Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Trójkolorowi z kolejnym zwycięstwem na koncie

MŚ, gr. D: Trójkolorowi z kolejnym zwycięstwem na koncie

fot. FIVB

Francuzi bardzo pewnie poczynają sobie w grupie D - po pokonaniu Iranu, dzisiaj w czterech setach wygrali ze zwycięzcą tegorocznej Ligi Światowej, Stanami Zjednoczonymi. Amerykanie najwyraźniej nie potrafią odnaleźć formy, którą błyszczeli we Florencji.

Spotkanie autowym atakiem rozpoczął Antonin Rouzier. Po chwili z prawego skrzydła odpowiedział Matt Anderson i było 1:1. Na pierwszej przerwie technicznej Amerykanie prowadzili trzema oczkami. Od początku pewnym punktem swojej drużyny był Anderson. Kiedy Max Holt zablokował Earvina Ngapetha, tablica wskazywała wynik 12:7. O czas poprosił trener Laurent Tillie, a po przerwie w siatkę zaatakował Rouzier. Zawodnicy z USA kontrolowali sytuację na boisku. As serwisowy Taylora Sandera i kolejny udany atak Paula Lotmana sprawił, że było 18:13. Do końca seta sytuacja już nie uległa zmianie. Francuzi nie byli w stanie zagrozić siatkarzom ze Stanów Zjednoczonych i przegrali premierową partię 19:25, a autorem ostatniego punktu był niemal nieomylny w tej odsłonie Matt Anderson.

Drugiego seta lepiej zaczęli Francuzi, którzy po ataku Earvina Ngapetha objęli prowadzenie 3:1. Wygrana akcja na siatce przez Benjamina Toniuttiego pozwoliła zejść drużynom na przerwę techniczną przy trzypunktowej nadwyżce trójkolorowych. Chwilę potem piłkę w aut posłał Sander, a Toniutti zablokował na prawym skrzydle Andersona. John Speraw natychmiast poprosił o trzydzieści sekund przerwy, gdyż jego zespół przegrywał już pięcioma oczkami (5:10). Czas nie przyniósł zamierzonego skutku, bowiem Amerykanie w dalszym ciągu nie potrafili znaleźć recepty na skutecznych Francuzów, dlatego też przy stanie 8:14 trener Speraw poprosił o drugą przerwę w tej partii. Siatkarze z USA nie zbliżali się jednak do rywali, którzy pewnie zmierzali do końca seta. Po kapitalnej wymianie skończonej przez Antonina Rouziera na tablicy widniał wynik 23:15 dla „Les Bleus”. W rezultacie Kevin Tillie atakiem z lewego skrzydła zakończył drugą odsłonę meczu (25:17).

Początek kolejnej odsłony miał wyrównany przebieg. Dopiero punkt z kontry zdobyty przez Rouziera sprawił, że Francuzi odskoczyli na dwa oczka (6:4), a na pierwszej przerwie technicznej wygrywali już 8:5. W środkowej fazie seta trójkolorowi sukcesywnie powiększali swoją przewagę, dobrze spisując się w ataku oraz w polu zagrywki. Po asie serwisowym Kevina Le Roux było już 18:11 i o czas zmuszony był poprosić John Speraw. Tuż po powrocie na boisko Le Roux zapunktował jeszcze dwukrotnie i nadwyżka wzrosła do dziewięciu punktów (20:11). Bezradni Amerykanie nie zdołali już nic osiągnąć w tej partii i ostatecznie wysoko przegrali, po autowym ataku Paula Lotmana (15:25).



Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, początek seta był wyrównany z obu stron. Żadna z drużyn nie zdołała odskoczyć od przeciwników i na pierwszej przerwie technicznej było 8:7 dla Amerykanów. Kiedy z lewego skrzydła zaatakował Sander, tablica wskazywała wynik 10:10. Oba zespoły zaciekle walczyły o każdy punkt. Amerykanie, chcąc pozostać w meczu, musieli wygrać tę partię, a dla ekipy trójkolorowych wygrana 3:1 oznaczałaby zdobycie trzech cennych punktów. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną podopieczni Kevina Tillie zdołali wypracować dwupunktowe prowadzenie, które wzrosło do trzech oczek, kiedy błąd przejścia środkowej linii boiska popełnił Matt Anderson (17:14). O czas poprosił trener Speraw. Po przerwie Francuzi zdobyli kolejny punkt, ale chwilę potem asem popisał się Anderson i było 18:16. „Les Bleus” pewnie zmierzali do końca spotkania i po autowej zagrywce Maxa Holta mieli pierwszą piłkę meczową (24:20), którą wykorzystali chwilę później, wygrywając tym samym spotkanie w czterech setach.

USA – Francja 1:3
(25:19, 17:25, 15:25, 21:25)

Składy zespołów:
USA: Anderson (21), Sander (14), Holt (8), Lee (5), Lotman (4), Christenson, Shoji E. (libero) oraz Shoji K., Smith (2) i Clark (3)
Francja:
Rouzier (23), Ngapeth (15), Tillie (9), Le Roux (8), Le Goff (6), Toniutti (4), Grebennikov (libero) oraz Marechal, Jaumel i Sidibe

Po meczu powiedzieli:

David Lee (kapitan USA): – Francja zagrała fantastyczny mecz. Pierwszy set w naszym wykonaniu wyglądał całkiem nieźle, ale w kolejnych partiach mieliśmy już dużo problemów, zarówno z zagrywką, przyjęciem, a także blokiem. Chwilami graliśmy świetnie, jak prawdziwa drużyna, a momentami byliśmy nie do poznania, popełnialiśmy głupie, niewymuszone błędy. Jesteśmy teraz w bardzo trudnej sytuacji. Jutro gramy z Włochami i to spotkanie musimy wygrać. Wypełnione po brzegi trybuny krakowskiej hali to dla nas wielka niespodzianka, nie wierzyłem, że aż tak wielu kibiców przyjdzie nas dopingować.

John Speraw (trener USA): – Dziś wszystkie elementy naszej gry wyglądały źle, ponieważ Francja była lepsza. Tak słaba gra zaskoczyła nas. Brakowało nam ducha walki. Skąd taka zmiana postawy po sukcesie w Lidze Światowej? Mamy kilku siatkarzy, którzy wciąż studiują, nadal się uczą. Tamten sukces nas zaskoczył, przyszedł nieoczekiwanie. A teraz jest ogromna presja, mistrzostwa świata to niezwykle ważny turniej, być może ta presja przyczyniła się do naszej porażki. Musimy wyciągnąć wnioski z tej lekcji, dzięki temu staniemy się lepszą ekipą.

Benjamin Toniutti (kapitan Francji): – Zawsze trudno gra się przeciwko Stanom Zjednoczonym, wywierają ogromną presję. Sądzę, że jeśli chodzi o konkretnych siatkarzy USA, to są lepsi, ale my graliśmy dziś jak drużyna, pokazaliśmy francuskiego ducha walki. Teraz musimy jeszcze poprawić blok i atak przed kolejnymi spotkaniami. Wspaniale gra się przy pełnych trybunach, atmosfera podczas spotkania była niesamowita.

Laurent Tillie (trener Francji): – Nasze ekipa składa się z młodych, jeszcze nieznanych siatkarzy, którzy pokazali się dziś z najlepszej strony. To dla nas wymarzona sytuacja, bo gramy dobrze i bez presji. Musimy popracować jeszcze nad atakiem. Atmosfera w hali jest niesamowita, mieliśmy dreszcze, gdy publiczność zgotowała nam owacje na stojąco.

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. D mistrzostw świata

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved