Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. C: Chiny bezradne w starciu z Rosjanami

MŚ, gr. C: Chiny bezradne w starciu z Rosjanami

fot. FIVB

Bardzo pewną wygraną odnieśli w 4. kolejce rozgrywek grupowych MŚ reprezentanci Rosji. Muserskij i spółka bez problemu pokonali Chińczyków w trzech szybkich partiach i umocnili się na prowadzeniu w tabeli grupy C, mając na koncie komplet punktów.

Chińczycy dobrze rozpoczęli mecz od prowadzenia 1:0, jednak z prowadzenia cieszyli się bardzo krótko i już w kolejnej akcji do wyrównania doprowadzili Rosjanie za sprawą Dmitrija Ilinycha, który bardzo pewnie, a co ważne skutecznie zaatakował z lewego skrzydła. Po tym ataku Rosjanie zdobyli jeszcze trzy punkty z rzędu, głównie dzięki świetnej grze w bloku i odskoczyli swoim rywalom na trzy oczka. Na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktową przewagą zeszli Rosjanie. Po przerwie ambitni Chińczycy starali się dogonić swoich rywali i z czasem udało im się osiągnąć to zadanie, ale pomogli im w tym też reprezentanci Sbornej, najpierw na zagrywce pomylił się Ilinych, następnie Rosjanie źle przyjęli zagrywkę, a ostatecznie po autowym ataku Spiridonowa zrobiło się 13:13. Wyrównana walka punkt za punkt toczyła się do stanu 17:17, wtedy to do roboty wzięli się Rosjanie i dzięki mocnym atakom oraz skutecznej zagrywce Apalikowa odskoczyli swoim rywalom na kilka punktów. Jednym z wyróżniających się zawodników w końcówce seta był Pawłow, który raz za razem zdobywał punkty dla swojego zespołu, a to obijając blok, a to atakując mocno ze skrzydła, nie dając szans swoim rywalom. Ostatecznie pierwszego seta zawodnicy z Dalekiego Wschodu przegrali 22:25.

Drugiego seta również lepiej rozpoczęli Azjaci, którzy zdobyli pierwszy punkt dzięki dobremu atakowi Xin Genga, jednak jak się okazało był to dobry złego początek i już w następnej akcji Yuan popsuł zagrywkę. Na pierwszą przerwę techniczną z dużym prowadzeniem schodzili Rosjanie, którzy to prowadzenie zawdzięczają głównie Ilinychowi i jego świetnym zagrywkom, po których Chińczycy nie mogli wyprowadzić akcji. Seria Rosjan została przerwa dopiero przy stanie 3:10, wtedy to Ilinych popełnił błąd w polu zagrywki. Na drugą przerwę techniczną Sborna schodziła, mając na swoim koncie dwa razy więcej punktów i mogli spokojnie kontrolować dalszy przebieg meczu. Po przerwie w kilku akcjach popisał się Muserskij, który zdobywał cenne punkty dla swojego zespołu. Rosjanie zademonstrowali swoją siłę, stawiając potrójny blok i zdobyli w ten sposób punkt na wagę piłki setowej, jak się okazało Chińczycy nie byli już w stanie wyprowadzić ani jednej akcji i Rosjanie zakończyli seta przy pierwszej piłce setowe.

Ostatni jak się później okazało set świetnie zaczęli nasi sąsiedzi, szybko odskoczyli na kilka punktów, a przy stanie 4:1 dla Rosjan Runming Li źle zakończył akcję swojego zespołu i o czas poprosił szkoleniowiec Azjatów. Po przerwie Chińczycy jeszcze próbowali nawiązać walkę, jednak plany pokrzyżował im Muserskij, który najpierw zdobył punkt po mocnym ataku, a następnie popisał się wspaniałymi trzema zagrywkami i w ten sposób Rosjanie zwiększyli swoją przewagę na 10:3. Dzięki dobrym atakom i kilku błędom Sbornej do gry wrócili Chińczycy i w pewnym momencie zmniejszyli rozmiary porażki tylko do trzech punktów, wtedy to o czas poprosił trener Rosjan. Jeżeli można by wyróżnić któregoś z Chińczyków, to z pewnością byłby to Kou, który kilkoma akcjami wlewał nadzieję w dalszą walkę. Jednak wszelkie nadzieje gasił w zarodku Pawłow, który mocno atakował ze skrzydła, właśnie po jego ataku o czas przy stanie 15:19 poprosił trener Azjatów. Po tej przerwie oba zespoły popsuły kilka zagrywek. Do stanu 20:23 doprowadził Jingtao, czym wlał jeszcze nadzieję w serca Chińczyków, jednak już w następnej akcji mieliśmy piłkę meczową po kiwce Grankina. Rosjanie nie skończyli pierwszej piłki meczowej, gdyż kontry nie wykorzystał Spiridonow, który trafił w taśmę, jednak już w kolejnej akcji skuteczny blok Rosjan na Chińczykach zakończył set wynikiem 25:21.



Rosja – Chiny 3:0
(25:20, 25:11, 25:21)

Składy zespołów:
Rosja: Muserskij (15), Ilinych (15), Pawłow (13), Spiridonow (8), Apalikow (6), Grankin (1), Jermakow (libero) oraz Moroz
Chiny: Zhi Yuan (5), Weijun Zhong (5), Xin Geng (5), Chunlong Liang (4), Yingchao Fang (4), Shuai Jiao (1), Qi Ren (libero) oraz Runming Li, Fanwei Kong (libero), Jingtao Xu (2), Daoshuai Ji (3) i Zhichao Kou (6)

Powiedzieli po meczu:
Zhong Weijun, kapitan reprezentacji Chin: – Podeszliśmy poważnie do spotkania. Byliśmy zdeterminowani, żeby odnieść zwycięstwo. W pierwszym i trzecim secie byliśmy blisko, ale brak przyjęcia spowodował porażkę. Wszystko, co możemy zrobić, to zwycięstwo z Kanadą w następnym meczu.

Xie Guochen, trener reprezentacji Chin: – To było ciężkie spotkanie dla moich zawodników, wielu z nich grało pierwszy raz na mistrzostwach świata. Rosja to silny zespół, wiele jeszcze musimy się nauczyć, żeby następnym razem z nimi wygrać.

Nikołaj Pawłow, zawodnik rosyjski: – Mieliśmy silnego rywala, który mocno zagrywał i kończył ataki. Taką mieliśmy taktykę, żeby w pełni się skoncentrować. Mogliśmy się przygotować do jutrzejszego spotkania z Bułgarami.

Andrej Woronkow, trener reprezentacji Rosji: – Ważne, że graliśmy od początku do końca. Moi zawodnicy byli trochę zdenerwowani, ale z biegiem czasu wypełniali zadania. Mecz przeciwko Bułgarii jest warty zobaczenia, ponieważ ta drużyna gra na wysokim poziomie. Nie jestem poddenerwowany, ponieważ ufam swoim zawodnikom.

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy C mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved