Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME juniorów: Wszystkie mecze zakończone w trzech setach

ME juniorów: Wszystkie mecze zakończone w trzech setach

fot. FIVB

Tym razem zarówno w Nitrze, jak i Brnie wszystkie mecze były trzysetowe. Wygrywali faworyci, czyli Polacy, Francuzi, Włosi, Rosjanie, Turcy i Czesi. Po dwóch dniach mamy trzy zespoły z kompletem sześciu punktów, ale jeszcze wszystko może się wydarzyć.

Grupa I

Francuzi mieli lepszy początek spotkania, a wszystko dzięki skutecznej zagrywce Nohaoriiego Paofai’a. Dodatkowo trójkolorowi grali czujnie na siatce, dzięki czemu pewnie wygrali 25:17. Francuzi zaczęli dobrze kolejną odsłonę 10:6. Bułgarzy zdołali doprowadzić do remisu po 10, ale na więcej nie było ich stać. Trójkolorowi ponownie wygrali 25:17. Dobra zagrywka i skuteczna gra w kontrataku przyczyniła się do prowadzenia w trzecim secie Francuzów. Bułgarzy nie potrafili przeciwstawić się rywalom, dodatkowo popełniali dużo błędów. Wynik 25:15 mówi wszystko. Francuzi mogą zapisać na swoim koncie 3 punkty. Najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole trójkolorowych był Luka Basic, który zdobył 14 oczek. – To był całkowicie inny mecz niż wczoraj, ponieważ Rosja jest krok przed pozostałymi zespołami. Wygraliśmy mecz dzięki zagrywce i dobremu przyjęciu, a te dwa elementy są niezwykle istotne w siatkówce. Mam nadzieję, że z Serbią zagramy podobnie – przyznał szkoleniowiec Francji, Jocelyn Trillon.

Bułgaria – Francja 0:3
(17:25, 17:25, 15:25)



Włosi znakomicie weszli w spotkanie, rozpoczęli od prowadzenia 7:0. Gospodarze jednak się obudzili, zdołali odrobić większość strat (11:13). Mimo to mocna zagrywka Italii i dobra gra w obronie dały zwycięstwo 25:15. Podobnie było w drugiej partii, podopieczni trenera Totire szybko objęli prowadzenie i kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku (25:16). Obraz gry nie zmienił się w trzeciej odsłonie, Słowacy nie potrafili znaleźć recepty na skutecznie grających rywali, a Włosi grali kombinacyjnie na siatce, wygrali 25:16 i drugie spotkanie bez straty seta. Ferdinando Della Volpe zapisał na swoim koncie 10 oczek. – Dla mnie turniej zacznie się dopiero jutro. Widziałem mecz Francja – Bułgaria i Bułgarzy są dobrą drużyną. Zagraliśmy nawet lepiej niż wczoraj, ale możemy grać jeszcze lepiej. Jutro ciężki mecz z Bułgarią, ale mam nadzieję, że zagramy na podobnym poziomie – powiedział trener Italii, Michele Totire.

Słowacja – Włochy 0:3
(15:25, 16:25, 16:25)

Serbowie zaczęli dobrze przeciwko faworyzowanym Rosjanom, wynik oscylował wokół remisu i to dość długo, bo do stanu po 17. Od tego momentu na boisku istnieli tylko siatkarze sbornej, którym zaskoczył blok i wygrali 25:19. Zawodnicy z Bałkanów nie poddali się i walczyli w kolejnej odsłonie, prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:11. Ale i tym razem Rosjanom zaskoczył blok i szybko odrobili straty. Gra się wyrównała, a więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Sergeja Szljapnikowa (25:23). Trzecie partia toczyła się już pod kontrolą Rosjan, którzy pewnie wygrali 25:17. – Rosjanie to mistrzowie świata i Europy i to naprawdę dobra drużyna. Można było zauważyć, że ciężko z nimi wygrać, mimo iż się prowadzi kilkoma punktami. Zagraliśmy znacznie lepiej niż wczoraj, ale nie udało nam się wygrać chociażby seta. Mamy na swoim koncie dwie porażki, ale mam nadzieję, że teraz będziemy już wygrywać, bo bardzo chcemy pojechać do Brna – przyznał Laza Dodić, kapitan reprezentacji Serbii.

Serbia – Rosja 0:3
(19:25, 23:25, 17:25)

Tabela:

1. Rosja     6 pkt.
2. Włochy 6 pkt.
3. Francja 3 pkt.
4. Bułgaria 3 pkt.
5. Serbia 0 pkt.
6. Słowacja 0 pkt.

Grupa II

Lepiej w spotkanie weszli Turcy, którzy szybko objęli prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:8. Rumunii zdołali odrobić część strat, ale do remisu już nie doprowadzili, dlatego podopieczni trenera Hizala wygrali 25:21. Kolejna partia rozpoczęła się od prowadzenia Rumunów, jednak znakomita gra Cansina Ogbai Enaboifa na zagrywce i ataku (3 asy serwisowe i 11 punktów) dały zwycięstwo Turków 25:21. W zespole rumuńskim dobrze grał 16-letni środkowy Tudor Magdas, dlatego wyszedł on na prowadzenie 10:4. Turcy zdołali doprowadzić do remisu po 12. Gra się wyrównała, a w końcówce lepsi okazali się podopieczni trenera Hizala, którzy wygrali 25:22 i całe spotkanie 3:0. Cansin Ogbai Enaboifo zdobył 20 oczek.

Rumunia – Turcja 0:3
(21:25, 21:25, 22:25)

Gospodarze prowadzeni przez Donovana Dzavoronoka mieli pięciopunktową przewagę (11:6). Słoweńcy odrabiali straty, aż w końcu udało im się doprowadzić do remisu po 17. Czesi pokazali charakter, nie popełniali błędów, a as serwisowy Dzavoronoka dał im wygraną 25:21. Drugi set to ponownie walka punkt za punkt. Taka sytuacja trwała do stanu po 17, kiedy w polu zagrywki pojawił się David Janku, Czesi objęli prowadzenie 22:17 i już go nie stracili (25:20). Nie mając nic do stracenia, Słoweńcy prowadzili w trzecim secie 6:2, ale nie utrzymali przewagi zbyt długo. Gospodarze doprowadzili do remisu po 13, a po chwili już prowadzili. Czesi grali lepiej, a po bloku Dzavoronoka, który w sumie zdobył 24 punkty, wygrali 25:20. – Dzisiaj nie byliśmy już tak zdenerwowani. Byliśmy przygotowani dobrze taktycznie i na boisku wykonywaliśmy wszystkie założenia. To bardzo ważne zwycięstwo dla nas, mam nadzieję, że zagramy podobnie z trudniejszymi rywalami – przyznał David Janku, kapitan reprezentacji Czech.

Czechy – Słowenia 3:0
(25:21, 25:20, 25:20)

Na ataku w polskim zespole zagrał Bartosz Bućko, zastępując w wyjściowym składzie Pawła Gryca, który doznał kontuzji kolana, a wszyscy mają nadzieję, że jeszcze na tych mistrzostwach wystąpi. Początek spotkania był wyrównany, ale szybko biało-czerwoni zdołali wypracować przewagę. Na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:11 i spokojnie dowieźli tę przewagę do końca. W drugiej partii obie drużyny zredukowały ilość popełnianych błędów, gra była wyrównana do drugiej przerwy technicznej, po której ton gry nadawali podopieczni Jacka Nawrockiego (25:18). Trzeci set to koncert gry naszych siatkarzy, którzy zaczęli od prowadzenia 5:0 i z każdą kolejną akcją jeszcze je powiększali. Belgowie nie potrafili znaleźć recepty na skutecznych – Bartosza Bućko i Aleksandra Śliwkę, przyjmujący zakończył spotkanie i przypieczętował tym samym drugie zwycięstwo biało-czerwonych na tym czempionacie.

Polska – Belgia 3:0
(25:17, 25:18, 25:13)

Tabela:

1. Polska     6 pkt. 
2. Czechy 4 pkt.
3. Turcja 4 pkt.
4. Rumunia 2 pkt.
5. Belgia 2 pkt.
6. Słowenia 0 pkt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved