Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Francuzi nie kalkulowali, Belgowie jadą do domu

MŚ, gr. D: Francuzi nie kalkulowali, Belgowie jadą do domu

fot. FIVB

Belgowie, wbrew niektórym przypuszczeniom, przegrali z reprezentacją Francji po tie-breaku. Taki wynik oznacza, że nie mają już szans na awans do II rundy. Włosi są już tego prawie pewni, zagrozić im może tylko i wyłącznie... zespół Portoryko.

Spotkanie efektownie rozpoczęli Francuzi (8:3). Bardzo dobrze atakował Ervin Ngapeth. Gdy przewaga siatkarzy Laurenta Tillie wzrosła do sześciu punktów, o czas poprosił trener Dominique Baeyens. Belgowie mieli problem z przyjęciem trudnych zagrywek rywali, przez co często mylili się w ataku. Kolejne zmiany w belgijskim zespole nie przynosiły rezultatów. Niemal bezbłędny był Kevin Tillie, Francuzi bezwzględnie obnażali kolejne słabe punkty przeciwników, a zagrywka Sama Deroo prosto w siatkę zakończyła jednostronną partię.

Po słabym początku Belgowie dzięki skutecznym blokom szybko wyszli na prowadzenie (6:4). Nie zdołali go jednak utrzymać, gdyż przed przerwą techniczną trudne zagrywki Antonina Rouziera ułatwiły Francuzom doprowadzenie do remisu (7:7). Po czasie podopieczni Dominique Baeyensa wzmocnili atak oraz wykorzystywali błędy rywali (14:10). Efektownie z szóstej strefy atakował Deroo. Chociaż trener Tillie wprowadził na boisko Sidibe oraz Jaumela, trzypunktowa przewaga czerwonych Smoków utrzymywała się. Pomimo problemów Francuzi nie poddali się i walczyli dalej. Efektowna seria bloków zespołu z Belgii zamknęła kolejnego seta.

Francuzi po dziesięciominutowej przerwie skutecznie punktowali w pierwszej akcji. Chociaż zawodnicy reprezentacji Belgii coraz pewniej skakali do bloku, mieli problem z zatrzymaniem mocnych ataków rywali. Głównie przez błędy przeciwników reprezentanci Francji utrzymywali kilkupunktową przewagę (16:13). Kolejne pomyłki w przyjęciu zagrywki Ngapetha tylko pogarszały sytuację podopiecznych trenera Baeyensa (20:14). Pomimo walki belgijscy siatkarze musieli uznać wyższość Trójkolorowych. Wynik seta na 25:20 ustalił Franck Lafitte.

Otwarcie czwartej odsłony spotkania należało do drużyny Belgii, jednak gdy po czteropunktowej serii o czas poprosił Laurent Tillie, Francuzi szybko zniwelowali straty. Set był bardzo wyrównany. Chociaż Belgowie utrzymywali kilkupunktową przewagę, ich gra nie była pozbawiona błędów (16:14). Pomimo kolejnych interwencji francuskiego szkoleniowca jego podopieczni wciąż mieli problemy z zatrzymaniem Brama Van Den Driesa. Dopiero wejście Mory Sidibe skutecznie pobudziło Trójkolorowych do walki. Nie wystarczyło to jednak do odwrócenia losów seta, którego zakończył błąd Ngapetha (22:25).

Podbudowani zwycięstwem podopieczni trenera Baeyensa zdecydowanie rozpoczęli decydującą partię (4:1). Trudne zagrywki Tillie nie tylko bezpośrednio dały punkty Francuzom, ale również znacznie ułatwiły im kontratak (6:5). Przy akcji dającej ósmy punkt siatkarzom z Francji Belgowie chcieli poprosić o weryfikację, jednak nie została ona uznana przez sędziów. Kolejna przerwa w grze nastąpiła, gdy przy jednej z obron Jenia Grebennikov nabawił się kontuzji palca. Po chwili zespoły powróciły do gry, a w specjalnej koszulce w miejsce libero wszedł Ngapeth. Ta sytuacja tylko napędziła Francuzów (12:8). Atak w siatkę Deroo zamknął niezwykle ciekawy pojedynek (15:12).

Francja – Belgia 3:2
(25:14, 21:25, 25:20, 22:25, 15:12)



Składy zespołów:
Francja: Tillie (18), Rouzier (15), Ngapeth (15), Le Goff (5), Toniutti (4), Le Roux (4), Grebennikov (libero) oraz Sidibe (4), Lafitte (8), Marechal (3) i Jaumel
Belgia: Van den Dries (23), Deroo (14), Verhees (13), Van de Voorde (9), Verhanneman (8), Depestele (1), Derkoningen (libero) oraz Van Walle (2), Tuerlinckx, Coolman, Claes i Valkiers

Po meczu powiedzieli:

Frank Depestele, kapitan reprezentacji Belgii: – Gratulacje dla Francji, zagrali bardzo dobrze. Jestem rozczarowany wynikiem, bo mieliśmy szansę. To był mecz o wszystko, szkoda, że przegraliśmy. Naszym celem był awans, ale trafiliśmy do bardzo silnej grupy i niestety nie starczyło nam sił.

Dominique Baeyens, trener reprezentacji Belgii: – Jesteśmy rozczarowani. Uważam, że mogliśmy odegrać ważną rolę podczas tych mistrzostw. Choć od samego początku wiedzieliśmy też, że trudno będzie zakwalifikować się do kolejnej rudny, bo trafiliśmy do „grupy śmierci”. Francja w tym turnieju gra świetnie, to dla mnie spora niespodzianka. Wiedzieliśmy, że mecze przeciwko Iranowi, Włochom czy USA będą bardzo trudne. Okazało się jednak, że Trójkolorowi mogą pokonać wszystkie te wspaniałe zespoły.

Benjamin Toniutti, kapitan reprezentacji Francji: – Nie byliśmy dziś w dobrej formie. Sporo sił straciliśmy podczas poprzednich spotkań. To był bardzo ważny mecz. Wiadomo było, że awansujemy, ale liczyły się też punkty. Gdybyśmy przegrali, mielibyśmy tylko pięć punktów, dzięki wygranej mamy siedem. Organizacja podczas FIVB mistrzostw świata Polska 2014 jest wspaniała, trybuny są pełne. Kolejni gospodarze mistrzostw będą mieć bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę.

Laurent Tillie, trener reprezentacji Francji: – Gdy dowiedzieliśmy się, do jakiej trafiliśmy grupy, byliśmy załamani. Ale skupiliśmy się na pierwszym meczu z Portoryko i ostatnim z Belgią. Okazało się jednak, że jesteśmy w stanie pokonać także silne zespoły z USA i z Iranu. Jestem zaskoczony tak dobrą postawą moich siatkarzy. To dla nas magiczny moment.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. D mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved