Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. D: Komplet punktów dla trójkolorowych

MŚ, gr. D: Komplet punktów dla trójkolorowych

fot. FIVB

Zgodnie z planem rozpoczęli występ w mistrzostwach świata siatkarze z Francji. W inauguracyjnym meczu, po trzysetowym pojedynku, trójkolorowi pokonali drużynę Portoryko. Ta wygrana pozwoliła im na objęcie prowadzenia w grupie D po pierwszym dniu turnieju.

W ostatnim rozegranym dzisiaj spotkaniu w grupie D faworytem była reprezentacja Francji i zgodnie z przewidywaniami zaczęła mecz od prowadzenia. Kiedy w antenkę zaatakował Maurice Torres, trójkolorowi prowadzili już 5:2. Jednak Portorykańczycy szybko odrobili straty – najpierw zapunktował Hector Soto, następnie asem popisał się Mannix Roman i drużyny dzielił już tylko jeden punkt. Ale podopieczni Laurenta Tillie znów zdołali odskoczyć rywalom i po bloku na Soto schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzema punktami przewagi. Dystans punktowy między drużynami ponownie się zmniejszył, po kolejnym skutecznym zbiciu Soto na tablicy był wynik 14:15. Ale wtedy les bleus zdobyli cztery punkty z rzędu i nie pomógł nawet czas wzięty przez Davida Alemana. Kiedy po kiwce Nicolasa Le Goffa Francuzi prowadzili 22:17, znów przytrafił im się moment dekoncentracji. Kolejno zapunktowali Soto i Torres, po czym trójkolorowi popełnili błąd podwójnego odbicia i znów dystans między drużynami niebezpiecznie się zmniejszył. Po autowym serwisie Torresa siatkarze z Europy mieli pierwszą piłkę setową, ale zamiast od razu ją wykorzystać, pozwolili Torresowi skończyć dwie kolejne akcje. Dopiero jak chwilę później Earvin Ngapeth popisał się mocnym zbiciem, jego koledzy mogli odetchnąć z ulgą.

W drugiej partii Portorykańczycy dalej pokazywali, że nie przyjechali do Polski tylko po to, by służyć za dostarczyciela punktów. Do stanu 7:7 trwała walka punkt za punkt. W kolejnej akcji skutecznym zagraniem ze środka popisał się Le Goff, po czym Jose Rivera posłał atak w aut, a Kevin Le Roux zaserwował asa. O czas od razu poprosił trener reprezentacji Portoryko, co przyniosło rezultat, bo jego podopieczni doprowadzili do remisu 11:11. Mało tego, po asie Mannixa Romana wyszli na dwupunktowe prowadzenie i taką przewagę utrzymali do drugiej przerwy technicznej. Po niej zapunktował Torres i siatkarze zza oceanu mieli już trzy punkty więcej od rywali. Ale nie zdołali utrzymać tej przewagi – najpierw zapunktował Le Roux, po czym dwa asy posłał Antonin Rouzier i już był remis 20:20. O czas od razu poprosił David Aleman, ale po przerwie francuski atakujący znowu zapunktował serwisem. Potem Le Roux dołożył skuteczny blok i to les bleus byli teraz na prowadzeniu 22:20. Mimo że Portorykańczycy gonili wynik, nie zdołali już odmienić losów tego seta. Trójkolorowi zapisali na swoim koncie także tę partię.

Portorykańczycy niezrażeni porażką w poprzednim secie, pomimo trzypunktowego prowadzenia w końcówce, trzecią odsłonę meczu rozpoczęli od dwupunktowej przewagi – 3:1, 4:2. Francuzi nie pozwolili im jednak odjechać zbyt daleko, poza tym rywale znów dołożyli kilka błędów i to podopieczni Laurenta Tillie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Jednak po raz kolejny w tym meczu nie potrafili utrzymać koncentracji i stracili prowadzenie (8:8). Nastąpił moment gry, w którym żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty, a prowadzenie przechodziło raz na stronę jednej, raz drugiej drużyny. W końcu po punktowej zagrywce Benjamina Toniuttiego les bleus odskoczyli na trzy punkty (20:17). I znów zamiast postawić kropkę nad i, pozwolili rywalowi na odrobienie strat (20:20). Doszło do bardzo zaciętej końcówki, w której to jednak europejska drużyna miała więcej szans na jej wygranie. Drugą piłkę meczową wykorzystał Kevin Le Roux, celując swoją zagrywką Dennisa Del Valle i wygrana Francuzów w pierwszym ich meczu na mundialu stała się faktem.



Portoryko – Francja 0:3
(23:25, 22:25, 24:26)

Składy zespołów:
Portoryko: Torres (14), Soto (13), Muniz (9), Roman (8), Goas (4), Cruz (1), Del Valle (libero) oraz Rivera (1), Ortiz i Morales
Francja: Rouzier (12), Le Roux (10), Marechal (10), Ngapeth (8), Le Goff (7), Toniutti (1), Grebennikov (libero) oraz Tille (1)


Hector Soto (kapitan reprezentacji Portoryko): – Nasi rywale wygrali, bo w każdym secie po zdobyciu 20. punktu grali lepiej. Końcówki w ich wykonaniu wyglądały świetnie i to był klucz do sukcesu. Jestem wdzięczny kibicom za wspaniałe przyjęcie i doping.

David Aleman (trener reprezentacji Portoryko): – Ponieśliśmy porażkę, to dla nas trudna chwila. Do 20. punktu każdego seta gra układała się dobrze, ale psuliśmy końcówki. Nie potrafiliśmy wygrać seta.

Benjamin Toniuti (kapitan reprezentacji Francji): – To nie był dobry mecz, grało nam się ciężko. Podczas tak wymagających turniejów jak mistrzostwa świata zawsze jest niepokój, a nawet strach przed przegraniem pierwszego spotkania. Trzeba uczciwie przyznać, że nie były to dobre zawody w naszym wykonaniu, ale najważniejsze jest, że mamy na swoim koncie trzy punkty. Cieszymy się ze zwycięstwa, bo w tej grupie wszystkie drużyny są bardzo mocne.

Laurent Tille (trener reprezentacji Francji): – Zagraliśmy ładny mecz. Portoryko wciąż deptało nam po piętach, ale to my byliśmy lepsi w końcówkach. Nasi rywale popełniali dużo błędów w zagrywce, a my mieliśmy kilka asów. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa, bo obawialiśmy się, że to spotkanie rozstrzygnie się dopiero w tie-breaku.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela grupy D

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved