Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Dirk Westphal: Na wyniku trzeciego seta zaważył brak koncentracji

Dirk Westphal: Na wyniku trzeciego seta zaważył brak koncentracji

fot. Cezary Makarewicz

Zgodnie z planem reprezentacja Niemiec wyniosła ze spotkania z Tunezją trzy punkty - jedynym zaskoczeniem było to, że straciła przy tym seta. - Brak koncentracji pociągnął za sobą rzeszę błędów własnych - wyjaśnił sytuację przyjmujący Dirk Westphal.

Do trzeciego meczu pierwszej fazy mistrzostw podchodziliście w dość specyficznej sytuacji – po przegranym meczu z Brazylią wygraliście z Kubą. W związku z tym na pewno oddychało wam się lepiej przed piątkową batalią…

Dirk Westphal: – Tak, oczywiście. Drużyny z Afryki nie są uważane w siatkówce za najlepsze na świecie. Piątkowy dzień był zatem doskonałą sposobnością do tego, żeby dać innym zawodnikom szansę pojawienia się na parkiecie, żeby i oni poczuli rytm trwających mistrzostw świata – w związku z tym trener wprowadzał wiele zmian. Podsumowując, te zabiegi nie zadziały tak, jak sądziliśmy, że poskutkują. Musimy się więc postarać, żeby nie popełniać starych błędów – szczególnie tych z trzeciego seta.

Co więc konkretnie stało się z waszą grą w tej wygranej przez Tunezyjczyków partii?



– Już wcześniej wiedzieliśmy, że nasz piątkowy rywal jest drużyną, która w przypadku złapania wiatru w żagle potrafi zagrać siatkówkę na bardzo wysokim poziomie. Jeżeli grają bez strachu, nie mają nic do stracenia, to ich największym atutem są chłodne, spokojne głowy, dzięki którym pokazują, że mogą wygrać z każdym. W odwrotnej sytuacji, kiedy czują na sobie presję, ich styl i pewność siebie momentalnie lecą w dół. Wydaje mi się, że w związku z tym na wyniku trzeciego seta zaważył przede wszystkim brak koncentracji z naszej strony, który pociągnął za sobą rzeszę błędów własnych. Daliśmy im możliwość podporządkowania sobie naszej gry i finalnie okazało się to największym z błędów, który mogliśmy popełnić. Zagraliśmy bez skupienia się, co doprowadziło do momentu, w którym przestało nam się opłacać serwować mocno, ponieważ zwiększało to ryzyko i mądrzejsze było wprowadzanie piłki do gry flotem, a potem szukanie swoich szans w grze blokiem i na kontrze – w tym akurat elemencie przez całe spotkanie byliśmy górą. Nastawienie się na zdobywanie asów było bardzo głupie i musimy wyciągnąć z tego wnioski, żeby poprawić się przed kolejnym meczem.

Nie zmienia to jednak faktu, że w pierwszym, drugim i czwartym secie wasz zespół pokazał, że nawet grając zmiennikami, stanowi zgrany kolektyw, w którym każdy zawodnik jest wart tyle samo, co inny.

– Zgadzam się. Jesteśmy tyle warci, ile nasze najsłabsze ogniwo. Nie tylko w tym meczu zresztą udowodniliśmy, że jesteśmy grupą dwunastu równorzędnych siatkarzy, którzy grają w świetnej drużynie, grupą złożoną z między innymi mistrzów Niemiec i innych krajów. Mamy bardzo silną ławkę rezerwowych i możemy rywalizować z najlepszymi, także bez wpuszczania na boisko, powiedzmy, standardowej szóstki.

W meczu z Finami kluczowe będzie zachowanie chłodnych głów i nie spoczywanie na laurach?

– Oczywiście. Przede wszystkim spodziewamy się wielu kibiców drużyny Finlandii podczas spotkania, ponieważ słyszeliśmy, że na ich mecze do Spodka przychodzi masa ludzi. Na pewno podejdziemy do tego pojedynku jak do pierwszego „małego finału” dla nas podczas tej imprezy. Musimy zagrać mądrze, sprytnie i być non-stop skoncentrowani na przeciwniku, grając na maksimum naszych możliwości. Jestem przekonany, że nic nie stoi na przeszkodzie w osiągnięciu postawionego przed nami celu.

Czy przewidujecie już, jakie rozwiązania będą najdogodniejsze dla was, żeby pozostać podczas drugiej części mistrzostw w Katowicach?

– Jest dla nas ogromnie ważne, żeby pozostać w Katowicach, ponieważ w przypadku zakończenia przez nas zmagań na trzecim lub czwartym miejscu będziemy zmuszeni do tego, żeby kontynuować turniej we Wrocławiu. Chcemy właśnie tu grać dalej, ponieważ Spodek jest wyjątkowym miejscem, wiążemy z nim dobre wspomnienia, a poza tym nie będzie żadnych korzyści z przenoszenia się z miejsca na miejsce, tylko stracimy jeden dzień. Ewentualnie pozostanie tu to dla nas wielki awans. Już teraz mamy sześć punktów i naszym celem jest dalsza walka tutaj.

Co więcej, ten mecz pokazał, że i waszym kibicom jest w Katowicach dobrze…

– Nie tylko oni czują się tu wspaniale – my także. Zawsze wiem, że jestem tu mile widziany przez widzów i kibiców. Lubię grać w Polsce, wszyscy cieszą się tu siatkówką i wspierają każdą drużynę. Dodatkowo ci, którzy nie mieli wcześniej styczności z waszym krajem, podkreślają, że atmosfera jest tu niesamowita i bardzo podoba się impreza, którą zorganizowaliście – będziemy to zaznaczać przez cały czas.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved