Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Kamerun nastraszył też Serbię na pożegnanie z turniejem

MŚ, gr. A: Kamerun nastraszył też Serbię na pożegnanie z turniejem

fot. FIVB

Siatkarze Kamerunu po urwaniu w sobotę jednego seta Polakom również w ostatnim swoim meczu na MŚ pokazali "zęby". Wygrali drugiego seta w spotkaniu z Serbami, byli bliscy wygrania jeszcze jednego, ostatecznie jednak Serbowie zwyciężyli 3:1.

Od początku spotkania delikatnie przewodzili Serbowie. Kameruńczycy starali się odpowiadać skutecznymi uderzeniami w ataku, a także z pola zagrywki, skąd punktował Nathan Wounembaina. Kiedy jednak gra serbskiej ekipy w bloku zazębiła się (dobrze spisywał się m.in. Stanković), kolejne punkty wędrowały na ich konto. Do tego błędy popełniali rywale, co zaowocowało prowadzeniem Europejczyków 11:7. Do tego doszły dobre zagrywki Serbów i ich przewaga wynosiła 15:9. Wysokie prowadzenie reprezentacji Serbii utrzymywało się przez jakiś czas, choć Kameruńczycy starali się ugryźć przeciwników. W ważnym momencie (20:16) udało im się wygrać dwie akcje i zbliżyć na 18:21. To jednak było wszystko, na co pozwolili im gracze z Europy. Partię zakończyła skuteczna gra w ataku serbskich siatkarzy.

Gra w drugim secie wyglądała już zupełnie inaczej – Kameruńczycy walczyli łeb w łeb, a po dobrych akcjach w bloku zaczęli przejmować powoli, ale skutecznie inicjatywę na boisku (10:8, 13:10). Serbowie stanęli i mieli duże problemy ze skończeniem swoich akcji – wykorzystywali to rywale, którzy dokładali kolejne punkty do prowadzenia (14:10). Trzy-, czteropunktowe prowadzenie ekipy afrykańskiej utrzymywało się przez dłuższy czas i choć reprezentanci Serbii starali się przejąć inicjatywę, na ich skuteczne uderzenia rywale odpowiadali równie skutecznymi akcjami. Kiedy jednak trzeba było, podopieczni trenera Kolakovicia przycisnęli rywali swoimi kontrami. Kameruńczycy dołożyli do tego błąd, co sprawiło że wkraczając w ważną część seta, obie ekipy remisowały, a niedługo później na prowadzenie wysunęli się Europejczycy (21:20). Sami jednak oddali punkty błędami i to drużyna z Kamerunu była bliżej zakończenia partii wygraną (23:21). Mimo że serbska ekipa wyrównała po 24, to jednak drużyna z Afryki triumfowała w całym secie.

Początek partii drugiej to wyrównana gra obu ekip, ale z delikatnym wskazaniem na Serbów (5:4). Kiedy jednak Kameruńczycy, po pierwszym czasie technicznym, zagrali skutecznie na siatce, wyszli od razu na prowadzenie 9:8. Mimo prób przejęcia inicjatywy przez reprezentację Serbii przez długi okres seta to ekipa z Afryki przewodziła, mimo że gra na boisku toczyła się na bardzo podobnym poziomie. Pojedyncze dobre zagrania w polu zagrywki czy w kontrze Europejczyków nie były w stanie narzucić ich rytmu gry Kameruńczykom. Ci, grając radosną siatkówkę, grali przy tym skutecznie i w końcówce wypracowali piłkę setową. Serbowie walczyli do samego końca i mając już niemal nóż na gardle wypracowali sobie pierwszą szansę na zakończenie tej odsłony (26:25). Sytuacja zmieniała się w końcówce jak w kalejdoskopie, ale ostatecznie chłodne głowy pozwoliły triumfować ekipie trenera Kolakovicia.



Skuteczne uderzenia w kontrze oraz błędy rywali pozwoliły Serbom już w pierwszych akcjach czwartego seta objąć prowadzenie 6:2. Kameruńscy siatkarze mieli coraz większe problemy z przyjęciem, to przekładało się na ich poczynania w ataku, z którym radzili sobie rywale – punktując jak nie blokiem, to kontrą i odskakując na 8:3, 11:5. Wysokie prowadzenie europejskiej drużyny utrzymywało się już cały czas. Rozgrywający rywali miał duże problemy ze zgubieniem serbskiego bloku, a atakujący mieli utrudnione zadanie. To ułatwiało Europejczykom grę w polu obrony (15:11). Mimo że Kameruńczycy starali się skutecznie atakować, prowadzenie dawało Serbom więcej luzu w poczynaniach i to ułatwiało im grę (17:13). Już do końca odsłony, jak i meczu, ekipa trenera Kolakovicia przewodziła pewnie na boisku i nie pozwoliła na zrywy po drugiej stronie siatki (20:13), wygrywając w czwartej odsłonie bardzo pewnie.

Serbia – Kamerun 3:1
(25:21, 24:26, 29:27, 25:17)

Składy zespołów:
Serbia: Kovacević U. (21), Ivović (18), Starović (17), Stanković (9), Lisinac (9), Petković (4), Majstorović (libero) oraz Petrić i Jovović
Kamerun: Wounembaina (18), Mboulet (16), Dolegombai (11), Boyomo (8), Moussa (6), Mbutngam (1), Kamto (libero) oraz Bitjaa (1), Adeke, Nyabeye i Feughouo

Po meczu powiedzieli:

Jean Patrice Mboulet Ndaki, kapitan reprezentacji Kamerunu: – Dziękuję za doping polskich kibiców. Ponownie zagraliśmy dobre spotkanie. Graliśmy przeciwko wymagającemu przeciwnikowi, który jest bardzo dobry w każdym elemencie. Udało nam się wygrać drugiego seta, ale ponownie pogubiliśmy się w trzeciej partii. Wierzyliśmy, że możemy wygrać ten mecz, ale tak się jednak nie stało.

Dragan Stanković, kapitan reprezentacji Serbii: – Wygraliśmy dzisiaj. Liczyliśmy jednak na łatwiejszy triumf. Ważne jest jednak zwycięstwo. Gratulacje dla przeciwników, którzy wspaniale zaprezentowali się w dwóch ostatnich meczach. Życzę im powodzenia w przyszłości.

Peter Nonnenbroich, trener reprezentacji Kamerunu: – Ten mecz bardzo przypominał wczorajsze starcie. Początek nie był dla nas łatwy. Później graliśmy bardzo dobrze przez półtora seta i na tym się skończyło. Przegrana w trzeciej odsłonie podcięła nam skrzydła. Brakowało nam doświadczenia w końcówkach partii, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Cieszę się, że w czwartym secie powalczyliśmy o jak najlepszy wynik. Naszym celem było pokazanie w tych dwóch ostatnich meczach, że potrafimy grać w siatkówkę. Myślę, że to nam się udało.

Igor Kolaković, trener reprezentacji Serbii: – Do pierwszego seta podchodziliśmy z dobrym nastawieniem. W drugiej partii zaczęliśmy popełniać błędy, co przyczyniło się do zwycięstwa Kamerunu. Trzeci set, który był walką punkt za punkt, był bardzo ciężki. Na szczęście udało nam się go wygrać. W czwartym secie odpaliliśmy i pokazaliśmy najlepszą siatkówkę. Dzisiaj grali zmiennicy, którzy mieli po raz pierwszy na tych mistrzostwach okazję do gry w pełnym wymiarze. Cieszę się, że mieli okazję do sprawdzenia się z tak wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Kamerun.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. A mistrzostw świata siatkarzy

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved