Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Australijczycy zgodnie z planem

MŚ, gr. A: Australijczycy zgodnie z planem

fot. FIVB

Zawodnicy reprezentacji Australii zgodnie z przewidywaniami odnieśli pewne zwycięstwo nad ekipą Kamerunu. Siatkarze z Afryki nie mieli w tym meczu nic do powiedzenia i pewnie ulegli rywalom. Siatkarze z Antypodów to kolejni rywale biało-czerwonych.

Ostatnie spotkanie pierwszej kolejki grupy A od punktowej zagrywki rozpoczął Luke Smith. W kolejnych akcjach skuteczne ataki ze środka oraz z prawego skrzydła pozwoliły Australijczykom już na początku seta osiągnąć niewielką przewagę (3:0). Kilka chwil później Kameruńczycy, głównie dzięki skutecznej grze na kontrze oraz silnym serwisom Nathana Wounembaina, zdołali odrobić straty (4:4). Na pierwszą przerwę techniczną – niesiony dopingiem zgromadzonych w hali kibiców – Kamerun schodził z jednopunktowym prowadzeniem po ataku ze środka z drugiej linii (8:7). Po powrocie na parkiet kolejne asy serwisowe Australijczykom „zaproponował”, tym razem najbardziej znany siatkarz zespołu z Afryki, Ywan Kody (10:7). W środkowej fazie seta reprezentanci Australii uspokoili jednak swoją grę i po zbiciu Adama White’a ze środka z drugiej linii osiągnęli dwupunktową przewagę (16:14). W końcówce premierowej partii własne błędy Kameruńczyków pozwoliły kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń podopiecznym Jona Uriarte (20:23). Partię zakończyła zagrywka w aut reprezentanta Kamerunu (22:25).

W drugiego seta lepiej „weszli” zawodnicy z Afryki. Ambitna walka w obronie oraz rozegranie na pojedynczy blok przyniosły korzyść w postaci prowadzenia 3:1. Podobnie jednak jak w pierwszej partii, Kamerun grał „falami” i dobre zagrania błyskawicznie przeplatał prostymi błędami. Większa stabilność w grze Australijczyków pozwoliła im wrócić na prowadzenie (6:8). Kameruńczycy próbowali przeciwstawić się przeciwnikom grą w relacji blok-obrona oraz silnymi atakami ze skrzydeł, jednak w ich grze wciąż brakowało lepszej techniki oraz odpowiedniej realizacji założeń taktycznych. Po obiciu bloku przez Thomasa Edgara, punktowej zagrywce Smitha oraz błędzie własnym przeciwnika Australia coraz wyraźniej przeważała na parkiecie (13:9). Spokój w grze podopiecznych Uriarte na tle chaotycznych Kameruńczyków skutkował coraz lepszymi efektami. W drugiej części seta Australijczycy kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i powiększali swoją przewagę, będąc zespołem o klasę lepszym w każdym elemencie (19:13). W końcówce gra Kameruńczyków zupełnie się posypała i siatkarze Petera Nonnenbroicha nie mogli przebić się przez wysoki blok rywali (24:15). Partię atakiem z przechodzącej piłki skończył Nehemiah Mote (25:15).

Początek trzeciego seta był najbardziej wyrównaną fazą meczu. Drużyna Kamerunu poprawiła skuteczność pierwszej akcji, a po bardzo mocnej zagrywce Wounembaina wygrywała 7:5. Australijczycy dość szybko doprowadzili jednak do remisu i w kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt (10:10). W grze obu zespołów wciąż przewodzili atakujący – Jean Patrice Mboulet Ndaki po stronie Kamerunu oraz Thomas Edgar u Australijczyków, którzy zdobywali najwięcej punktów dla swoich drużyn. W środkowej części seta wszystko w tym spotkaniu wróciło do normy… czyli do kilkupunktowej przewagi reprezentacji Australii (16:13). Po stronie Kamerunu ponownie pojawiły się problemy ze skutecznością w ataku, zaś Australia coraz lepiej blokowała i przeważała na siatce. Po kolejnych błędach własnych Kameruńczyków podopieczni Uriarte pewnie zmierzali po końcowy triumf w tym meczu (20:15). Spotkanie zakończyło się po ataku ze środka z drugiej linii (18:25). W całym pojedynku Australijczycy zwyciężyli 3:0 i z dorobkiem trzech „oczek” po pierwszej rundzie w grupie A dołączyli do reprezentacji Polski i Argentyny.



Kamerun – Australia 0:3
(22:25, 15:25, 18:25)

Składy zespołów:
Kamerun: Mbulet (7), Wounembaina (3), Bitjaa (2), Mbutngam (1), Mefani (1), Dolegombai, Kamto (libero) oraz Nyabeye i Feughouo
Australia: Edgar (6), White (6), Mote (3), Smith (3), Zingel (2), Suchochew (2), Perry (libero) oraz Peacock i Carroll


Jon Uriarte (trener reprezentacji Australii): – Przez lata nauczyłem się, że mecze otwarcia są bardzo ważnymi spotkaniami. Mój zespół miał dobre nastawienie przed tym pojedynkiem. Zawodnicy skupili się na grze, co dobrze wróży. Wprawdzie wygraliśmy wyraźnie, jednak dużo się przy tym napracowaliśmy. Pewne elementy naszej gry wciąż są do poprawy. Nie wyglądało to jednak źle.

Peter Nonnenbroich (trener reprezentacji Kamerunu): – Gratulacje dla Australii. Nasza drużyna nie grała dzisiaj dobrze. W najgorszych koszmarach nie śniło mi się, że będziemy grać tak źle. Nie udźwignęliśmy ciężaru tego meczu. Mieliśmy dużo niewymuszonych błędów, które nas pogrążyły. Nie wystarczyło przebijanie piłki. Wiemy, jak grać w siatkówkę. Dzisiaj jednak nam nic nie wychodziło.

Aidan Zingel (kapitan reprezentacji Australii): – Jesteśmy zadowoleni z wyniku, jaki osiągnęliśmy. W kolejnych starciach musimy być tak mocni, jak to tylko możliwe. Stanowiliśmy zespół, a to było najważniejsze. Wydaje mi się, że możemy pokazać jeszcze ciekawszą siatkówkę.

Jean Patrice Mboulet Ndaki (kapitan reprezentacji Kamerunu): – Kamerun nie dał z siebie wszystkiego. Czuliśmy, że mogliśmy dać z siebie znacznie więcej. Jesteśmy przygnębieni wynikiem, jakim zakończył się ten mecz. Na szczęście mamy przed sobą jeszcze 4 spotkania. Wtedy pokażemy, na co nas naprawdę stać.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela grupy A

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved