaytseva pozwolił nieco zniwelować dystans (12:14), to chwilę późnej przy pechowej serii Jiriego Kovara Amerykanie znów znaleźli się w sytuacji uprzywilejowanej (19:14). Tym samym to siatkarze z Półwyspu Apenińskiego znów znaleźli się w roli zespołu goniącego rywala (15:21, 17:22). W kluczowym momencie Amerykanie mogli liczyć na duet Sander/Anderson, mocnym punktem podopiecznych Johna Sperawa był także blok (powstrzymujący Ivana Zaytseva). W decydującym momencie nie mylił się Taylor Sander i to on zakończył ten fragment meczu przy stanie 18:25.

Podobnie jak pierwszy set meczu, partię drugą rozpoczęła gra punkt za punkt. Także tym razem z minimalnego, bo jednopunktowego prowadzenia mogli cieszyć się siatkarze ze Stanów Zjednoczonych. W szeregach Amerykanów wciąż wysoki poziom efektywności utrzymywał Taylor Sander. Na pierwszej przerwie technicznej wciąż w lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Sperawa (7:8). Po powrocie na boisko błędów nie ustrzegł się Ivan Zaytsev, as Azzurrich szybko jednak zrehabilitował się za pomyłkę (8:9). Mimo tyko jednopunktowej straty to siatkarze z Półwyspu Apenińskiego musieli odrabiać straty. Amerykanie także nie byli bezbłędni i tak po błędzie dotknięcia siatki przy próbie bloku Amerykanie dotknęli siatki. Chwilę później efektownym blokiem popisał się Emanuele Birarelli i było już po 12. Wydawało się, że podopieczni Mauro Berruto odzyskali swój rytm gry, dotrzymując kroku rywalom. Wciąż jednopunktowa zaliczka była po stronie siatkarzy ze Stanów Zjednoczonych. Gra na styku utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej, po powrocie na boisko as Azzurrich przy próbie zablokowania rywala doznał urazu. Ivan Zaytsev niefortunnie upadł, doznając urazu kostki. Atakujący reprezentacji Włoch nie był w stanie kontynuować gry. Na boisku w jego miejsce pojawił się Luca Vettori. Do poziomu 20. oczka Włosi walczyli z rywalami jak równy z równym w decydującym momencie ponownie jednak więcej pewności utrzymali Amerykanie. Odsłonę zakończył błąd Simone Parodiego w polu serwisowym (20:25).

W odsłonie kolejnej Mauro Berruto zdecydował się na zmianę w składzie. I tak w miejsce Michele Baranowicza pojawił się Dragan Travica. Już w początkowej fazie seta sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po asie serwisowym Andersona to Amerykanie byli na prowadzeniu, jednak reakcja Włochów była natychmiastowa. Cierpliwa gra w kontrach opłaciła się, a po ataku Vettoriego było już po 6. Wymiana ciosów utrzymywała się na dłuższym dystansie, dobrze na boisku odnalazł się młody atakujący Azzurrich, który zastąpił Ivana Zaytseva. Luca Vettori mógł liczyć na wsparcie Simone Parodiego i Emanuele Birarelliego. Po drugiej stronie siatki ręki w ataku nie wstrzymywał Anderson (12:13, 15:15). Efektowne obrony i skuteczna gra w kontrach opłaciły się podopiecznym Mauro Berruto, którzy po ataku wykończonym przez Jiriego Kovara mogli cieszyć się z dwupunktowej zaliczki (19:17). Także w jednej z dłuższych wymian w spotkaniu bardziej skuteczni byli Azzurri, mimo że wstępnie sędzia główny przyznał punkt Amerykanom, wideoweryfikacja wskazała na atak po bloku rywali w wykonaniu Jiriego Kovara. (20:17). Szybko się okazało, że w konfrontacji z takim zespołem jak Stany Zjednoczone nie ma bezpiecznej przewagi. Po asie serwisowym Holta obie ekipy różnił już tylko jeden punkt (20:19). W decydującym momencie seta Dragan Travica znalazł nowego lidera w osobie Jiriego Kovara, a ten nie zawodził, kończąc kolejne ataki nawet przy potrójnym bloku rywali (22:19). Błędów nie ustrzegli się natomiast Amerykanie, w ważnym momencie w aut zaatakował Sander, dając pierwszą piłkę setową rywalom (24:21). Dwa setbole siatkarze ze Stanów Zjednoczonych wybronili, jednak w kolejnej akcji kropkę nad i, po efektownym ataku ze środka, postawił Emanuele Birarelli (25:23).



Wymiana sił w ataku rozpoczęła partię czwartą. W szeregach Azzurrich dobrą dyspozycję utrzymywał Jiri Kovar, do efektywnych zagrań na siatce dodając oczka zdobywane bezpośrednio w polu serwisowym. Amerykanie, początkowo podając rękę rywalom, mylili się coraz częściej, jednak do czasu. Metodę na Birarelliego znalazł Lee, powstrzymując środkowego reprezentacji Włoch skutecznym blokiem (5:4). Gra na styku, przy zmienności sytuacji, utrzymywała się do poziomu dziesiątego punktu. Później błędów nie ustrzegli się Kovar z Parodim, co perfekcyjnie wykorzystali Amerykanie, przejmując kontrolę (13:10). W reakcji na sytuację na boisku Mauro Berruto poprosił o czas, po powrocie na boisko Amerykanie nie zwalniali tempa, uciekając rywalom na sześć oczek. Serię swojego zespołu przerwał co prawda Paul Lotman, jednak dzięki serwisowi przyjmującego Stanów Zjednoczonych podopieczni trenera Sperawa zbudowali znaczącą przewagę (16:10). To, co było atutem Azzurrich w odsłonie wcześniejszej, tym razem sprzyjało Amerykanom, którzy pewni swego zmierzali do końca partii i meczu (12:19). Nie rezygnując i walcząc do końca, Włosi podjęli kolejną próbę zniwelowania strat, efektywnym blokiem popisał się jeszcze Simone Buti (20:15). Na tym etapie Włosi nie byli już w stanie powstrzymać rozpędzonych rywali, przegrywając 17:25 i w całym meczu 1:3.

Włochy – USA 1:3
(18:25, 20:25, 25:23, 17:25)

Składy zespołów:
Włochy: Kovar (13), Buti (10), Birarelli (8), Parodi (7), Zaytsev (5), Baranowicz (1), Rossini (libero) oraz Vettori (6), Lanza (1), Travica (1) i Colaci (libero)
USA: Holt (19), Sander (13), Lotman (13), Anderson (11), Lee (5), Christenson (2), Shoji E. (libero)

Po meczu powiedzieli:

Emanuele Birarelli, kapitan reprezentacji Włoch: – Jestem rozczarowany tym meczem, mieliśmy okazję, by pokazać, że potrafimy grać dobrze, ale nie wykorzystaliśmy jej. Siatkarze z USA nękali nas zagrywką, a my nie potrafiliśmy wyprowadzić kontrataku. Wiem, że jesteśmy silni, możemy wygrywać ze wszystkimi drużynami świata i mam nadzieję, że udowodnimy to w kolejnej fazie.

Mauro Berruto, trener reprezentacji Włoch: – Atmosfera w Krakowie była magiczna, dziękujemy za wspaniałe przyjęcie. Dziś nie graliśmy dobrze, kiepsko serwowaliśmy i popełnialiśmy zbyt dużo błędów w ataku. Do drugiej rundy przechodzimy z niewielką liczbą punktów, przed nami kolejne mecze z trudnymi przeciwnikami – drużynami, z którymi nie lubimy grać.

David Lee, kapitan reprezentacji USA: – Dziękuję miastu Kraków za cudowne przyjęcie, organizacja była fantastyczna. Dwa pierwsze sety to prawdopodobnie najlepsze sety w naszym wykonaniu podczas tych mistrzostw. Potem niestety zaczęliśmy popełniać błędy. Teraz musimy wyciągnąć wnioski i walczyć dalej. Wiem, że możemy pokonać Polskę czy Serbię.

John Speraw, trener USA: – Jestem zadowolony z postawy moich zawodników. Pierwszego seta zagraliśmy dobrze. Przykro mi, że Ivan Zaytsev doznał kontuzji. To zmieniło sytuację na boisku. Teraz skupiamy się już na kolejnych meczach.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. D mistrzostw świata siatkarzy

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved