Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Argetyńczycy nie pozostawili Australijczykom złudzeń

MŚ, gr. A: Argetyńczycy nie pozostawili Australijczykom złudzeń

fot. FIVB

Reprezentacja Argentyny bez większych problemów pokonała 3:0 drużynę narodową Australii. Po dwóch setach, w których dominowali podopieczni Julio Velasco, w trzecim gra się wyrównała. Jednak w końcówce Albicelestes odjechali rywalom.

Pierwsze sobotnie spotkanie grupy A rozpoczęło się od wielu błędów w polu serwisowym i gry punkt za punkt (5:5). Tuż przed pierwszą przerwą techniczną Argentynie udało się odskoczyć od rywala na dwa oczka za sprawą skutecznego bloku na Thomasie Edgarze oraz wykorzystanej kontry przez Jose Luisa Gonzaleza (8:6). Po powrocie na parkiet przewaga Argentyńczyków systematycznie rosła. Australijczycy zostali odrzuceni od siatki trudną zagrywką przeciwnika, co skutkowało własnymi błędami w ataku i problemami ze zdobyciem punktu w pierwszej akcji. Ataki w aut Edgara oraz w siatkę Adama White’a, a z drugiej strony coraz szybsza i skuteczniejsza gra z kontry Argentyny pozwoliły podopiecznym Julio Velasco wysoko prowadzić (14:8). W kolejnych akcjach Nicolas Uriarte i spółka utrzymywali bezpieczną, kilkupunktową przewagę (18:14). Reprezentanci Australii zaczęli nieco dokładniej przyjmować, co pozwoliło im nawiązać bardziej wyrównaną walkę na siatce, jednak Argentyńczycy wciąż kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, a za zdobywanie punktów odpowiedzialność wziął na siebie Facundo Conte (21:15). W końcówce w ofensywie swoje walory zaprezentował jeszcze Gonzalez i zespół z Ameryki Południowej po asie serwisowym Martina Ramosa pewnie zwyciężył premierową odsłonę 25:18.

Kolejnego seta siatkarze z Australii rozpoczęli z dużo większą agresją w elemencie zagrywki. Po błędzie w przyjęciu Argentyńczyków i wyrzuceniu piłki w aut z ataku z prawego skrzydła przez Gonzaleza, drużyna z Antypodów prowadziła 8:6. W kolejnych akcjach Argentyńczycy uspokoili swoją grę w elementach defensywnych i mogli lepiej wyprowadzać własne akcje, co przełożyło się na szybkie odrobienie strat, a nawet wyjście na prowadzenie po zbiciu z lewej strony Conte (10:9). W środkowej fazie seta obraz gry coraz bardziej przypominał ten z pierwszej partii – Argentyńczycy wrócili do mocnej, punktowej zagrywki i po asie serwisowym Conte oraz ataku ze środka wygrywali już 16:13. Australia znów gubiła się w swojej grze, popełniała sporo błędów i nie mogła znaleźć lidera, który przejąłby odpowiedzialność za kończenie trudnych piłek. Argentyńczycy za sprawą rozegrań Uriarte grali kombinacyjnie w ataku i rozbijali przeciwnika swoimi serwisami, a zespół do triumfu prowadził niezawodny Conte (24:18). Partię zakończyło skuteczne zbicie z prawej strony (25:19).

Trzecią partię od punktowej zagrywki rozpoczął Sebastian Sole. Kilka chwil później podopieczni Velasco odskoczyli rywalom na dwa „oczka” za sprawą bezpośredniego błędu w ataku Australii oraz wykorzystanej kontry (3:1). Australijczycy wiedzieli jednak, że stoją przed ostatnią szansą na nawiązanie walki z przeciwnikiem w tym meczu i szybko poprawili dokładność rozegrania swojej pierwszej akcji oraz grę w relacji blok-obrona. To pozwoliło odrobić minimalną stratę, a na pierwszej przerwie technicznej po ataku Thomasa Edgara już prowadzić (8:7). Po powrocie na parkiet dwoma udanymi zagrywkami popisał się Travis Passier i przewaga podopiecznych Jona Uriarte jeszcze wzrosła (11:8). Na kolejną przerwę Australia schodziła przy prowadzeniu 16:14, a w drużynie z Antypodów wyraźnie rozegrał się Edgar. W decydującej fazie trzeciej partii do głosu doszło jednak większe doświadczenie Argentyńczyków, którzy prowadzeni przez swoich liderów: Facundo Conte oraz Martina Ramosa zdołali przełamać rywali i pewnie zmierzali już do końcowego triumfu w tym meczu (22:18). W końcówce gra Australijczyków zupełnie się posypała i po obiciu bloku przez Conte Argentyna zwyciężyła trzeciego seta 25:18 i cały mecz 3:0. Tym samym podopieczni Velasco zapewnili już sobie awans do drugiej fazy turnieju, zaś Australia w niedzielnym bezpośrednim meczu o być albo nie być w kolejnej rundzie mistrzostw zmierzy się z Wenezuelą.



Argentyna – Australia 3:0
(25:18, 25:19, 25:18)

Składy zespołów:
Argentyna: Conte (18), Sole (11), Ramos (10), Gonzalez (6), Filardi (4), Uriarte (1), Closter (libero) oraz Darraidou (1) i De Cecco
Australia: Edgar (13), Zingel (7), Mote (4), White (2), Smith (2), Sukochev, Perry (libero) oraz Carroll, Peacock, Passier, Roberts (2) i Douglas-Powell (4)

Po meczu powiedzieli:

Aidan Zingel (kapitan Australii): – Jestem rozczarowany naszą postawą. Myśleliśmy, że zrobiliśmy pewien postęp po meczu z reprezentacją Polski, ale tak się nie stało. Mamy co poprawić i przemyśleć przed kolejnym meczem.

Javier Filardi (kapitan Argentyny): – Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego wyniku. Pierwszy set był znakomity w naszym wykonaniu. W trzeciej partii Australijczycy trochę skomplikowali naszą sytuację. Na szczęście udało nam się z niej wybrnąć. W meczu z Polską chcemy zagrać jak najlepiej. Jest to bardzo trudny rywal, jednak zrobimy wszystko, by zakończyć ten mecz z jak najlepszym rezultatem, by dobrze wejść w kolejną fazę mistrzostw.

Jon Uriarte (trener Australii): – To był bardzo trudny mecz. Nie podeszliśmy do niego w odpowiedni sposób, co się na nas zemściło. Przed kolejnym meczem czeka nas dużo pracy.

Julio Velasco (trener Argentyny): – Jesteśmy szczęśliwi po tym zwycięstwie. Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie bardzo ważny. Sprawiliśmy dużo kłopotów rywalom poprzez dobrą zagrywkę. Ponadto przeciwnicy popełnili znacznie więcej błędów. Mecz nie był tak trudny, jak się tego spodziewaliśmy przed jego rozpoczęciem. Teraz skupiamy się na pojedynku z Polską, ale myślimy także o kolejnej fazie rozgrywek, w której przyjdzie nam zmierzyć się z najlepszymi zespołami na świecie.

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. A mistrzostw świata siatkarzy

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved