Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Cenna wygrana Kanadyjczyków

MŚ, gr. C: Cenna wygrana Kanadyjczyków

fot. FIVB

Siatkarze Kanady pokonali w trzech setach reprezentację Chin i z czterema wygranymi na koncie awansowali do II rundy mistrzostw świata. Siatkarze z Azji wygrali dwa mecze, ale do dalszych gier przystąpią z zerowym dorobkiem punktowym.

Spotkanie rozpoczął atak po skosie Johna Gordona Perrina. Chińczycy już w pierwszych akcjach mieli problem z przyjęciem zagrywek Tylera Sandersa (3:0). Po trzypunktowym prowadzeniu po chwili nie było śladu, po dobrych chińskich blokach było 4:5. Kłopoty Kanadyjczyków rozpoczęły się po punktowej zagrywce Jianjun Cui, a na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły po jego udanym ataku z szóstej strefy (8:6). Po bloku Perrina na chińskim atakującym gra się wyrównała i zespoły grały punkt za punkt. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną, przy zagrywce Adama Simaca, Kanadyjczycy wyszli na prowadzenie (14:12). Na regulaminowy czas ekipy schodziły po ataku z krótkiej Justina Duffa (16:13). Po powrocie na boisko Chińczycy po raz kolejny odrobili straty i wyszli na prowadzenie po chwili dekoncentracji i słabszego przyjęcia kanadyjskich zawodników (20:18). Błędy chińskiej drużyny doprowadziły do nerwowej końcówki, którą ostatecznie na swoją korzyść rozstrzygnęli Kanadyjczycy (26:24).

Chińczycy rozpoczęli drugiego seta od prowadzenia 3:1 po błędach ich rywali. Zespół z Kanady odrobił straty, jednak nie na długo, bo chińska drużyna lepiej zagrała w obronie i wykorzystywała swoje kontry. Pierwsza przerwa techniczna nastąpiła po mocnym ataku ze środka Chunlonga Lianga (6:8). Niedokładne przyjęcia Nicholasa Hoaga doprowadziły do powiększenia przewagi reprezentacji Chin do czterech „oczek” (14:10). W kolejnych akcjach Kanadyjczycy wzięli się do roboty i przy odrzucającej zagrywce Simaca odrobili straty (14:15). Na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły po udanym ataku Cui (14:16). Po powrocie na boisko, po kanadyjskiej stronie ciężar na swoje barki wziął Hoag, który punktował nie tylko w ataku, ale także w polu serwisowym (20:18). Dwupunktowe prowadzenie zdobyte po ciężkich bojach nie trwało długo. Po błędach Freda Wintersa Chińczycy doprowadzili do remisu po 24. Ostatni punkt padł po błędzie w ataku chińskiego przyjmującego.

Wyrównaną walkę mogli oglądać kibice zgromadzeni w ERGO Arenie na początku trzeciej partii. Oba zespoły dysponowały trudną zagrywką i miały problemy z przyjęciem. Dopiero floty Dallasa Sooniasa dały jego drużynie trzypunktowe prowadzenie (7:4). Pierwszą przerwę techniczną zarządziło nieczyste odbicie chińskiego rozgrywającego (8:4). Następne akcje nie przyniosły zmiany w wyniku. Chińczycy nie potrafili znaleźć rozwiązania na dobrze grających w obronie Kanadyjczyków. W dodatku drużyna z Kraju Klonowego Liścia grała bardzo mądrze zagrywką. As serwisowy Perrina zarządził drugą przerwę techniczną przy sześciopunktowym prowadzeniu podopiecznych trenera Glenna Hoaga (16:10). Tak wysoka przewaga okazała się nie do odrobienia przez reprezentację Chin i w swoim ostatnim meczu w grupie ponieśli oni porażkę.



Kanada – Chiny 3:0
(26:24, 27:25, 25:17)

Składy zespołów:
Kanada: Perrin (18), Soonias (15), Hoag (10), Duff (7), Simac (5), Sanders (3), Lewis (libero) oraz Schneider, Van Lankvelt i Winters
Chiny: Jianjun Cui (17), Zhi Yuan (16), Xin Geng (5), Chunlong Liang (4), Weijun Zhong (2), Shuai Jiao (1), Qi Ren (libero) oraz Daoshuai Ji (3), Zhichao Kou (2), Fanwei Kong (libero) i Runming Li

Po meczu powiedzieli:

Zhong Weijun (kapitan reprezentacji Chin): – W dwóch pierwszych setach byliśmy bardzo blisko wygranej. Prowadziliśmy przez większą część setów, jednak nie potrafiliśmy utrzymać tej przewagi w kluczowych momentach. W tym meczu zawiodła nasza gra w defensywie. Musimy zagrać lepiej w kolejnej rundzie.

Fred Winters (kapitan reprezentacji Kanady): – Chińczycy zagrali bardzo dobre spotkanie, a w szczególności pierwsze dwa sety. Bardzo starali się wygrać. Ja się cieszę, że pomimo że przegrywaliśmy w każdym secie, udało nam się je wyciągnąć i wygrać. Zachowaliśmy spokój w decydujących momentach i to nam bardzo pomogło. Może to nie było najlepsze nasze spotkanie, ale na szczęście możemy zaprezentować się lepiej w kolejnej rundzie.

Xie Guochen (trener reprezentacji Chin): – Widziałem w moich zawodnikach dzisiaj wiele chęci do gry. W pierwszych dwóch setach prezentowaliśmy się dobrze, ale w trzecim zapomnieliśmy jak się gra w siatkówkę. Pod koniec straciliśmy nadzieję i pewność siebie. Powinniśmy lepiej zagrać w końcówkach. Myślę, że przegraliśmy ten mecz w sferze psychologicznej, bo byliśmy dobrze przygotowani fizycznie i taktycznie do niego. Moi zawodnicy są niedoświadczeni i potrzebują czasu, aby je nabyć. Mamy to szczęście, że możemy jeszcze zagrać na tych mistrzostwach i wciąż się uczyć.

Glenn Hoag (trener reprezentacji Kanady): – Spodziewaliśmy się trudnego meczu z Chinami. Grali fajną siatkówkę, co sprawiło, że byliśmy trochę nerwowi w naszych poczynaniach. Przycisnęli nas zagrywką, ale przetrzymaliśmy to. Bardzo ważne było, aby zdobyć trzy punkty, które przepisane będą do kolejnej rundy. Zaczynam zauważać w mojej drużynie wzrost formy. Cieszę się, że bardzo dobrze dzisiaj zagrali Nicholas Hoag i Dallas Soonias.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. C mistrzostw świata siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved