Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Slobodan Kovac: Marzę o medalu mistrzostw świata

Slobodan Kovac: Marzę o medalu mistrzostw świata

fot. FIVB

- Kiedy gramy dobrze, należą nam się brawa. Ale kiedy prezentujemy taką grę jak chociażby w meczu z Francuzami, jesteśmy zespołem przeciętnym - o poczynaniach i możliwościach swoich podopiecznych po czwartkowej porażce mówił Slobodan Kovac.

Oceniając dotychczasowe wyniki reprezentacji Iranu na etapie fazy grupowej: bilans dwóch zwycięstw i jednej porażki to, mimo aktualnej dość świeżej przegranej z reprezentacją Francji, dobry rezultat?

Slobodan Kovac: Oczywiście to dobry wynik. Jednak w tym meczu powinniśmy ugrać zdecydowanie więcej. Według mnie nie weszliśmy dobrze w ten mecz, od początku mieliśmy problemy z mentalnym podejściem do spotkania, co pokazały pierwsze akcje. A sfera psychiki to aspekt, który trudno zmienić. Lepiej pod tym względem rozpoczęliśmy mecze z Włochami i Amerykanami, a to są jednak mocniejsze zespoły niż Francja. I wtedy to przyniosło oczekiwane rezultaty w postaci naszych wygranych. Wracając do ostatniego meczu,  to właśnie był błąd, za który zapłaciliśmy cenę w postaci przegranego pierwszego seta. Tak nie gra reprezentacja Iranu! Dopiero w drugim secie wróciliśmy do tego swojego stylu gry, czego efektem była partia wygrana dość pewnie, bo do 14. Mimo wszystko do końcowego sukcesu zabrakło jednak wiele… Niestety, ale trafiliśmy do wyjątkowo mocnej grupy, mamy pięć dobrych drużyn, walczących o każdy punkt. Dlatego też aby móc wygrywać, musimy w każdym meczu zagrać na 100% swoich możliwości.

W czwartym secie staliście jednak przed realną szansą przedłużenia meczu. Czego zabrakło w końcówce czwartego seta przy rywalizacji na przewagi?



– Nie umieliśmy skończyć zagrań w kontratakach. W ważnym momencie popełniliśmy też dwa błędy w odbiorze serwisu typu float, przyjmując na palce. Z drugiej strony trzeba oddać klasę rywalom, Francuzi utrzymywali znakomite przyjęcie, a wtedy gra się z nimi naprawdę trudno. To, co mogę powtórzyć, to przede wszystkim to, że w tym meczu nie zagraliśmy jak reprezentacja Iranu. Stać nas na zdecydowanie więcej.

Po waszych zwycięstwach z Włochami i USA szybko zostaliście liderem grupy określanej jako grupa śmierci. Mimo że już od jakiegoś czasu pana zespół udowadnia, że jest coraz mocniejszą drużyną, z którą trzeba się liczyć, taki stan rzeczy był jednak określany jako niespodzianka…

– Tak, może właśnie dlatego, że to akurat w meczach przeciwko takim reprezentacjom jak Włochy czy Stany zjednoczone zagraliśmy lepiej i wygraliśmy. Nie baliśmy się gry z takimi rywalami. Jednak teraz rzeczywiście wszyscy mówią, że Iran sprawił niespodziankę, wygrywając dwa pierwsze mecze. Nie mówi się o dobrym początku turnieju w naszym wykonaniu, są to raczej komentarze w takim tonie, jakby zdobyte przez nas punkty nie były bardzo dobrym rezultatem.

W tej chwili koncentrujecie się na najbliższym rywalu, czy gdzieś w tyle głowy są też myśli o zaliczce, jaką dałby awans do kolejnej rundy z pierwszego miejsca w grupie?

– Na tę chwilę najważniejszy jest każdy kolejny mecz, musimy koncentrować się na meczu z Belgami. Musimy wrócić do swojej gry, być mocniejsi, by móc osiągnąć swój cel. Jednak jeżeli nie zagramy na 100% swoich możliwości, nie uda nam się ugrać za wiele. Po tym meczu trudno oczekiwać, żebym był szczęśliwy, bo oczekuje od mojego zespołu zdecydowanie więcej. Wiem, że ci zawodnicy potrafią grać dużo lepiej, chociaż nie jest łatwo, szczególnie przy tak wymagających rywalach.

Na co stać ten zespół w mistrzostwach świata? W rozgrywkach LŚ byliście w czołowej czwórce. Jakie są cele reprezentacji Iranu, włączenie się do walki o medale?

– Nie możemy wybiegać tak daleko w przyszłość, na razie krok po kroku robimy swoje. Teraz koncentrujemy się na awansie do kolejnej rundy. Co do medalu siatkarskich mistrzostw świata – to jest marzenie, osobiście śnię i marzę o takim zakończeniu (śmiech). Ale na tę chwilę nie myślimy o tym, teraz koncentrujmy się już tylko na sobotnim meczu z Belgami.

Zgodzi się pan jednak z tym, że nawet na tle rywali będących faworytem turnieju ten zespół prezentuje się dobrze? Już teraz Iran jest naprawdę mocny.

– Jestem szczęśliwy, ponieważ już teraz udało nam się zrobić coś niesamowitego. Powiedziałbym jednak tak – kiedy gramy dobrze, rzeczywiście należą nam się brawa. Ale kiedy prezentujemy taką grę jak chociażby tego popołudnia w meczu z Francuzami, jesteśmy zespołem przeciętnym, a nawet miernym.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved