Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Przed MŚ: Katowicki Spodek miejscem niespodzianek?

Przed MŚ: Katowicki Spodek miejscem niespodzianek?

fot. FIVB

W katowickim Spodku do walki o medale staną reprezentacje grupy B. Bez wątpienia głównym faworytem są Brazylijczycy. Wysokie cele stawiają przed sobą także Niemcy. Jak na ich tle wypadną pozostałe zespoły?

Brazylia – droga po czwarty triumf?

Niewątpliwie Brazylia to najbardziej utytułowana drużyna ostatniej dekady, jednak w ciągu ostatnich kilku lat, poza mistrzostwami Ameryki Południowej, nie wygrała żadnej imprezy. Szczególnie bolesna była porażka w finale igrzysk olimpijskich w Londynie, gdzie w meczu z Rosją prowadziła już 2:0. Brazylijczycy mimo braku triumfów w najważniejszych imprezach ostatnich lat, tylko w Lidze Światowej w 2012 roku nie znaleźli się na podium. Od kilkunastu sezonów reprezentację Brazylii prowadzi Bernardo Rezende – wybuchowy, kontrowersyjny, jednak nie można mu odmówić jednego – potrafi bardzo dobrze przygotować swoją drużynę do docelowej imprezy. W meczach sparingowych jego podopieczni tylko raz musieli uznać wyższość rywali, co potwierdza wzrastającą formę Canarinhos. W składzie na polski mundial brakuje takich sław jak Giba, Sergio czy Dante Amaral, z którymi Brazylijczycy święcili największe triumfy, jednak w kadrze nie brakuje najlepszych siatkarzy świata. Na rozegraniu zobaczymy jednego z najlepszych na swojej pozycji w ostatnich latach – Bruno, w ataku zagra Leonardo Vissotto, a na przyjęciu zobaczymy m.in. Murilo – MVP poprzednich mistrzostw świata oraz młodego Lucarelliego. Brazylia to wciąż czołowa drużyna globu i jest jednym z głównych kandydatów do zdobycia złota.

Kuba – zranieni przez ustrój



W składzie Kubańczyków z mistrzostw świata z 2010 roku pozostało tylko 3 siatkarzy. Spowodowane jest to sytuacją polityczną na Kubie, gdzie wobec graczy, którzy zdecydują się rozwijać karierę poza granicami swojego kraju, stosowane są kary. Taki los spotkał między innymi Leonela Marshalla oraz Simona – obecnie czołowych graczy europejskich ekip. Mimo ciągłych zmian i młodego wieku reprezentacja Kuby jest w stanie walczyć z najlepszymi ekipami, co udowodniła we Włoszech, zdobywając wicemistrzostwo globu (średnia wieku Kubańczyków wynosiła wtedy 22,5 roku). Także przed imprezą roku nie prezentują się najgorzej – awansowali do II dywizji Ligi Światowej oraz wygrali wszystkie 5 meczów kontrolnych przed mundialem. Jednym z filarów obecnej kadry jest z pewnością atakujący – Rolando Cepeda, który jest jednym ze srebrnych medalistów mistrzostw świata 2010. Od ubiegłego sezonu funkcję trenera sprawuje Rodolfo Sanchez. W przeszłości jako selekcjoner Kubańczyków wywalczył Puchar Świata oraz trzy srebrne medale Ligi Światowej. Czy ponownie uda mu się zaskoczyć świat i pomóc swoim niedoświadczonym podopiecznym stanąć na podium ważnej imprezy?

Niemcy – głodni sukcesu sprawią niespodziankę?

Reprezentacja Niemiec nie ma na swoim koncie wielu sukcesów. Jedyny medal, jeszcze w czasach NRD, jaki udało się jej zdobyć w mistrzowskiej imprezie, to złoto mistrzostw świata w 1970 roku. W 2009 roku triumfowała także w Lidze Europejskiej, kiedy w finale 3:2 pokonała Hiszpanów. Największy sukces pod wodzą trenera Vitala Heynena Niemcy odnieśli w 2012 roku, zajmując 5. miejsce w Lidze Światowej. Przed mundialem rozegrali sparingowe mecze m.in. z Amerykanami i Włochami, z których siedmiokrotnie wychodzili zwycięsko. W ekipie naszych zachodnich sąsiadów wystąpi dwóch atakujących znanych z występów w zespole z Rzeszowa – Georgy Grozer oraz Jochen Schöps. Obaj mają za sobą dobry sezon ligowy – Grozer wygrał Ligę Mistrzów z Biełogorje Biełgorod, natomiast Schöps został wicemistrzem Polski z Asseco Resovią. Warto także zwrócić uwagę na młodego przyjmującego – Denisa Kaliberdę (były gracz włoskiej Piacenzy od przyszłego sezonu zasili szeregi Jastrzębskiego Węgla), który z pewnością będzie ważnym elementem w grze niemieckiej reprezentacji. Niemiecka drużyna ma w swoim gronie wielu doświadczonych, młodych i utalentowanych zawodników. Ci siatkarze są głodni sukcesu, a to może być ich siłą napędową w drodze po końcowy sukces.

Finlandia – powrót po 32 latach

Dla Finów mistrzostwa świata w Polsce będą pierwszą od 32 lat imprezą tej rangi. W 2007 roku niewątpliwie byli rewelacją mistrzostw Europy – pod wodzą Mauro Berruto zajęli 4. miejsce. Występowali także w Lidze Europejskiej, gdzie w 2005 roku udało się im wywalczyć srebrny medal. Przyjmujący Antti Siltala i Mikko Oivanen oraz środkowy Matti Oivanen dali się dobrze zapamiętać z występów na plusligowych boiskach. Także w tegorocznej Lidze Światowej byli oni jednymi z najlepszych siatkarzy drużyny z Finlandii. Uwaga należy się również doświadczonemu rozgrywającemu – Mikko Esko, który był częścią zespołu podczas mistrzostw Starego Kontynentu w 2007 roku. Od 2013 roku trenerem Finów jest Tuomas Sammelvuo – przejął reprezentację po Danielu Castellanim. W ostatnich sparingach przed mistrzostwami świata nie wypadli dobrze – lepsi od nich okazywali się Belgowie oraz Kanadyjczycy. Być może forma siatkarzy z północy Europy wystrzeli w czasie imprezy, a doświadczenie pomoże im awansować do drugiej fazy turnieju.

Korea Południowa – azjatycki kopciuszek

Koreańczycy przed startem mundialu są dość anonimową drużyną. Ich największym sukcesem w historii było 4. miejsce mistrzostw świata, które zajęli w 1978 roku, w meczu o brązowy medal ulegając Kubańczykom. Na swoim ostatnim mundialu w Japonii nie zdołali wyjść z grupy, co więcej, odnieśli tylko jedno zwycięstwo nad reprezentacją Kazachstanu. W tegorocznej Lidze Światowej (występowali w II dywizji) zajęli ostanie miejsce w grupie, wygrywając jedynie 3 z 12 meczów. W koreańskiej drużynie brylowali przyjmujący Jeon Kwang-In i Park Chul-Woo, którzy być może pod nieobecność Sung-min Moon’a staną się gwiazdami swojej drużyny. Szkoleniowiec siatkarzy z Korei Park Ki-Won był zawodnikiem drużyny Korei podczas mundialu w 1978 roku. W trenerskiej karierze może pochwalić się mistrzostwem kraju, które zdobył z siatkarkami włoskiej Perugii. Atutem Koreańczyków bez wątpienia jest odmienny od pozostałych ekip styl gry. Przed nadchodzącym świętem siatkówki nie rozegrali żadnych sparingów, więc ich forma dla wszystkich jest zagadką. Czy azjatyckiej drużynie uda się zaskoczyć silniejszych rywali i pokonać ich w walce o awans do kolejnej rundy?

Tunezja – afrykańscy dominatorzy

Teoretycznie Tunezja jest najsłabszą drużyną w grupie B, jednak wielokrotni mistrzowie Afryki byli jedyną drużyną z Czarnego Lądu, która wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w Londynie. W tym roku Tunezyjczycy zadebiutowali w Lidze Światowej, gdzie w III dywizji stanęli naprzeciwko reprezentacji Kuby, Meksyku i Turcji. Ostatecznie po wygraniu tylko jednego meczu zajęli ostatnie miejsce w grupie. Przed mistrzostwami świata w meczach sparingowych dwukrotnie musieli uznać wyższość reprezentacji Egiptu. Najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem w czasie Ligi Światowej był atakujący Hichem Kaabi – w większości spotkań to on był głównym bombardierem w drużynie Tunezji. Po wywalczeniu awansu na mundial szkoleniowiec Tunezyjczyków, Fethi Mekaouer, zapowiedział, że jego drużyna postara się, by Afryka mogła być z nich dumna. Na ile sprawdzą się zapowiedzi trenera? Odpowiedzi na wszystkie pytania poznamy już niebawem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved