Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Andrzej Niemczyk: Najważniejsze, aby byli w strefie medalowej

Andrzej Niemczyk: Najważniejsze, aby byli w strefie medalowej

fot. archiwum

- Najważniejszym meczem jest ten z Serbią, bo w nietypowych warunkach i z trudnym przeciwnikiem. A do tego wejście w turniej zawsze jest najważniejsze - ocenia tuż przed startem mistrzostw świata w Polsce Andrzej Niemczyk.

Jakie daje pan szanse reprezentacji Polski w mistrzostwach świata w siatkówce, bo wyniki meczów sparingowych były różne?

Andrzej Niemczyk:Wyniki sparingów zazwyczaj są różne. Mecze rozgrywane na krótko przed mistrzostwami nie są grane o zwycięstwo, choć to się też liczy. Ważne są przemyślenia trenera na ich podstawie. Nie można więc brać tego jako wykładnika formy. Z wypowiedzi chłopaków wynika, że czują się dobrze przygotowani. Jeżeli to się sprawdzi w praktyce, to będzie można tylko pochwalić nasz trenerski duet Francuzów i cały sztab szkoleniowy.

Ale warto będzie zacząć od zwycięstwa z Serbią…



Tak. Najważniejszym meczem jest ten z Serbią, bo w nietypowych warunkach i z trudnym przeciwnikiem. A do tego wejście w turniej zawsze jest najważniejsze. I to nieważne, z jakim rywalem się gra. Z uwagą trzeba także podejść do meczu z Australią, gdzie chłopcy mają rachunki do wyrównania za przegraną w Londynie w igrzyskach. No i ważny będzie także mecz z Argentyną, którą prowadzi Julio Velasco, jeden z najlepszych trenerów na świecie. On na pewno dobrze przygotował swój zespół. Dobre wejście w turniej pozwoli jednak drużynie myśleć o realnym zakwalifikowaniu się do szóstki, bo oprócz trzech wymienionych rywali nie mamy groźnych przeciwników. Tacy dopiero pojawią się w rundzie drugiej. Po pokonaniu ich wejście do fazy finałowej będzie już zależało od formy dnia, dyspozycji i wytrzymałości zespołu.

Wspominał pan o nietypowych warunkach dla meczu z Serbią, który odbędzie się na Stadionie Narodowym, który na co dzień jest obiektem piłkarskim. Czy granie tam meczu to dobry pomysł?

Tam będzie działać wentylacja. Przepływ powietrza będzie spory, więc ciekawe będzie zachowanie piłki w tych warunkach. Na pewno trudniejsze tutaj do przyjęcia może być szybująca zagrywka niż silny serwis, bo piłka może w tych powietrznych kanałach szybować inaczej niż w hali. Szybkie rozegranie na siatce nie powinno być skomplikowane, ale wysoka piłka może sprawiać trudności. Sama zagrywka może stać się plusem bądź minusem. Trzeba będzie po prostu dostosować się do prądów powietrznych. Boisko może się też wydać zawodnikom małe pośród tych wielu trybun i na pewno to też będzie miało wpływ na błędy.

Czy brak Bartosza Kurka może być istotny, bo o jego osobie w kontekście braku powołania na mistrzostwa mówiło się wiele?

Absolutnie nie. On przegrał konkurencję, jeżeli chodzi o przyjęcie zagrywki, bo na pewno nie w bloku. W kadrze jest czterech zawodników, którzy lepiej przyjmują zagrywkę od niego, a to będzie kluczowe w kontekście tych mistrzostw. Rosja czy Brazylia będą nas blokować i tego się nie przeskoczy. Dlatego tak ważne jest dobre przyjęcie zagrywki, pozwalające od razu na kombinacyjną grę.

Ta sytuacja jednak wywołała sporo emocji.

Szkoda, że tak się to wszystko ułożyło, bo gdyby Kurek nie był nastawiony na swoją osobę, a chciał pomóc zespołowi, to zgodziłby się na rolę zmiennika i przyjął pozycję drugiego atakującego. Jego blok i zagrywka są lepsze niż Konarskiego, a do tego ma większe doświadczenie. Jako zmiennik Wlazłego z pewnością by się przydał.

Czy tak młody i niedoświadczony trener jak Antiga uniesie ciężar oczekiwań Polaków, którzy gdzie jak nie przed własną publicznością powinni zdobyć medal?

Myślę, że jest bardzo mądrym człowiekiem i był dobrym zawodnikiem, a za wsparcie ma jednego z najlepszych szkoleniowców na świecie. Antiga bowiem zatrudnił jako asystenta swojego byłego trenera (Philippe Blain – przyp. red.). Nikt tej roboty lepiej by nie wykonał. Mamy bardzo wyrównaną czternastkę, a jeżeli chce się grać o medale, to trzeba mieć zawodników o zbliżonych umiejętnościach, aby przy zmianach nikt nie obniżał poziomu gry.

Jakie miejsce Polaków osobiście pana by zadowoliło?

Czwórka. Związek wymaga pierwszej szóstki, ja wymagam pierwszej czwórki, a co się stanie później, to jest już kwestia przypadku, jednej czy dwóch akcji. Mówienie o tym, jaki zdobędą medal to wróżenie z fusów, najważniejsze, aby byli w strefie medalowej.

Rozmawiał: Przemysław Gajzler, więcej w serwisie onet.pl

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved