Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Marcin Możdżonek: Potrzebowaliśmy więcej techniki, a mniej siły

Marcin Możdżonek: Potrzebowaliśmy więcej techniki, a mniej siły

fot. Joanna Skólimowska

- Dziś było widać, że jak szliśmy na wymianę ciosów z Kamerunem, to często przegrywaliśmy te akcje i musieliśmy przestawić się na inny tryb grania, bardziej techniczny, nastawiony na większy spryt, a nie na siłę - skomentował Marcin Możdżonek.

Niespodziewanie pierwszą przegraną partię w tych mistrzostwach zanotowaliście w spotkaniu z Kamerunem. Czy przypadkiem nie zabrakło wam koncentracji?

Marcin Możdżonek:Zawsze jesteśmy skoncentrowani na 100%, ale w meczach z takimi rywalami jak Kamerun gdzieś z tyłu głowy siedzi ta myśl, że musimy to wygrać i jest to nasz obowiązek. Czasem taka świadomość utrudnia nieco grę. Z drugiej strony Kamerun zaskoczył nas dziś od początku swoją dobrą grą, której nie prezentował do tej pory w tym turnieju. Wyjątkowo dobrze zagrywali, świetnie asekurowali własny atak i dodatkowo imponowali w elemencie bloku. W przerwie trenerzy zwrócili nam uwagę, żebyśmy zaczęli grać trochę bardziej technicznie, a nie siłowo, bo taka próba sił wyraźnie napędzała naszego rywala. Dlatego szukaliśmy możliwości obicia bloku czy ostrzejszych kierunków ataku. Najważniejsze, że opanowaliśmy emocje i zdobyliśmy trzy punkty.

Przy tych zasadach rozgrywania mistrzostw, które obowiązują w Polsce, czasami zdarza się, że faworyci odpuszczają mecze w pierwszej fazie przeciwko drużynom, które i tak nie awansują dalej, czyli z którymi de facto zdobyte punkty nie będą miały żadnego znaczenia w następnej rundzie.



– Jest to taktyka, którą stosują niektóre drużyny, ale trzeba być przy tym bardzo ostrożnym, bo czasem można się przeliczyć.

Jednak wy dzisiaj nie odpuszczaliście, tylko ta gra na początku meczu zwyczajnie się nie układała?

– Chyba nikomu nawet przez myśl nie przeszło, żeby odpuścić ten mecz albo żeby skupić się na oszczędzaniu sił. Zawsze gdy wychodzimy na boisko, dajemy z siebie wszystko i dziś też było widać, jak mocno potem walczyliśmy o to końcowe zwycięstwo. Mieliśmy prosty plan, by zdobyć w tym meczu 3 punkty i to udało nam się zrealizować.

Kamerun pokazał w tym meczu wiele atutów, z których słyną afrykańskie drużyny. Duża dynamika, skoczność i siatkówka siłowa…

– Na pewno w Afryce można znaleźć bardzo ciekawych zawodników, którzy mają ogromny potencjał, właśnie jeżeli chodzi o tę fizyczną sferę. Ich problem polega jednak na tym, iż oni sami nie do końca wiedzą, jak ten swój potencjał wykorzystać, a my jako drużyna bardziej techniczna, z większymi tradycjami mieliśmy świadomość, jak wygrać z takim przeciwnikiem.

W niedzielę spotkanie z Argentyną, które jest bardzo ważne w kontekście wejścia do drugiej fazy z kompletem punktów.

– Przed nami niezwykle istotny i trudny mecz. Jednak wydaje mi się, że mimo klasy rywala będzie nam się grało lepiej, ponieważ Argentyna prezentuje siatkówkę dużo bardziej poukładaną i przewidywalną, a nam z takimi zespołami gra się o wiele łatwiej niż z tak nieobliczalnym przeciwnikiem, jak Kamerun.

Wolicie mierzyć się z bardziej technicznie grającym przeciwnikiem niż z tak siłowym zespołem jak Kamerun?

– Dziś było widać, że jak szliśmy na wymianę ciosów z Kamerunem, to często przegrywaliśmy te akcje i musieliśmy przestawić się na inny tryb grania, bardziej techniczny, nastawiony na większy spryt, a nie na siłę. Nie wiem, czy ogólnie wolimy grać z rywalami prezentującymi techniczną siatkówkę, ale na pewno Argentyna będzie dla nas łatwiejsza do odczytania niż tak egzotyczny przeciwnik, z jakim mieliśmy okazję teraz się mierzyć.

Kameruńczycy sami przyznawali przed meczem, że spotkanie z Polską będzie dla nich wspaniałym wydarzeniem, również ze względu na wypełnioną po brzegi halę. Chyba było po nich widać, że są bardzo podekscytowani tym, co się dzieje i ten wieczór to dla nich duże przeżycie?

– Na pewno tak, ponieważ siatkarze z Kamerunu niezbyt często uczestniczą w tego typu imprezach i nie do końca są jeszcze świadomi, jak dobrze mogą grać. Oni dopiero się uczą i to widać, zwłaszcza w kryzysowych momentach, kiedy odrobinę się gubią. Za kilka lat, gdy nabiorą doświadczenia, mogą jednak być bardzo groźni.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved