Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Chono Penczew trenuje ze Skrą Bełchatów

Chono Penczew trenuje ze Skrą Bełchatów

fot. archiwum

Mistrzostwa świata rozgrywane w Polsce wcale nie pomagają w przygotowaniach do sezonu klubowego, które PGE Skra zaczęła 19 sierpnia. Przez pierwszy tydzień trenerzy mieli do dyspozycji tylko trzech młodych zawodników.

Dotychczas trenowali Wojciech Włodarczyk, Maciej Muzaj i Piotr Badura. Dwa dni temu dołączył do nich Chono Penczew, młody bułgarski rozgrywający, brat występującego w Resovii Nikołaja. – Na razie go sprawdzamy – mówi Fabio Storti, drugi szkoleniowiec mistrza Polski. W przyszłym tygodniu ma wrócić do Bełchatowa Brdjović.

Dla Stortiego brak na zajęciach aż dziesięciu siatkarzy (tym dziesiątym jest Kacper Piechocki grający w mistrzostwach Europy juniorów) nie jest niczym strasznym. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że będziemy mieć na zajęciach dwóch czy trzech ludzi. Dlatego tak zaplanowaliśmy specjalne treningi dla każdego zawodnika. Dzięki temu, że jest nas tak mało, nagrywamy ćwiczenia i później analizujemy je, wychwytując błędy – opowiada asystent Miguela Angela Falaski. – Dzięki temu gdy wrócą do nas reprezentanci, to siatkarze trenujący w klubie będą na podobnym poziomie przygotowania.

Największą niedogodnością jest brak sparingów, bo w czwórkę czy piątkę nie da się grać. Dlatego pierwszy mecz kontrolny mistrzowie Polski rozegrają dopiero 24 września, czyli trzy dni po zakończeniu mistrzostw świata. Zmierzą się wtedy na wyjeździe z Transferem Bydgoszcz. – Rok temu rozegraliśmy aż dziesięć spotkań, ale wtedy drużyna była całkiem nowa, bo ze starego składu zostali tylko Zatorski, Wlazły i Pliński. Teraz nowymi będą Winiarski, który wie, jak gramy i trenujemy, Lisinac czy Tille, więc nie potrzeba nam długiego zgrywania – tłumaczy Storti.



Jeśli Polska czy Argentyna awansują do strefy medalowej, to podstawowi gracze PGE Skry wrócą do klubu pod koniec miesiąca. Szkoleniowcy nie zamierzają jednak trzymać kciuków, żeby obie reprezentacje szybko odpadły. – Przeciwnie, chcemy, żeby Polska grała jak najdłużej, bo to będzie z korzyścią dla całej naszej siatkówki – uważa drugi trener.

Storti jest Włochem, ale od kilku lat mieszka w Polsce. Był statystykiem reprezentacji podczas dwóch poprzednich turniejów mistrzostw świata. Na pytanie, komu będzie kibicować podczas spotkania naszej reprezentacji z Włochami, odpowiedział: – Pewnie, że Polsce. Ale nie będę prognozował, które miejsce zajmie ani kto zostanie mistrzem.

Autor: Jarosław Bińczyk, więcej w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved