Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Łasko: Motywacji nam nie brakuje

Michał Łasko: Motywacji nam nie brakuje

fot. Sabina Bąk

- Wszyscy, którzy zostali i ci, którzy przyszli, mają w głowie ten sam cel. A kiedy kilkanaście osób idzie w jednym kierunku, to łatwiej ten cel osiągnąć - o zmianach kadrowych, przygotowaniach do nowego sezonu i ambicjach klubu ze Śląska mówi Michał Łasko.

Na konferencji prasowej wspomniałeś, że mimo zmian i przebudowy składu nowy zespół będzie ekipą o podobnej charakterystyce i poziomie sportowym, jak drużyna z ubiegłego sezonu…

Michał Łasko:Jestem absolutnie o tym przekonany. Wydaje mi się, że zestawiając zawodników, którzy odeszli, z tymi, którzy przyszli, to widać, jak są oni podobni i jak mogą się uzupełniać. Zaczynając od Denisa Kaliberdy – to zawodnik o charakterystyce siatkarskiej bardzo podobnej do Michała Kubiaka, który odszedł. To siatkarz waleczny i tak patrząc na cechy poszczególnych zawodników grających na tej pozycji, to nie znam innego przyjmującego o takim stopniu podobieństwa w grze do Michała Kubiaka, którego moglibyśmy wybrać. Patrząc dalej, jest Zibi, który ma lepsze cechy ofensywne. Porównując to chociażby do transferu Matteo Martino, który nie wypalił, czy Nico (Marechal – przyp. red.), którego uważam za bardzo dobrego gracza, ale w ubiegłym sezonie miał trochę pecha, to generalnie teraz wychodzimy na plus. Wiem, że w ataku będziemy naprawdę mocni, a te teoretyczne niedociągnięcia, które możemy mieć w odbiorze, będziemy stabilizować. Znając ambicję Zibiego, to jestem przekonany, że będzie pracował trzy razy więcej, żeby te ewentualne problemy zminimalizować czy nawet wyeliminować, bo można powiedzieć o nim wszystko, ale na pewno nie to, że brakuje mu ambicji. Osobiście jestem bardzo zadowolony, nie zapominajmy też o tym, że gra jednego zawodnika jest efektem pracy całego zespołu, sztabu szkoleniowego, medycznego… To nie jest tak, że dany zawodnik gra tak dobrze, bo jest wybitny, tutaj trzeba znaleźć tzw. chemię w zespole, aby drużyna funkcjonowała jak najlepiej. Mam nadzieję, a nawet jestem przekonany, że u nas tego nie zabraknie.

Dość istotną i niespodziewaną była też zmiana na stanowisku szkoleniowca. Na ocenę skuteczności trenera przyjdzie czas po sezonie. Jednak styl pracy Roberto Piazzy tobie osobiście nie jest obcy?



To, co mogę powiedzieć o Roberto, to to, że pracowałem z nim, kiedy byłem dużo młodszy, byłem w wieku Mateusza Malinowskiego. Na pewno więc te oceny są inne. Roberto Piazza jest jednym z nielicznych trenerów na świecie, którzy mogą się pochwalić wyjątkowym doświadczeniem. Był 10 lat w Treviso, w czasie kiedy pracowali tam najlepsi szkoleniowcy, były najmocniejsze drużyny. To był etap, kiedy Treviso było jak Barcelona czy Real Madryt światowej siatkówki – wygrywali praktycznie wszystko. Z tego punktu widzenia ma naprawdę spore doświadczenie, co prawda nie jako pierwszy trener, nie znam go też z tej strony. Co ważne to wiadomo, że między nami a trenerem musi się wytworzyć ta chemia. Zobaczymy, jak będzie, na razie mogę mówić tylko o odczuciach, to, co jest pewne – motywacji nam nie brakuje. Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni do pracy. Mamy w zespole dużo młodych zawodników, którzy zdają sobie sprawę z tego, jak wielką szansę otrzymali i będą pracować w tym kierunku jak najwięcej. Wszyscy, którzy zostali i ci którzy przyszli, mają w głowie ten sam cel. A kiedy kilkanaście osób idzie w jednym kierunku, to łatwiej ten cel osiągnąć.

W ubiegłym sezonie sporo mówiło się o team-spiricie jako mocnym punkcie Jastrzębskiego Węgla. Zgodziłbyś się ze stwierdzeniem, że ta atmosfera jest na tyle istotna, aby w trudniejszych momentach ponieść zespół?

Wydaje mi się, że w tamtym roku ten team-spirit bardzo nam pomógł. Chociaż prawda jest taka, że na końcu nie wygraliśmy. Nie zdobyliśmy złota, które w pewnym momencie sezonu wydawało się celem bardzo realnym do osiągnięcia. Nadal myślę, że przez większość sezonu to my graliśmy najładniejsza siatkówkę, tylko czegoś zabrakło. Być może doświadczenia, szczęścia czy umiejętności, również w finale Pucharu Polski, który przegraliśmy. W fazie play-off PlusLigi trafiliśmy natomiast na Skrę Bełchatów. Bełchatowianie byli wtedy w naprawdę znakomitej formie i trzeba im oddać, że zaprezentowali się lepiej od nas i zasłużyli sobie na tę wygraną. W sporcie o końcowym sukcesie decydować może sporo elementów, między innymi może to być też szczęście, ale też motywacja i umiejętności. Osobiście bardzo wierzę w siłę atmosfery w zespole i wiem, że ten aspekt dodaje kilkanaście procent, podnosząc jakość gry zespołu. Wierzę, że tak samo może być u nas w tym sezonie.

W okresie transferowym także pozostałe zespoły z tzw. wielkiej czwórki siatkarskiej ekstraklasy znacząco się wzmocniły. Zapowiada się wyjątkowo trudny sezon. Kto może być szczególnie niebezpieczny?

Myślę, że Skra Bełchatów. Odnaleźli się po dwóch sezonach, które w ich wykonaniu były takie sobie, a teraz są wyjątkowo mocni. Podobnie jak w poprzednich latach są cztery zespoły, które na pewno będą walczyć. Przynajmniej patrząc na składy tak na papierze, to wszystkie zespoły dokonały wzmocnień, nie tylko ta tzw. czołówka, ale również zespoły teoretycznie niżej notowane. Przykładem może być Trefl Gdańsk, wiadomo, że kiedy przyszedł taki trener jak Anastasi, na pewno będzie to zupełnie inna drużyna, bo potencjał ma spory. Dzięki temu, że polska liga wciąż się rozwija: są większe finanse, zainteresowanie mediów – poziom sportowy ligi wzrasta. Na początku sytuacja jest niezwykle podobna: są te cztery zespoły, o których się mówi, że muszą liczyć się w walce o medale, a co do innych… zobaczymy. Może pojawić się jakaś niespodzianka, być może to będzie właśnie Trefl Gdańsk, tak jak chociażby dwa sezony temu takim objawieniem była Delecta Bydgoszcz.

Przy powiększeniu PlusLigi wzrośnie także natężenie meczów. Z jednej strony jesteście już przyzwyczajeni do takiego trybu rozgrywania spotkań, z drugiej jednak przy walce na kilku frontach może pojawić się zadyszka.

Mamy na tyle dobry i szeroki skład, że możemy swobodnie nim rotować. Każdy z nas ma dobrego zmiennika i sporo spotkań będziemy mogli grać dwoma składami. Tak trzeba zrobić, szczególnie kiedy mamy Ligę Mistrzów. To jest sport i trzeba akceptować tego typu zmiany i być elastycznym. Jeżeli liga powiększyła się do dwunastu klubów i każda z tych drużyn jest dobrze przygotowana do tego poziomu rozgrywek, to możemy się tylko cieszyć. To by znaczyło, że siatkówka jest zdrowa, rozwija się i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Ale co w sytuacji, kiedy kluby, które dołączają, nie funkcjonują tak, jak powinny, nie tylko pod względem sportowym jako drużyna, ale także w kwestiach organizacyjnych? Nad tym należałoby się zastanowić. Bo jeżeli odbywa się to na dobrych zasadach, to możemy się tylko cieszyć, tylko pytanie, czy rzeczywiście powiększamy się zdrowo…

Rozpoczęliście przygotowania do nowego sezonu. Po raz pierwszy od dawna macie komfort trenowania niemal w pełnym składzie od początku (brakuje tylko Denisa Kaliberdy – przyp. red.). Ten aspekt zgrania może być szczególnie istotny w pierwszych spotkaniach sezonu?

Na pewno będzie to dużym plusem, chociaż z doświadczenia wiem, że te pierwsze mecze sezonu bywają bardzo dziwne. Przede wszystkim dlatego, że kluby mające się liczyć w walce o mistrzostwo czy też strefę medalową pracują długofalowo. Bo wiedzą, że w pewnym momencie będzie bardzo mało czasu na treningi siłowe czy ogólnie na pracę, bo przychodzi taki moment, że praktycznie więcej czasu będziemy spędzać w autokarze niż na sali czy w siłowni. To jest normalne, że zespoły, jak my, Resovia, ZAKSA czy Skra, na początku podejmą ryzyko. Tak patrząc, to właśnie wtedy jest najwięcej niespodzianek. Drużyny, które są teoretycznie trochę słabsze, mają większy interes być w formie na początku. Jak zdobędziesz jak najwięcej punktów w pierwszych kolejkach, to później łatwiej na kolejnym etapie ustalić tabelę. Kluby takiego typu jak nasz ten początek sezonu będą miały natomiast bardzo ciężki fizycznie i to jest normalne, aby potem móc korzystać z tej pracy, kiedy będzie mniej czasu na same treningi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved