Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Krzysztof Ignaczak: Decyzje trenera nie są łatwe

Krzysztof Ignaczak: Decyzje trenera nie są łatwe

fot. Joanna Skólimowska

W meczu z reprezentacją Serbii nie wystąpili Krzysztof Ignaczak i Andrzej Wrona. - Decyzje trenera nie są łatwe - mówił po tym spotkaniu libero biało-czerwonych, który z trybun podziwiał mecz otwarcia mistrzostw świata.

Pomimo tego, że Krzysztof Ignaczak nie zagrał przeciwko reprezentacji Serbii, to wziął udział w oficjalnej prezentacji zespołu. – Kiedy wybiegałem na prezentację, nogi mi się ugięły. Niesamowite wrażenie zrobiła na mnie liczba kibiców i zgromadzonej tutaj publiczności. Myślę, że ta wrzawa na żywo wyglądała zdecydowanie lepiej niż w telewizji. Jest to warte tego, aby tutaj być i przeżywać ze wszystkimi – mówił zachwycony otoczką całego wydarzenia Ignaczak.

Siatkarz Resovii Rzeszów czuł niedosyt w związku z tym, że nie mógł wczoraj zagrać przed wielotysięczną publicznością. Jednocześnie w pełni zrozumiał wybór Stephane’a Antigi.Serce się kraje, że nie mogłem grać. Byłem zawiedziony, ale to jest decyzja trenera. Nie są one łatwe. Nam, zawodnikom, towarzyszą różne uczucia. Ja jestem gotowy, aby pomagać. Myślę, że dzisiaj cały nasz zespół zagrał bardzo dobrze – chwalił kolegów z zespołu Ignaczak. – My z Andrzejem Wroną cały czas czekamy na swoją szansę. Jeżeli będziemy w stanie w jakikolwiek sposób pomóc, to będziemy się starali „pociągnąć” drużynę jak najwyżej. Dzisiaj nasi siatkarze zagrali fenomenalnie, a zwycięskiego składu się nie zmienia – zaznaczył popularny „Igła”.

Jednocześnie zapewnił, że trener na pewno w trakcie trwania turnieju będzie szukał nowych rozwiązań. – Stephane Antiga pokazał, że nie stawia tylko na jedną szóstkę, wielokrotnie pokazał, że rotuje składem. Turniej jest długi, mamy do rozegrania kilkanaście spotkań. Miejmy nadzieję, że zabrniemy aż do tego 13 meczu i każdy dostanie swoją szansę – ocenił libero reprezentacji Polski. Przed meczem z Serbami miał świadomość tego, że trener postawi na Pawła Zatorskiego. My widzimy, jak wyglądają wyjściowe składy na treningach, czujemy to. Zapoznanie z warunkami panującymi na stadionie i doświadczenie z gry na podobnych obiektach zaprocentowało w meczu otwarcia mistrzostw świata. – Mieliśmy niewielkie obawy, bo podczas treningu troszkę wiało. Warunki się jednak uspokoiły, kiedy pozamykano wszystkie drzwi, zamknięta została cała konstrukcja. Byłem spokojny, bo w tym roku już zagraliśmy na otwartym stadionie, gdzie jedynym punktem odniesienia był księżyc i latające ptaki (podczas meczu Ligi Światowej w Rzymie – przyp. red.) – mówił.



Mecz na Stadionie Narodowym na pewno długo zapadnie w pamięć zawodnikom. – Będzie co wspominać. Ja cieszę się, że byłem częścią tego spektaklu. Po raz kolejny pokazaliśmy, że jako Polacy jesteśmy w stanie zorganizować coś wielkiego – zakończył Ignaczak.

źródło: inf. własna, polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved