Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Samir Sellami: Mam nadzieję, że polscy kibice nas polubią

Samir Sellami: Mam nadzieję, że polscy kibice nas polubią

fot. Przemysław Rokitowski

Reprezentacja Tunezji jest jedną z trzech afrykańskich ekip na polskim mundialu. Gracze z Tunezji w Katowicach zmierzą się w grupie B m.in. z Brazylią i Niemcami. O pierwszych wrażeniach z mundialu opowiedział kapitan Tunezyjczyków, Samir Sellami.

W Polsce nie jesteś po raz pierwszy. Kiedy zadebiutowałeś przed polską publicznością?

Samir Sellami:Miałem okazję zagrać w Polsce w 2004 roku podczas memoriału Huberta Wagnera. Dostaliśmy zaproszenie na tę imprezę, ponieważ trener Wagner był selekcjonerem kadry Tunezji w latach 80. Mieliśmy tam okazję zmierzyć się z mocnymi zespołami, jak Polska, Rosja czy Holandia. Dzięki temu wiem, jak organizuje się imprezy siatkarskie w Polsce i wiem, jak żywiołowa jest tutejsza publiczność. Hale prawie zawsze są pełne i wiem, że siatkówka tutaj to nie tylko sport, to coś więcej.

W Katowicach w pierwszej fazie grupowej kibice nie będą mieli okazji oglądać w akcji Polaków. Myślisz, że sympatia fanów siatkówki w Spodku przypadnie właśnie wam?



Wydaje mi się, że polska publiczność po prostu będzie się dobrze bawić i na pewno będzie pomagała zespołom, które walczą na boisku. Oprócz kadry Brazylii, która ma zdecydowanie najwięcej sympatyków na całym świecie, możemy walczyć o przychylność fanów z każdym innym zespołem. My będziemy starali się wykorzystać wszystkie nadarzające się okazje, by cieszyć się tym, co robimy jako drużyna. Mam nadzieję, że Polacy w hali w Katowicach nas polubią.

Do Polski przylecieliście dopiero w sobotę. Mieliście niezwykle mało czasu na zaaklimatyzowanie się w Europie, w Polsce. Jak się czujecie nad Wisłą?

Czujemy się komfortowo, nie mamy żadnych problemów. Musimy utrzymać koncentrację i skupić się na tym, co nas czeka w najbliższych dniach. Nie ukrywam, że mieliśmy trudną i męczącą podróż. Z Tunezji przylecieliśmy do Rzymu, stamtąd mieliśmy lot do Frankfurtu i dopiero stamtąd trafiliśmy do Polski. Dotarcie tutaj zajęło nam ponad jeden dzień, a dodatkowo sześciu kolegów z kadry miało kłopoty z zagubionym bagażem. Teraz to już nie ma znaczenia – musimy szybko się zaadaptować do nowych warunków i szybko dostosować się do klimatu i hali.

Reprezentacja Tunezji jest trochę podobna do kadry Kuby – macie w zespole bardzo dużo młodych graczy. Kubańczycy ocenili to jako atut, jak to się ma w waszym przypadku?

Według mnie również jest to nasz atut, plus. W tak dużej i ważnej imprezie jak mistrzostwa świata młodzi zawodnicy mają doskonałą okazję do tego, by się ograć i pokazać, na co ich stać. Nie mają dużej presji na sobie, mogą ryzykować i iść na całość. Może uda się sprawić niespodziankę i ugrać więcej niż to, co przewidują dla nas fachowcy. Na pewno będziemy się starać, żeby zagrać jak najlepiej i zajść w turnieju jak najdalej.

Dla większości Europejczyków siatkówka w Afryce to duża egzotyka. Polaków najbardziej interesuje kadra Kamerunu, bo to nasz grupowy rywal. Co możesz powiedzieć o tej ekipie?

Kamerun to mocny zespół na kontynencie afrykańskim i aktualnie jest takim numerem trzy za Egiptem i Tunezją. Przez ostatni rok ten team zrobił jednak duży krok do przodu i bardzo się rozwinął, trzeba na nich uważać. Kameruńczycy przygotowywali się do tej imprezy przez ostatnie cztery miesiące, więc widać, jak wielką wagę do niej przykładają. Osobiście mam nadzieję, że Kameruńczycy zaprezentują się z dobrej strony i pokażą w Europie, jak silna jest afrykańska siatkówka. Trzymam kciuki, żeby udało im się awansować do drugiej rundy.

W poniedziałek czeka was mecz inauguracyjny w tym turnieju. Waszym pierwszy rywalem będą Koreańczycy. Serce już bije trochę mocniej, pojawił się jakiś stres?

To dla nas pierwszy pojedynek po ciężkiej podróży i okresie ciężkiej pracy przed mistrzostwami. Teraz może jest trochę stresu, ale jak już zaczniemy grać, to będzie się liczyło tylko zwycięstwo. Udało nam się z nimi wygrać w 2006 roku w Japonii, więc dlaczego nie mielibyśmy zwyciężyć także teraz? Nie jesteśmy stremowani ani przestraszeni, doceniamy rywali, ale wiemy, że możemy z nimi wygrać. Przede wszystkim chcemy pokazać się z dobrej strony w tym meczu i w całym turnieju.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved