Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Mateusz Mika: Cieszę się, że jestem w czternastce

Mateusz Mika: Cieszę się, że jestem w czternastce

fot. Izabela Kornas

Wygrana Polaków z reprezentacją Chin nie przysłoniła największej rewelacji wczorajszego dnia - braku powołania Bartosza Kurka na MŚ. - Trafiło akurat na Bartka. Nie ma sensu nad tym rozmyślać - mówił po meczu przyjmujący reprezentacji, Mateusz Mika.

Co zdecydowało o dzisiejszym wyniku?

Mateusz Mika:Zagraliśmy lepiej praktycznie w każdym elemencie. Szczególnie lepsze było przyjęcie w porównaniu do tego z poprzedniego meczu. To były kluczowe elementy.

Chińczycy nieco postraszyli was w drugim secie.



Uciekło nam kilka piłek, ale na szczęście udało nam się po tym pozbierać i dogonić Chińczyków. To duży pozytyw, że mimo kłopotów potrafiliśmy z nich wyjść i wygrać 3:0.

Azjatycka drużyna to dość egzotyczny zawodnik. Pojawiły się z ich strony jakieś zagrania, które was zdziwiły?

Nic szczególnego nie zagrali. Oni lubią schodzić ze skrzydeł i zrobić zamieszanie pod siatką, ale robią to bardzo rzadko. Myślę, że dla nas nie jest to element zaskoczenia.

Na boisku pojawił się inny skład w porównaniu z tym z meczu z Bułgarami. Patrząc na mecze, można uznać, że zarówno jedni, jak i drudzy prezentują równy poziom.

Nie wiem jeszcze, jaka jest pierwsza szóstka, a jaka druga, co trener Antiga planuje, ale na pewno jest tak, jak mówisz, ta drużyna jest wyrównana i powinniśmy się z tego cieszyć.

Kolejny rywal to Rosjanie – teoretycznie najsilniejsi przeciwnicy. Czy macie już na nich receptę?

Na razie koncentrowaliśmy się na Chińczykach i dopiero dojdziemy do tematu Rosjan. Będziemy mieli odprawę wideo i wtedy postaramy się znaleźć na nich receptę.

Znalazłeś się w czternastce wybrańców na mistrzostwa świata.

Bardzo się cieszę z tego powodu. Będę miał okazję pomóc drużynie. Nikt z nas do końca nie wiedział, co trener planuje. Trafiło akurat na Bartka (Bartosz Kurek – przyp. red.). Nie ma sensu nad tym rozmyślać. Trzeba skupić się na tym, by zagrać dobrze na mistrzostwach świata. Cieszę się, że jestem w czternastce.

Pomyślałeś w maju, że tak to wszystko może się potoczyć?

Mecze w Lidze Światowej, które zagrałem, dały mi trochę doświadczenia. Na pewno w maju nie spodziewałem się, że tak to będzie wyglądało.

W meczu był moment, kiedy zmieniłeś Dawida Konarskiego i wystąpiłeś w roli atakującego. Czy to był zaplanowany manewr, czy może trener zupełnie cię tym zaskoczył?

To wszystko było uzgodnione. W sobotę Mariusz (Mariusz Wlazły – przyp. red.), niestety, doznał kontuzji, więc zrobiliśmy to po to, by trochę odciążyć Dawida (Dawid Konarski – przyp red.). Taki plan miał trener. Dla mnie nie było problemu. Kiedyś, bardzo dawno temu, grałem jako atakujący. Nie było w tym żadnego zaskoczenia.

Jednak na mistrzostwach zobaczymy cię w roli przyjmującego.

Tak, z tego, co wiem, to tak.

Jak oceniasz waszą formę w porównaniu z tą, którą prezentowaliście podczas sparingowych meczów z Niemcami?

Myślę, że fizycznie jesteśmy lepiej przygotowani niż podczas sparingów z Niemcami. Oby ta gra cały czas szła do przodu.

W tym roku trener Antiga „zafundował” wam zgrupowania w różnych miejscach Polski i świata. Jak takie rozwiązanie wpłynęło na zespół?

Byliśmy w Spale, Bełchatowie i we Francji. Myślę, że ten zagraniczny wyjazd był dobry pod względem mentalnym. To było coś innego niż w poprzednich latach. Nie siedzieliśmy kilku miesięcy w Spale, tylko udało się inaczej zorganizować ten czas.

Co może być największym atutem naszej drużyny podczas mistrzostw świata?

Zespołowość. Każdy każdemu pomaga na boisku. Kiedy ktoś źle przyjmuje, kolega dobrze wystawia, to atakujący stara się coś z tym zrobić. Myślę, że właśnie to jest naszym dużym atutem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved