Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Mateusz Mika: Trener to wykrakał

Mateusz Mika: Trener to wykrakał

fot. Izabela Kornas

- Na pewno chciałbym grać od początku, jak każdy z nas czternastu. Ale jeśli tak się nie stanie, nie będę bardzo zawiedziony - mówi na kilka dni przed premierowym meczem Polaków w mistrzostwach świata Mateusz Mika, przyjmujący biało-czerwonych.

Kibice już odliczają dni i godziny do pierwszego meczu naszych reprezentantów w mundialu, tymczasem w Spale kadrowicze zbierają ostatnie szlify. W poniedziałek biało-czerwoni rozegrali na treningu mecz z ekipą kanadyjską. Dość niespodziewanie po pięciosetowym boju to Kanadyjczycy okazali się lepsi. Najlepszym punktującym naszego zespołu był Mateusz Mika, który zapisał na swoim koncie 15 punktów. – Moim zdaniem w tym sparingu były pozytywy, ale też i trochę negatywnych spraw, jak w każdym meczu. Wprawdzie na koniec wygrali rywale. Myślę jednak, że tych pozytywnych rzeczy było więcej i możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem – tłumaczy na łamach Przeglądu Sportowego polski przyjmujący.

W spotkaniu z reprezentacją Klonowego Liścia trener Antiga od początku desygnował na plac boju dwójkę przyjmujących – Winiarski/Mika. Co ciekawe, po raz pierwszy w trakcie przygotowań zaczął z taką samą parą przyjmujących w dwóch meczach z rzędu – z Rosjanami i w sparingu z Kanadyjczykami. – Zobaczymy, co trener postanowi, to jego decyzja. Myślę jednak, że musimy wykazać się cierpliwością, poczekać do pierwszego gwizdka, a wtedy selekcjoner odkryje karty – wyjaśnia Mika. – Na pewno chciałbym grać od początku, jak każdy z nas czternastu. Ale jeśli tak się nie stanie, nie będę bardzo zawiedziony, bo drużyna jest tak ułożona, że każdy chce pomagać kolegom na boisku. Najważniejszy jest wynik, drużyna, a nie to kto akurat gra – dodaje 23-letni gracz, który zadebiutuje w turnieju takiej rangi. Czego Matusz Mika spodziewa się po reprezentacji Polski? – Na pewno będziemy chcieli walczyć w każdym meczu, każdy z nas marzy o medalu. Teraz na treningach robimy wszystko, by zbliżyć się do tego naszego wymarzonego celu.

Nowy nabytek Trefla Gdańsk przebojem wdarł się do kadry. Po udanym sezonie we francuskiej ekipie z Montpellier, która jednak biła się o lokaty w dolnej części tabeli, zdecydował się na powrót do PlusLigi. Co ciekawe, we Francji trenerem Miki był obecny asystent Stephane’a Antigi Philippe Blain, który jeszcze podczas sezonu ligowego przypuszczał, że przyjmujący zaskoczy całe środowisko siatkarskie w Polsce. – Cieszę się, że trener to wykrakał (śmiech) – kończy Mateusz Mika.



źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved