Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Michał Winiarski: Jestem pozytywnie nastawiony

Michał Winiarski: Jestem pozytywnie nastawiony

fot. Łukasz Krzywański

Mecz otwarcia i mistrzostwa są dla mnie wielkim wydarzeniem, na które czekam z niecierpliwością. A dawno nie miałem tak, żebym nie mógł się doczekać. Czuję głód - Michał Winiarski nie może się już doczekać meczu otwarcia MŚ w siatkówce.

Osiem lat temu, gdy zdobywaliście wicemistrzostwo świata w Japonii, był pan jednym z młodszych graczy w reprezentacji. Teraz został pan kapitanem i zalicza się do starszyzny.

Michał Winiarski:Biologicznie czuję się tak jakoś normalnie, zwyczajnie. Nie dociera do mnie, że mam już 31 lat. Od mistrzostw w Japonii dużo się wydarzyło, przeszedłem wiele wspaniałych i wiele trudnych momentów. Na pewno jestem człowiekiem bardziej dojrzałym i doświadczonym. Czy to lepiej? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Co się w panu zmieniło przez te wszystkie lata?



Mam do wszystkiego większy dystans i wiem, że nie tylko samym sportem człowiek żyje. Oczywiście siatkówka to jest coś, co lubię i kocham, dlatego cieszę się, że zagram w kolejnych mistrzostwach świata. Podchodzę do nich z radością i optymizmem, natomiast co z tego wszystkiego wyjdzie, dowiemy się dopiero we wrześniu. Dawno nie byłem aż takim optymistą przed wielkim turniejem. Oczywiście to sport, boisko wszystko zweryfikuje, ale wewnątrz czuje taką pozytywną energię. Nie pamiętam, kiedy ostatnio dysponowaliśmy tak wyrównanym zespołem, że możemy nawet przy słabszym dniu jednych zawodników tak sobie wzajemnie pomóc, że wyjdziemy z opresji. Jestem pozytywnie nastawiony.

Ten wyrównany skład to pomysł trenera Antigi, który właściwie nie zbudował podstawowej szóstki. To zupełna nowość w naszej kadrze.

Stephane ma inne podejście, czy dobre, czy złe – tak naprawdę zweryfikują mistrzostwa. To jest bardzo pozytywne, że chyba wszyscy z naszej czternastki tak poukładali sobie w głowach, przyzwyczaili się, że te rotacje to taka nasza normalność. Chyba nie ma patrzenia przez pryzmat siebie. Obserwując to z boku, widzę, że jest to drużyna ponad wszystko. Chciałbym bardzo, żeby to było naszą siłą.

Rozumiem, że nie obieca pan medalu?

To jest jedna wielka ruletka – jeśli powiesz wcześniej, że jedziesz po złoto i je wygrasz, jesteś gość. Ale tak naprawdę liczy się to, co mamy, czujemy i chcemy. Każdy z nas ma marzenia. Bez nich życie byłoby niemożliwe. Naszym marzeniem jest zagranie w finale, wygranie złota. Ale to nie deklaracja czy obowiązek, ale cel, który chcielibyśmy zrealizować. Pracowaliśmy na to bardzo ciężko, podobnie zresztą jak inne drużyny. Dla mnie deklaracje nie mają sensu.

Cały wywiad przeczytasz w sobotnim wydaniu „Przeglądu Sportowego”

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved